Strona głównaArtykułyKoreański lifestyle: najczęstsze motywy w k-dramach

Koreański lifestyle: najczęstsze motywy w k-dramach

Życia uczyliśmy się już od Wikingów. Teraz czas, by z chłodnej Skandynawii przenieść się na Półwysep Koreański, bo i tam bije niewyczerpane źródło istotnej wiedzy. Niejedna osoba zarzucić może k-dramom, że zniekształcają rzeczywistość. Że wpadają w melodramat, są bajkowe, infantylne lub po prostu przesadzone. Ale jeśli w każdej kolejnej k-dramie pojawiają się te same motywy, wałkowane aż do buzujących w widzu mdłości, to może tkwi w nich jakaś lekcja? W tym tekście przyjrzymy się rzeczonemu problemowi.

Jak to jest być bohaterem k-dramy, dobrze?

Koreański bohater nie ma łatwo. Jego życie wypełnione jest ciągłymi zwrotami akcji, a niebezpieczeństwo czai się wszędzie. Za każdym rogiem dybie wredna matka ukochanego lub ukochanej, która nie zgadza się na związek. Ewentualnie jakiś wysoko postawiony prezes gotowy, niczym Siara z Kilera, wykonać „memory five” do swojego podręcznego gangstera w kwiecistej koszuli. Nie wspominając już o białej (lub niebieskiej, o czym się przekonamy) ciężarówce zagłady, której uniknąć raczej nie sposób. I nawet jeśli protagonista pokona te wszystkie przeszkody, nikt nie zagwarantuje mu szczęśliwego zakończenia.

Całe szczęście, razem z obserwatorkami fanpage’ów DRAMY KOREAŃSKIE I NIE TYLKOK-Drama Poland SPAM, przychodzimy z pomocą. Zebrałyśmy najczęstsze, najpopularniejsze, najbardziej wkurzające oraz znane i kochane motywy, bez których k-drama nie byłaby k-dramą. Oto kilka istotnych informacji, które pomogą Ci wieść życie, jak koreański „główny bohater”:

Przed wyruszeniem w drogę należy:

Wybierając serial, możesz kierować się nazwiskiem ulubionego aktora, aktorki lub scenarzysty. Ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z k-dramami pewnie uznasz, że najłatwiej będzie sugerować się gatunkiem. I tu już trafisz na pierwsze wyzwanie! Koreański romans może zamienić się w dramat rodzinny lub (co się zdarza) dystopijno-apokaliptyczny survival. Innym razem, decydując się np. na thriller lub akcję, w połowie zdasz sobie sprawę, że oglądasz melodramat o ludziach, którzy mówią sami do siebie. Naprawdę, nigdy nie zrozumiem, na czym polega koreański sposób wybierania gatunku.

Dodatkowo, każdemu nowicjuszowi poradziłabym, aby:

  1. do seansu nie zasiadał głodny – bohaterowie k-dram jedzą dużo, często i z apetytem. Cytując jedną z członkiń pomagających mi fanpage’ów „Śniadania takie obfite, że nie wiem, jak te laski ważą po 40 kg, jak na śniadanie zeżarła 20 kg”. Podpisuję się rękami i nogami.
  2. nie planował jeść w trakcie seansu – po punkcie pierwszym możesz uznać, że będziesz cwany i postanowisz zjeść z bohaterami. Błąd! Choć ostrza noży i broni białych, cielesne obrażenia, papierosy, tatuaże i markowe symbole (ale nie te, które sponsorują serial) są zamazane, to koreański cenzor nie ma problemu ze scenami doprowadzającymi widza do odruchów wymiotnych.

M6 i inne problemy mieszkaniowe

Niech nie dziwi Cię nowy widzu, że główna bohaterka (lub bohater) koreańskiego serialu, szczególnie jeśli nie szasta kasą, zamieszkuje na dachu. Oraz to, że „z zewnątrz będzie to mała komórka a w środku dwupoziomowe M6”. Widocznie magia jasnych kolorów rzeczywiście optycznie powiększa metraż.

Niektórzy protagoniści idą dalej, pomieszkując w namiocie. A namiot można rozstawić i na dachu i w salonie. Do wyboru do koloru. W tej kwestii bohaterów k-dram ogranicza tylko ich własna wyobraźnia.

Sytuacja mieszkaniowa osób zameldowanych bliżej poziomu morza nie wygląda jednak lepiej. Szczególnie jeśli prowadzą niewielki biznes (którym i tak będzie mała restauracja). W ich polu widzenia prędzej czy później znajdzie się jakiś koreański Tony Montana w koszuli w kwiaty. Przyjdzie, razem z całą bandą rzezimieszków, demolować spokojną jadłodajnię, terroryzując przy tym właścicieli oraz klientów. Tacy (zawsze) działają na polecenie jakiegoś pana prezesa lub lokalnego polityka. A ich cel? Przegonienie lokatorów, bo za moment chcą sprzedać teren pod przebudowę.

Oglądanie k-dram zrobi z Ciebie speca w dziedzinie deweloperki – to pewniak!

Koreański Kopciuszek

Chyba nawet Disney nie ma aż tak wysokiego procentu osieroconych głównych bohaterów. Bohaterowi k-dramy zmarł ojciec, matka (często oboje), a nasz rodzynek wychowywany jest przez wyrodnego członka rodziny. Jeśli to wujek lub ciotka to będą wredni. Będą rodzynkiem pomiatać, bić go gazetą lub/i kapciem po głowie, traktować jak tanią siłę roboczą– ogólnie mało przyjemnie. Jeśli to dziadek lub babcia wychowują, to będą aniołami z nieba zesłanymi. Bardzo często, i dość szybko, zdarzy się im do nieba wrócić.

Ale nic się nie bój! W takich sytuacjach jest kilka możliwości:

  1. główny bohater lub bohaterka posiada magiczne moce, o których zaraz się dowie;
  2. główna bohaterka już jest na miłosnym celowniku księcia, dziedzica fortuny lub miliardera;
  3. główny bohater jest osieroconym księciem, dziedzicem fortuny lub miliarderem.

Motylki w brzuchu i inne takie

Koreański serial często poznasz po tym, że niezależnie od gatunku w końcu i tak pojawi się romans. Jak, w takim razie zdobyć czyjeś serce według k-dram? Oto co następuje:

Jeśli jesteś kobietą:

  • wywróć się – ukochany złapie Cię w locie, a po wszelkich wygibasach i piruetach, jakie wykonacie, nieuchronnie Wasze usta się odnajdą. Opcjonalnie można amanta później odepchnąć, pobić i skrzyczeć za atak na Waszą skromność;
  • skalecz się – ukochany będzie naklejał Ci plasterek, chuchał i dmuchał z pieczołowitością godną Marcina Najmana klepiącego matę;
  • zaśnij, szczególnie gdy razem podróżujecie – Twoja głowa miękko wyląduje na jego ramieniu i stąd do kobierca już tylko prosto i w lewo;
  • upij się – „Zawsze znajdzie się frajer co Cię przydyga na plecach do domu, oczywiście kulturalnie ubierze laczki, żeby nie nabłocić, a Ty zaśniesz spokojnie w płaszczu, w podzięce obrzygujac go”
  • nigdy nie miej ze sobą parasola – dziwne? Zaufaj fankom k-dram, bo wiemy, co mówimy!
  • za młodu odrzuć zaloty/przyjaźń niewyróżniającego się chłopaka – po latach wróci jako: książę, dziedzic fortuny albo miliarder.

I jeszcze mała przestroga: uważaj na byłe i niedoszłe narzeczone Twojego wybranka. Będą przekupywać, zastraszać, szantażować, krzyczeć, bić i szarpać. Nawet jak umrą, to ostatecznie i tak okaże się, że żyją. Najstraszniejsze czarne charaktery OCN’u bledną przy zazdrosnej koreańskiej kobiecie!

Jak podrywać, jeśli jesteś mężczyzną?

Tutaj sprawa jest bardziej złożona. Najpierw przyjrzymy się sytuacji, gdy jesteś bogatym i atrakcyjnym mężczyzną – stan, który osobiście nazywam „casusem Lee Min Ho”. Aby miał miejsce, musisz być tak zwanym „male lead”, czyli głównym męskim bohaterem. A jak podrywa Lee Min Ho?

  1. jest piękny – fakty, nie opinie;
  2. łapie wybrankę za nadgarstek i siłą wyprowadza z baru lub zmusza do patrzenia mu w oczy;
  3. pijaną wybrankę zanosi na plecach do domu;
  4. zapewnia ochronę w trakcie przechodzenia przez ulicę;
  5. podaje jej parasol podczas ulewnego deszczu;
  6. jest wyniosły i nie traktuje wybranki poważnie– ale tylko dlatego, że skrywa pałającą do niej miłość. Jego uczucie naraża ją na niebezpieczeństwo, ponieważ jest: księciem, dziedzicem fortuny albo miliarderem. Oczywiście osieroconym.

Nie każdy jednak jest Lee Min Ho. Co więc robić, gdy nie jesteś piękny i bogaty? Ewentualnie, gdy jesteś „second male lead”, czyli bohaterem drugoplanowym? Na to rada jest tylko jedna: nawet nie próbuj.

Koreański product placement

Seriale kosztują dużo dlatego nie dziwi, że product placement to wręcz obowiązek każdej stacji. Niektórzy lokują reklamowane dobra w subtelny sposób, sprawiając, że są one składowym elementem fabuły. Frajerzy!

Koreański product placement w finezyjność się nie bawi. Bohaterowie stołują się w Subwayu, wymachują Samsungami, jeżdżą Hyundaiami albo Chevroletami. Moim osobistym faworytem jest scena z Voice, gdy jedna z postaci upuściła telefon pod kran z bieżącą wodą. Następnie podniosła nienaruszone urządzenie i wygłosiła slogan o tym, że „nowe modele są super trwałe i wodoodporne”. Zabrakło tylko mrugnięcia do kamery.

Kilka losowych porad życiowych

Skoro o reklamach mowa, to zareklamuję dwa fanpage’e, których uczestniczki pomogły mi przy tworzeniu tego tekstu. DRAMY KOREAŃSKIE I NIE TYLKOK-Drama Poland SPAM: Oto wybrane, dodatkowe sugestie, porady i kulturowe obserwacje, których nauczyły nas koreańskie dramy:

  • Laczki muszą być osobne na chatę, osobne do łazienki. Nawet ochroniarz łazi w laczkach, a jak kogoś goni to jakimś cudem wskakuje w buty i dorwie złodzieja;
  • Szklanka wody zawsze musi być pod ręką, więc w każdej restauracji już na wstępie stawiają Ci dzbanek z wodą i szklankę, żebyś mogła biedaczce chlusnąć w twarz. Kopertę z forsą też trzeba zawsze mieć przy sobie w razie W;
  • Żeby się hajtnąć musisz mieć zgodę: ojca, matki, babki, pradziadka i sąsiada jeszcze dla pewności, bez tego ani rusz;
  • Nieśmiertelne bogate Ajummy przychodzące do wybranki jej syna, rzucają w twarz pieniędzmi, mówiąc „odczep się od mojego syna”;
  • W szkołach też zawsze musi być ten jeden dzieciak, który ma bogatych rodziców i zawsze wszystko uchodzi mu na sucho, bo mama przyjdzie i zrobi raban lub zapłaci dyrektorowi odpowiednie pieniądze i ogólnie korupcja wszędzie;
  • Dostałeś nożem w brzuch i umierasz? No, ale przecież musisz wyjawić ten wielki sekret, zanim umrzesz. Dzwonisz więc do kogoś i prosisz o spotkanie, coś ty, przez telefon nie możesz tego powiedzieć, musi być osobiście! Oj, umarłeś, zanim go spotkałeś? Nie szkodzi, dzięki temu możemy przedłużyć serial o 70 odcinków;
  • Samobójstwo? Masz dwie opcje, skoczyć z mostu lub nawdychać się węgla – można też próbować się powiesić i nawdychać węgla jednocześnie, ale akurat niefortunny wybuch wojny atomowej przerwie Twój niecny plan;
  • Masz katar, gorączkę? Też masz dwie opcje: albo szpital albo umierasz.

Śmierć, podatki…

Mamy już gdzie mieszkać, zdobyliśmy życiowego partnera, wszystko gra i buczy. Otóż nie w k-dramie! Każdy szanujący się koreański serial ma też mroczne oblicze. Zdrady, morderstwa, intrygi – bez tego ani rusz. Policjanci nie mają tam łatwo, ale radzą sobie, jak mogą. Czasami na przykład nie zdziwi ich, że w środku nocy, korytarzem opuszczonej szkoły (do której uciekł poszukiwany) toczy się gaśnica. Najwyraźniej w Korei gaśnicom czasami zdarza się samym z siebie taczać po korytarzach. Macie z tym jakiś problem?! Bo dzielni policjanci nie mieli.

Amnezje są niezwykle częstą przypadłością, więc o przepytywanie niedoszłej ofiary może być trudno. Policjanci znajdują spalone zwłoki bez tożsamości? Całe szczęście obok leży zegarek, obrączka, złoty ząb lub karta biblioteczna sugerująca nazwisko denata. „Choć po 12 odcinkach „on” pojawia się znowu, bo go okradli wtedy, a w telewizji podali, że umarł, a do tego wyświetlili pełne nazwisko, to bał się pokazać, że wciąż żyje”. Bywa.

… i biała ciężarówka zagłady!

„(…) jak widzę ją w produkcjach z innych krajów to zastanawiam się kto zaraz zginie” napisała jedna z uczestniczek k-dramowego fanpage’a. Tutaj nie trzeba nic dodawać, poproszę tylko o materiał wideo:

A to i tak tylko wierzchołek góry lodowej.

Za to kochamy k-dramy!

Jeszcze raz chcę podziękować dziewczynom z fanpage’ów DRAMY KOREAŃSKIE I NIE TYLKOK-Drama Poland SPAM. Bez Was ten tekst nigdy by nie powstał! Dziękuję wszystkim razem i każdej z osobna, łącznie ze szczególnym wyróżnieniem – doskonale wiesz, że o Ciebie chodzi!

Możemy narzekać na wiele z powtarzanych motywów, ale zgadzamy się co do jednego – bez nich koreański serial nie smakowałby tak samo. Kochamy k-dramy mimo ich wad i szczególnie przez nie. Są gatunkiem same w sobie, a ich rosnąca popularność zupełnie nie dziwi.

Wyświechtanych motywów jest jednak dużo więcej, więc piszcie w komentarzach na stronie lub naszym fanpage’u o Waszych ulubionych. Może uzbiera się na kolejny tekst. Do następnego razu! Fighting!

2 KOMENTARZE

Subscribe
Powiadom o 
guest
2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Marlena
Marlena
3 miesięcy temu

Super napisane i super opisane 😉. Są jeszcze te motywy gdy na końcu główny bohater umiera, ty wyjesz i chcesz umrzeć z nim a po chwili akcja jakiś czas po i widzisz jak on czy ona wciąż żyje i ma sie dobrze ale ty nie masz sie dobrze bo nic nie rozumiesz. Czy to naprawdę sie dzieje czy to wyobraźnia umierającego 🤔 no i oczywiscie sauna z jajami i osiedlowe markety w których możesz sobie przyrzadzic żarełko na 100 sposobów 😜😜. Pozdrawiam.

Kaśka "Gaya" Protasiewicz
Najciekawsze zawsze kryje się w cieniu, dlatego interesuje mnie wszystko, co tajemnicze, niewyjaśnione i zagadkowe. Kryminały, thrillery, mitologie i teorie spiskowe. Jestem tam, gdzie autor zagląda w mroczne zakątki otaczającego nas świata oraz ludzkiego umysłu. Fanka kina koreańskiego i kdram. Specjalnie dla czytelników Leniwej Popkultury sprawdzam też, czy i jak zestarzały się znane i popularne filmy poprzedniego wieku.
- Advertisment -