Strona głównaManga UpdateShaman King w Polsce, nowość od Dango, MHA | Manga Update #30

Shaman King w Polsce, nowość od Dango, MHA | Manga Update #30

Zima nas rozpieściła w tym roku, ale ponoć nadchodzi już odwilż… Jednak gdy spojrzymy na mangowe newsy – szczególnie te z Polski – możemy śmiało stwierdzić, że to już wiosna! Rynek komiksowy rozkwita pięknymi tytułami, a jednym z nich jest długo wyczekiwany Shaman King!
Po newsach klasyczna część poświęcona mangom, które ostatnio przewinęły się w naszej leniwej redakcji.

Mangowe newsy z Japonii:

Koniec mangi HoriMiya

Jeżeli śledzicie Leniwca na Facebooku, to już znacie tę informację. Dla tych, którym ona umknęła: dokładnie 18 marca pojawi się ostatni rozdział jednego z popularniejszych romansów ostatnich lat.

Po niemal dekadzie serializacji HoriMiya doczekała się końca. W Polsce tomiki ukazują się dzięki wydawnictwu Waneko, a jeżeli wahacie się przed kupnem, koniecznie sprawdźcie naszą recenzję!

The Vertical World na ostatniej prostej

Ku kocówce zbliża się nie tylko HoriMiya, ale też jedna ciekawych mang aktualnie publikowanych na łamach magazynu Shounen Jump. Jak podaje autor – Kuu Tanaka – zostało już tylko 6 chapterów nim pożegnamy się z Ruską.

Mamy jednak nadzieję, że na miejsce The Vertical World wskoczy kolejna udana manga!

Sukces Kimetsu no Yaiba

Jak to się mówi: tydzień bez wspomnienia o Deamon Slayer to tydzień stracony. Tym razem nie o sukcesie filmu Mugen Train, a o łącznej ilości sprzedanych tomów. Otóż w tym tygodniu Kimetsu No Yaiba przekroczyło 150 milionów sprzedanych egzemplarzy (również w wersji cyfrowej). Robi wrażenie, prawda?

A czy Wy już dołożyliście cegiełkę do tego wyniku? Jeżeli nie, to szybko dołączcie tę mangę do swojej kolekcji!

Mangowe newsy z Polski:

Shaman King, Koi wa Ameagari no You ni, Fukouchuu no Shiawase

Żródło: Instagram @wydawnictwosjg

Wydawnictwo: Studio JG

Ten tydzień, jak nie cały miesiąc, zdecydowanie zdominowało wydawnictwo Studio JG. Takiej zapowiedzi nikt się prawdopodobnie nie spodziewał – Shaman King wreszcie u nas! (osobiście porzuciłem nadzieje na mangę Shaman King w Polsce kilka lat temu dop. Jacek). Studio spełniło tym samym marzenia wielu czytelników. Nie zapominajmy jednak, że pozostałe dwie zapowiedziane mangi również zasługują na uwagę. W szczególności Koi wa Ameagari no You ni (After the Rain), które tuż po premierze ujrzycie na naszej stronie.

Opisy od wydawnictwa:

Shaman King

Yo Asakura jest szamanem – jednym z nielicznych ludzi, będących w stanie dojrzeć duchy zmarłych. Jako pośrednik między wymiarami posiada szczególne umiejętności, dzięki którym może połączyć swoje siły z wybranym duchem i wykorzystać nabyte w ten sposób moce w walce. Chcąc kontynuować swój trening, chłopak przenosi się do Tokio, by pozyskać jak najwięcej potężnych nadprzyrodzonych sprzymierzeńców. Jednak czas nagli – zbliża się organizowany raz na pięćset lat turniej, podczas którego ważyć się będą losy świata. Czy Yo podejmie wyzwanie i stanie do walki o tytuł Króla Szamanów?

Więcej o mandze Shaman King przeczytacie tutaj!

Koi wa Ameagari no You ni

Siedemnastoletnia Akira Tachibana nie może narzekać na brak popularności. Koleżanki z klasy ją uwielbiają, chłopcy za nią szaleją, jednak ona zawsze wydaje się być myślami gdzieś indziej. Kto mógłby przypuszczać, że to nie widok szkolnych przystojniaków przyprawia ją o szybsze bicie serca, a pewien niezdarny, poczciwy, czterdziestopięcioletni rozwodnik. Masami Hondo jest menadżerem kawiarni, w której Akira dorabia po godzinach, i nawet nie domyśla się, że może być obiektem westchnień swojej podwładnej. Czy nastolatka zdecyduje się wyznać mu swoją miłość? I czy to uczucie ma przed sobą jakąkolwiek przyszłość?

Fukouchuu no Shiawase

Eiju Yaotomi ma w życiu niespotykanego farta. Jeśli spóźnia się do pracy, okazuje się, że jego szefowie zaspali i również będą później. Gdy brakuje mu pieniędzy, wygrywa je na loterii. Nawet kiedy przechodzi koło śmietnika, wiatr zaczyna wiać w drugą stronę. To dość, by siły wyższe poczuły się w obowiązku przywrócić równowagę we wszechświecie. I tak pewnego dnia fortuna naszego bohatera obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Jak się okazuje, mężczyzna zostaje nawiedzony przez boga nieszczęścia imieniem Yato, który od teraz towarzyszyć mu będzie w codziennym życiu. Czy Eiju zdoła uwolnić się spod jego nieszczęsnej kurateli? A może sprawy przybiorą jeszcze bardziej zwariowany obrót?

Wami Kumicho Musume to Sewagakari od Tsukiyi (Kiedy yakuza zostaje niańką)

Wydawnictwo: Dango

Opis od wydawnictwa: Toru Kirishima, 28 lat.
Niech was nie zwiedzie jego luzacki uśmiech – tak naprawdę to yakuza z krwi i kości. Jest prawą ręką szefa gangu Sakuragi i biada tym, którzy zajdą mu za skórę, gdyż w słowniku naszego bohatera nie ma takiego słowa jak „litość”…
Jego beztroskie, przepełnione bijatykami i krwią dni dobiegają końca (no dobra, to nieprawda, wciąż wykonuje swoje obowiązki). Dostaje od szefa pewne zadanie… Ma zostać opiekunką jego córeczki, Yaeki!
Czy Kirishima podoła nowemu, odpowiedzialnemu wyzwaniu?

Manga Update #30

Przechodzimy do sekcji poświęconej temu, co ostatnio czytaliśmy. Pochwalcie się w komentarzach lub na naszej grupie – Popkulturowe Leniwce – z jakimi mangami Wy rozpoczęliście luty!

Odrodzona jako czarny charakter w grze otome | Tom 4

Tempo prowadzenia historii w tym tomie było naprawdę… Błyskawiczne. Ledwo co przyjęłam do wiadomości, ze życie Catariny jest w niebezpieczeństwie, a tu dosłownie w następnym rozdziale wszystko rozeszło się po kościach! A już w ogóle pod koniec tomu wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Koniec.

To nie tak, że życzę źle naszej protagonistce, ale zabrakło mi nieco więcej dramatyzmu i komplikacji przy ratowaniu Catariny z opresji. Albo chociażby większego zaangażowania ze strony jej przyjaciół w samym procesie rozwiązywania największego problemu, z jakim zetknęli się do tej pory w swoim życiu. Ostatecznie ze wszystkim i tak Catarina poradziła sobie doskonale sama, jednak takie rozwiązanie nie jest dla mnie w ogóle satysfakcjonujące.

Wszystko dobre, co szybko (?) się kończy

Wracając do wątku Siriusa, a raczej Raphaela, to on również zakończył się tak nagle, jak się zaczął. Tak na dobrą sprawę, pomijając jego historię, nie dowiedzieliśmy się nawet, jaki był cel jego mrocznych knowań. Owszem, chciał zemścić się na ludziach, którzy skrzywdzili jego matkę, jednak w jaki sposób chciał jej dokonać? Kto go w ogóle nauczył posługiwania się czarną magią (o ile w ogóle ktokolwiek)? Mam wrażenie, że prędzej czy później wrócimy do tego motywu, a jeśli nie… To będę po prostu mocno rozczarowana. No nic, najpewniej następny tom przeniesie nas w miejsce z dala od Akademii Magii. Jestem dość ciekawa, w jakim kierunku podąży teraz ta historia, choć oczekiwania z tomu na tom są coraz niższe. Przynajmniej aspekt komediowy pozostaje niezmiennie bez zarzutu.

Kamila

My Hero Academia | Tom 25

Początek tomu to dokończenie wątków, które zamykały ubiegły – jesteśmy więc świadkami następnego etapu pojedynku w mieście Deika, gdzie na pierwszy plan wysuwają się Shigaraki oraz Re-Destro. Co więcej, w dalszym ciągu odkrywane są kolejne karty z przeszłości Tomury i jest to bez dwóch zdań najlepiej zbudowane tło dla postaci w serii. Poważnie, genialnie przemyślany origin.

Wracając jednak do samego starcia – gdy toczy się ono pomiędzy dwoma niebywale brutalnymi użytkownikami darów, to nie może dziwić, że przemoc wręcz wylewa się z kartek. Ostatnie tomy zdążyły przyzwyczaić mnie do takiego nagromadzenia scen rodem ze slasherów, ale wciąż robi to na mnie ogromne wrażenie. Wydaje mi się, że gdzieś po drodze manga przeszła przemianę i kierowana jest do nieco starszych odbiorców.

Powrót do Deku

Nie jest jednak tak, że cały tom skupia się na Shigarakim. Mniej więcej od połowy wracamy do naszej Akademii Bohaterów, gdzie dość niespodziewanie zarządzono kolejne tygodnie stażów. I choć większość jest zdecydowana w kwestii tego, gdzie zamierza się udać, problemy mają Bakugo oraz Midoryia.

Z pomocą przychodzi jednak Shoto, który proponuje rozpoczęcie pracy w agencji jego ojca, obecnego bohatera numer 1, Endeavora! Muszę coś dodawać? Już samo to powinno zachęcić do rzucenia się na 25. tomik My Hero Academia! Jeśli jednak nawet po tej informacji wątpicie, jestem pewien, że sama okładka przykuje Waszą uwagę – jest genialna!

Kajetan

Chainsaw Man | Tom 3

Jak walczyć z klątwą nieskończoności? Przed tym dylematem stanęli bohaterowie w poprzednim tomie Chainsaw Mana. Jak się okazuje, rozwiązanie jest prostsze, niż mogliśmy się spodziewać: skoro nie można demona zabić, ale odczuwa on ból, główny bohater będzie go kroił, aż ten poprosi o śmierć. Bez zbędnej filozofii, bez napięcia i przeciągania – tak zwyczajnie… A z drugiej strony: tak świeżo i sensownie.

Czym więc zapełniono resztę tomu? Kolejną porcją backstory Akiego oraz Himeno, wielką popijawą, wymiotami i… Przeciwnikami na zupełnie nowym poziomie, całkowicie innymi, niż ci, z którymi do tej pory mierzyli się bohaterowie.

Ryba piła

Zaskakuje mnie jak płynnie Chainsaw Mana brnie w fabułę. Chociaż brnie to nie najlepsze okreslenie – on po prostu pędzi! Nie ma w nim miejsca na zbędne przeciąganie, na budowę napięcia cliffhangerami czy skakaniem między wątkami. Przy tym nie traci w ogóle na jakości. Manga ciągle przypomina, że nie jest prostą lekturą do snu, narzucając czytelnikowi emocjonalny balast. Poczucie beznadziei i niechybnej klęski protagonistów nie opuszcza nawet na krok. W zamian dostajemy postaci z krwi i kości, popełniających błędy i uginających się pod presją.

I w tym wszystkim wplatane wspomnienia działają z pozoru jak chwila oddechu, nie wybijając jednak z rytmu całej serii.

Kolejny tom zapowiada się jeszcze lepiej! Autor zateasował tak wiele rzeczy, że mój hype wystrzelił w kosmos. Czekam na kontynuację!

Jacek

Subscribe
Powiadom o 
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek "Leniwiec" Kraśnicki
Od lat jaram się japońską popkulturą, a od czasu startu Leniwej Popkultury, również serialami, filmami i animacjami z całego globu. Staram się łączyć mój pracoholizm z lenistwem, ale ciężko jest wybierać między napisaniem nowego tekstu, a czytaniem ciekawostek o zwierzątkach. W wolnym czasie układam LEGO, piję zbożową kawę i spaceruję. Wiecie, że leniwce pływają trzykrotnie szybciej, niż sie poruszają?
- Advertisment -