Strona głównaMangi„Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” | Tomy 1-2 | Recenzja na upalne...

„Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” | Tomy 1-2 | Recenzja na upalne dni

Okazuje się, że bycie potomkiem yuki-onny we współczesnej Japonii nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Szczególnie gdy wokół, w korpo, jest pełno współpracowników. Na szczęście jest pewne uczucie, które może roztopić nawet najgrubszy lód.

„Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” to przyjemny, choć dość chłodny romans podszyty komedią i codziennym życiem w biurze. Zaciekawieni? A może głowicie się nad tym, kto to jest yuuki-onna? Ewentualnie szukacie ochłody na ostatnie dni wakacji?

To wszystko znajdziecie w dalszej części tekstu, zapraszam!

Korpo i japońskie legendy

Przede wszystkim wyjaśnijmy kim jest yuuki-onna. Otóż mowa tutaj o pewnej kobiecie z japońskich legend, która nawiedzała wędrowców w śnieżyce. Część opowieści twierdzi, że spycha ona w przepaść wszystkich tych, którzy odwrócą się do niej plecami, inne — że zakopywała nieszczęśliwców w głębokim śniegu. Co to ma wspólnego z dzisiejszą mangą? Otóż „Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” opisuje losy jednego z potomków wspomnianego ducha — Himuro, który aktualnie, cóż, pracuje w korpo.

Tam spotyka dziewczynę, która od razu wpada mu w oko i to ze wzajemnością! Problem jednak w tym, że wszystkie stany emocjonalne Himuro kończą się zamiecią, zlodowaceniem czy fruwającymi bałwankami. Czy jednak mimo tego wszystkiego Fuyutsuki wprowadzi trochę ciepła do życia potomka yuki-onny?

Chłodno-ciepły romans

Po opisie „Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” brzmi jak całkiem lekka manga? Bo i taką właśnie jest. Przygody naszej parki czyta się lekko, ale przy tym bardzo przyjemnie. Na plus na pewno zasługuje fakt, że mamy tutaj do czynienia z dorosłymi bohaterami. Od pewnego już czasu unikam romansów gimnazjalistów/licealistów, bo przeważnie są, cóż, przesłodzone. W przypadku tej mangi relacje rozwijają się tak, jak w normalnym życiu: małymi kroczkami, niby nic nieznaczącymi gestami. Na szczęście autorka wiedziała, kiedy postawić kropkę takim podchodom i przejść na wyższy „poziom”.

Czy przekroczenie granicy „znajomi z pracy” odbija się mocno na fabule? Otóż nie. Manga dalej trzyma się tematyki pojedynczych scen z biura (plus ewentualnych randek) niczym z The Office. Szczególnie że w momencie, gdy czytelnik mógłby poczuć tą konwencją zmęczenie, do akcji wkraczają inne pary — jak się domyślacie, też związane z elementami japońskich legend.

To właśnie drugi tom bardziej pozytywnie zapadła mi w pamięć. Akcja odrywa się od przygód Himuro i Fuyutsuki, a tym samym wprowadza do fabuły powiew świeżości. Szczególnie że każdy bohater ma swój wyjątkowy charakter. Czasem schematyczny — w porównaniu z innymi mangami — jednak wciąż miły do poznawania.

I latające bałwanki!

Warstwa graficzna to również ogromny plus tej mangi. Przede wszystkim okładki, które od razu przyciągają wzrok. Dango zrobiło świetną robotę, dodając całą masę połyskujących naklejek. Dzięki temu od razu widać, co czeka nas w środku — urocze slice of life.

Wnętrze komiksu tylko spełnia obietnicę z okładki. Kreska jest po prostu śliczna. W swojej oszczędnej formie — tła czy miejsca akcji są w większości takie same — potrafi zachwycić. Czym? Oczywiście skrzętnie narysowanymi modelami postaci. Można podziwiać wyrazy twarzy, włosy czy oczy bohaterów, co i Wam polecam robić, bo „Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” zwyczajnie na to zasługuje.

Autorka postarała się też o odpowiednie upiększacze do kadrów, więc latające bałwanki, śnieżynki czy inne gwiazdki to norma. Miło urozmaicają tła, ale też po prostu pasują do klimatu serii.

„Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” – czy warto przeczytać?

Koniec końców „Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” zbiera wiele pochwał, nie tylko ode mnie, ale niemal od każdego, kto po tę mangę sięgnie. Nie spodziewajcie się jednak, że to dzieło wywróci Wasz światopogląd do góry nogami. Nie takie jest jego zadanie! Moim zdaniem omawiana manga jest jak oddech po ciężkim dniu, chwila wytchnienia po pracy, ale też sprawdzi się jako umilacz podróży. Jednym słowem: to miły, lekki, zabawny romans.

Jeżeli szukacie właśnie takiego tytułu do przeczytania — „Śnieżny chłopak i cool dziewczyna” będzie strzałem w dziesiątkę. Polecam! A jeżeli szukacie jeszcze innych mang w takim klimacie, sprawdźcie Przemianę w Jaśniepana!

Subscribe
Powiadom o 
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek "Leniwiec" Kraśnicki
Od lat jaram się japońską popkulturą, a od czasu startu Leniwej Popkultury, również serialami, filmami i animacjami z całego globu. Staram się łączyć mój pracoholizm z lenistwem, ale ciężko jest wybierać między napisaniem nowego tekstu, a czytaniem ciekawostek o zwierzątkach. W wolnym czasie układam LEGO, piję zbożową kawę i spaceruję. Wiecie, że leniwce pływają trzykrotnie szybciej, niż sie poruszają?
- Advertisment -