Folklor koreański: istoty nadprzyrodzone w filmach i serialach

Jako ludzie żyjemy w nadziei, że nasze marzenia zatriumfują nad ponurą rzeczywistością. Szczególnie odzwierciedla to ludowy folklor. Od zarania dziejów marzymy o mądrych i sprawiedliwych władcach. Liczymy, że położą kres naszym niedolom, ubóstwu i chorobom. Choć to wszystko wciąż pozostaje w kategoriach życzliwej manifestacji, żyjemy w tej nadziei, zwracając oczy ku istotom nadprzyrodzonym.

Koreański folklor również odzwierciedla schematy wierzeń i wartości, którymi zwykli ludzie kierowali się przez stulecia. Przekonania o przyrodzie oraz jej relacji z człowiekiem. O świecie, w którym żyjemy, jak i zaświatach. Wytyczne dotyczące relacji międzyludzkich w rodzinie, klanie, a także całej społeczności. Chociaż świat przyrody niekiedy przynosi człowiekowi katastrofy, ostatecznie jest źródłem życia. Człowiek nie kontroluje natury, ale musi nauczyć się z nią koegzystować. W istocie więc jest integralną częścią przyrody, a nie jej przeciwnikiem.

Folklor inspirowany i inspirujący

Religia ludowa pozostaje częścią życia współczesnych Koreańczyków. Jest oparta na koreańskim szamanizmie oraz innych religiach, takich jak buddyzm i konfucjanizm. Koreańskie religie ludowe zmieniały się w wyniku infuzji kulturowej, gdy do Korei zostały wprowadzone obce religie. Stopniowo rozwinęły się jako mieszanka obcych i rdzennych wierzeń. W większości folklor był przekazywany ustnie. Najstarsze wzmianki o nim można znaleźć w księgach z XII i XIII wieku. Powstały one w oparciu znacznie starsze dokumenty, które obecnie są zagubione.

W dzisiejszych czasach nie traktujemy mitów poważnie, często szufladkując je w kategoriach „nieprawdziwych”. Uważamy się za mądrzejszych niż starożytni, ale prawda jest taka, że ​​wciąż jesteśmy tymi samymi ludźmi. Powodem, dla którego każdy lokalny folklor jest tak ważny, jest to, że nadal przemawia do nas jak do żywych istot. Pewnie też dlatego współcześni twórcy tak lubią sięgać do wierzeń i mitów. Uwspółcześniają starożytne opowieści, by przekazywać nam pewne uniwersalne prawdy o naturze jak i nas samych.

Spójrzmy więc na najpopularniejsze istoty nadprzyrodzone, które znalazły drogę do koreańskiej popkultury.

Gumiho

Gumiho (구미호) to w dosłownym tłumaczeniu “lis z dziewięcioma ogonami”. Mit lisa, który po przeżyciu tysiąca lat zamienia się w gumiho, swoimi korzeniami sięga czasów starożytnych Chin i Japonii. Według dalekowschodnich wierzeń długowieczne zwierzęta (żółwie, jelenie, żurawie i lisy) w pewnym momencie osiągają pewien stan udoskonalenia. Tak jak drzewo z czasem staje się węglem, a żywica bursztynem. W taki sam sposób lis przechodzi metamorfozę i może pojawiać się na ziemi pod wieloma formami.

Najpopularniejszą wersją gumiho jest piękna kobieta wykorzystująca swoją urodę do uwodzenia mężczyzn w celu… zjedzenia ich wątroby. Lub serca. W odróżnieniu od swoich chińskiego (huli jing) i japońskiego (kitsune) odpowiednika, gumiho najczęściej przedstawiany jest jako istota zła i niezwykle okrutna w postępowaniu. Opowieści o lisie z dziewięcioma ogonami, a przynajmniej te, na które trafiłam, są historiami krwawymi i brutalnymi. Jednocześnie, według niektórych mitów, przy odpowiednio silnej woli gumiho, ten może stać się człowiekiem, a także wyzbyć się złych mocy. Sposoby na tę metamorfozę zależą od legendy.

Wschodni folklor na Zachodzie

Wewnętrzna walka istoty złej z natury, która walczy o odzyskanie ludzkich uczuć, jest niezwykle pasjonująca. Szczególnie gdy upiór walczy o siebie z powodu miłości. Folklor zachodni kocha się w opowieściach o wampirach i wilkołakach. Dlatego zrozumiałe jest, że Koreańczycy uwielbiają opowieści o zmiennokształtnym lisie. Historię gumiho możecie oglądać w kdramach, takich jak: My Girlfriend Is a Gumiho, Grudge: The Revolt of Gumiho czy Gu Family Book. Najbardziej jednak warto polecić najświeższy kąsek, czyli Tale of the Nine Tailed

Gumiho zagościło również w zachodnich produkcjach. W Lovecraft Country główny bohater, Atticus, poznaje tajemniczą kobietę podczas wojny w Korei. Kobieta skrywa pewien straszny sekret. Natomiast w Love, Death & Robots pojawia się huli jing, czyli wspomniany już chiński odpowiednik lisa z dziewięcioma ogonami.

Duchy gwishin

Duchy to element, który każdy szanujący się folklor powinien posiadać. Koreańczycy w swojej popkulturze lubują się w czterech typach duchów. Gwishin (귀신) to zmarli, którzy nie skończyli pewnej misji na ziemi. Nie mogąc odejść w kierunku światła, nawiedzają żyjących, czekając, aż ich żądania zostaną zaspokojone. Najbardziej spopularyzowanym duchem jest cheonyeo gwishin (처녀귀신), czyli duch dziewicy. Rozpoznacie ją po białej, tradycyjnej sukni żałobnej (sobok, 소복) oraz długich, czarnych włosach. Jej męski odpowiednik, chonggak gwishin (총각귀신), to duch kawalera, który nie wykonał swojej ziemskiej misji. Czasami, podczas szamańskich rytuałów wywoływane są oba te duchy, by zorganizować im ceremonię zaślubin. 

Trzecim typem jest mul gwishin (물귀신) – wodny duch. Jak sama nazwa wskazuje, w tym przypadku mamy do czynienia z osobą, która utonęła. Mul gwishin są wyjątkowo niebezpieczne, gdyż przebywają samotnie w zimnej i ciemnej wodzie. Mogą więc wciągnąć  pod nią niczego niespodziewających się ludzi. Najdziwniejszym jest ostatni typ. Dalgyal gwishin (달걀귀신) przybiera kształt jajka. Nie ma oczu ani ust. Legendy nie opisują też jego osobowości ani korzeni. Jest jednak najstraszniejszym typem. Jeśli widzisz przed sobą dalgyal gwishin, pisana jest ci niechybna śmierć.

Szamanizm w koreańskim folklorze

Pisząc o duchach, nie można nie wspomnieć o szamanizmie. Zdecydowaną większością szamanów w Korei są kobiety. Nazywa się je Mudang (무당). Szamani mężczyźni natomiast to Baksu (박수). Ich zadaniem jest występować jako łącznik i mediator między duchem lub inną nadprzyrodzoną istotą a ludźmi. Rytuał, który wykonują, nazywa się Gut (굿). Choć bywa tłumaczony jako egzorcyzm, nie jest nim. Przynajmniej nie w zachodnim rozumieniu tego słowa. Gut ma na celu uspokojenie duchów zmarłych lub demonów, szczególnie tych z nierozwiązanymi na ziemi sprawami. Nigdy jednak nie polega na ich przepędzaniu. Gwishin pojawiają się w wielu filmach i dramach. Oto kilka z takich tytułów: Opowieść o dwóch siostrach, Epitaph, Czerwone pantofelki, Hansel and Gretel, Kopciuszek, PragnienieGonjiam: Haunted Asylum, Spellbound. Dramy: Arang And The Magistrate, Who Are You?, Guest Oh My Ghost. Wspaniałym spojrzeniem na szamanizm i duchy od kuchni, będzie na pewno fenomenalny Lament.

Dokkaebi, czyli goblin

Gobliny (i hobgobliny) nie są tym samym co gwishin. Koreański folklor ich powstanie tłumaczy nie śmiercią osoby, a raczej opętaniem nieożywionego przedmiotu. Wygląd i osobowość goblinów różni się w zależności od legend i mitów. Przeważnie mają długie, ostre zęby i pazury, rogi, wyłupiaste oczy, duże usta, owłosione ciała, a czasem tylko jedną nogę. Mogą być złośliwe, wredne, durne, figlarne lub po prostu głodne. 

Dokkaebi (도깨비) nagradzają ludzi za ich moralność i dobre czyny. Mogą też karać za złe zachowanie. Przeważnie jednak są nieszkodliwe, a przynajmniej jeśli porównamy je z wyczynami gumiho. Może to ze względu na ich mało komercyjny wygląd lub tylko żartobliwy sposób zachowywania się, dokkaebi nie występują jako główni antagoniści w wielu mitach. Raczej są tricksterami na drugim planie.

Wielki i samotny bóg

To jednak nie przeszkodziło zrobić z dokkaebi najważniejszą nadprzyrodzoną istotę koreańskiej popkultury. Kdrama z 2016 roku, Goblin: The Lonely and Great God, prawdopodobnie skorzystała z gaksi dokkaebi (각시도깨비), czyli goblina kawalera, znanego z przyciągania do siebie ludzi. Rozmach produkcji nie brał jeńców robiąc z Gong Yoo koreańską gwiazdę najwyższego formatu. I nikomu nie przeszkadzało, że istota z dramy nie miała wiele wspólnego z tą, którą opisuje folklor. W tym przypadku Goblin jest reinkarnacją człowieka, a nie martwego przedmiotu. Jest przedstawiany jak bóg, mimo że dokkaebi nie zasiadają tak wysoko w hierarchii koreańskich istot nadprzyrodzonych. Nie jest pokraczną kreaturą, a raczej uroczym i atrakcyjnym mężczyzną. Gobliny nie bywają też uwikłane w romantyczne relacje z ludźmi. Ale kdramy w tej materii rządzą się swoimi prawami. 

Tak czy inaczej, Goblin: The Lonely and Great God to absolutne must see każdego fana koreańskich produkcji. I najważniejsza ekranowa prezentacja dokkaebi.

Ponury Żniwiarz

Koreański folklor, podobnie jak wiele zachodnich, uznaje Ponurego Żniwiarza za istotę związaną ze śmiercią. Jednak Jeoseung Saja (저승사자) nie jest personifikacją Śmierci. Nie jest też człowiekiem ani potworem. W wolnym tłumaczeniu Jeoseung Saja to „posłaniec życia pozagrobowego”. Nie oceniają zmarłego ani nie decydują, dokąd trafi jego dusza. Żniwiarze przychodzą, by asystować zmarłym, przeprowadzając ich do zaświatów, które w koreańskim folklorze nie są ani niebem, ani piekłem. Folklor przedstawia ich pod ludzką postacią w czarnym hanboku (tradycyjny koreański strój) i czarnym kapeluszu o nazwie gat (갓). 

Podobnie jak na Zachodzie, można próbować Żniwiarza oszukać i uciec szponom Kostuchy. Jest to jednak długa i ciężka walka symbolizująca fakt, że obok podatków śmierć, to najpewniejsza rzecz w naszym życiu.

Fedora pasuje każdemu

Koreańskie filmy i dramy lubią sięgać po postać Ponurego Żniwiarza. Najczęściej jest przedstawiany tak, jak opisano go w mitach i legendach. To istota poważna i potężna, skupiona na swojej misji. Odpowiadająca jedynie przed Wszechmocnym. Ze względu na wspomnianego wyżej Goblina, Ponury Żniwiarz i koreańska popkultura teraz jednoznacznie kojarzy się z drugą najważniejszą postacią owej dramy. Zamiast hanboka i gat, ten Żniwiarz nosił dobrze skrojone garnitury i elegancką fedorę. A z charakteru można go opisać jedynie jako “słodziak”.

Obok Goblin: The Lonely and Great God, Jeoseung Saja, w różnych wersjach, pojawiają się również w takich dramach, jak na przykład: Black, Arang and The Magistrate49 Days. Najsłynniejszym filmem z postacią Ponurego Żniwiarza jest za to koreańska superprodukcja z 2017 roku: Along with the Gods: The Two Worlds.

Folklor to studnia bez dna

Oczywiście koreański folklor to dużo więcej ciekawszych opowieści i istot, ale wybrałam cztery najpopularniejsze. Jeśli jednak bylibyście zainteresowani głębszym nurem w tematykę wierzeń, legend i mitów (nie tylko) koreańskich – koniecznie nas o tym poinformujcie. Bardzo chętnie podejmę się tematu. Już teraz chodzą mi po głowie teksty o mitologicznych inspiracjach w serialach takich jak wspomniane Lovecraft Country lub Wychowane przez wilki. Ciekawie byłoby też przyjrzeć się bliskim nam, słowiańskim bóstwom, i ich obecności w popkulturze.

W międzyczasie dajcie znać czy lubujecie się w nadprzyrodzonych historiach, filmach i dramach z gatunku horroru i fantasy. Zapraszam do komentowania na stronie oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments