Strona głównaManga UpdateDr Stone, kwietniowe nowości, rekord Guinnessa | Manga Update #34

Dr Stone, kwietniowe nowości, rekord Guinnessa | Manga Update #34

Mamy nadzieję, że święta minęły Wam w przyjemniej atmosferze, najedliście się do syta, a w śmigus-dyngus nie przemokliście do suchej nitki. My klasycznie zebraliśmy dla Was garść mangowych newsów z poprzedniego tygodnia – zarówno tych z Kraju Kwitnącej Wiśni, jak i z Kraju Kwitnącej Cebuli.

W dalszej części tekstu poczytacie o komiksach, które ostatnio przewinęły się w naszej leniwej redakcji. Kajetan napisał dla Was o najnowszym tomie „Dr Stone”, z kolei Kamila o czwartym tomie „Zbudź się, śpiąca królewno”.

Newsy z Japonii

Manga z rekordem Guinnessa!

Brzmi dziwnie? Ale to żaden fake news! Manga autorstwa Takao Saito zdobyła rekord Guinnessa za największą ilość tomów. „Golgo 13” – niestety niewychodząca w Polsce – ma na swoim koncie aż 200 pełnych tomików! Przy okazji jest też najstarszą, wciąż publikowaną mangą. Jej serializacja trwa nieprzerwanie od 1968 roku. Robi wrażenie, prawda?

Nowe mangi w Shounen Jumpie

Już jutro w magazynie Shounen Jump zadebiutują dwie nowe mangi. Pierwsza z nich – „Blue Box” – będzie połączeniem sportówki z… romansem! To historia chłopaka grającego w badmintona, który zakochuje się w starszej koleżance z klubu koszykarskiego. Druga manga niestety jest już bardziej tajemnicza, gdyż znamy tylko tytuł, a będzie to – „Amenofuru”.

„Blue Box pojawi się w jutrzejszym wydaniu magazynu, ale już dzisiaj możecie przeczytać pierwszy rozdział – legalnie – na stronie MANGA Plus!

Coś się kończy…

W nadchodzącym tygodniu, jak podał Weekly Shounen Sunday, zakończy się „The Tale of the Outcasts” autorstwa Makoto Hoshino. Rok temu manga podbiła serca japońskich i amerykańskich czytelników… A czy trafi kiedyś do Polski? Fabuła przypomina nieco „Jak zostałam bóstwem?!” i „Oblubienicę Czarnoksiężnika” z furrasowym twistem, więc mogłaby przypaść do gustu polskim odbiorcom. Czytalibyście?

Pojawiła się również informacja, że manga Witchcraft Works wkroczyła już w swój finałowy arc. Niedługo pewnie przyjdzie nam się z nią pożegnać…

Coś zaczyna!

Na pewno ucieszą się fani Light Novelek, gdyż książka „Noroken no Hime no Overkill” (Overkill of the Princess' Cursed Sword: Even though Life Was Already at Zero) Ougyo Kawagishiego dostanie mangową adaptację!

Fabuła skupia się na chłopcu imieniem Thea, którego marzeniem jest zostać znakomitym twórcą broni ceremonialnych. Niestety, pewnego dnia, gdy już niemal sięgał po swój cel, został zaatakowany przez grupę orków. Na szczęście z opresji ratuje go tajemnicza kobieta, która władając przeklętą bronią, zarzyna napastników. Od tej pory losy Thea potoczą się w zupełnie innym kierunku.

Newsy z Polski

Nowości mangowe w kwietniu!

Na początku tego miesiąca polskie wydawnictwa opublikowały swoje rozpiski na kwiecień. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, które mangi zagoszczą na naszej gałęzi, koniecznie sprawdźcie ten post.

Wiosenny Festiwal Mangowy zbliża się wielkimi krokami!

Już niedługo rozpocznie się także Wiosenny Festiwal Mangowy od wydawnictwa Studio JG. Tak się składa, że ujawniono wszystkie limitowane karty kolekcjonerskie. Macie swoich faworytów? Które na pewno pojawią się w Waszej kolekcji? Napiszcie w komentarzu!

Źródło: Facebook Wydawnictwo Studio JG

Manga Update #34

Przechodzimy do sekcji poświęconej temu, co ostatnio czytaliśmy. Pochwalcie się w komentarzach lub na naszej grupie – Popkulturowe Leniwce – z jakimi mangami Wy żegnacie marzec!

Dr Stone | Tom 9

Mam wrażenie, że pierwszy tom przygód Senkuu debiutował na naszym podwórku zaledwie wczoraj. Tempo wydawnicze jest naprawdę szybkie i wciąż nieco szokuje mnie fakt, że już za miesiąc będziemy mogli dołożyć dziesiąty numer „Dr Stone” na nasze regały! Cóż, jakby na to nie spojrzeć, to naprawdę pozytywna sprawa – w końcu mamy co czytać, a na tym nam przecież zależy najbardziej!

Niemniej, zostańmy przy „dziewiątce”, bo to właśnie o tym wydaniu mam przyjemność napisać dziś kilka zdań. I to bardzo ważnych zdań, albowiem dotarliśmy do pierwszego, w moim odczuciu, kamienia milowego całej serii – tak zwanego „Finałowego Starcia”. Można śmiało określić zbiór tych chapterów jako domknięcie konfliktu z Tsukasą. Wielka bitwa pomiędzy nauką a siłą fizyczną w „Dr Stone dobiegła końca.

Dr Stone i kamień milowy!

Działo się naprawdę dużo – mieliśmy zdrady, plot twisty, krew, śmierć i wybuchy. Bez wątpienia był to najbardziej intensywny tom „Dr Stone” pod względem akcji. A wszystko zaczęło się bardzo niewinnie, bo pierwsze strony przedstawiały nam walkę Chrome’a o ucieczkę z zaborczego więzienia. I nie ukrywam, że pomimo całej podniosłości samej wojny, to właśnie te motywy podobały mi się najbardziej.

Charakter naszego bohaterskiego „speca od kamieni” sprawiał, że mimo patowej sytuacji, wciąż można było się nieustannie śmiać i wierzyć, że przecież zaraz jakimś cudem sobie poradzi. I tak oczywiście było. Jego inteligencja, która zdecydowanie przewyższa większość plemienia, sprawiała, iż ów nie tylko wydostał się z opresji, ale w znacznym stopniu przyczynił się do kierunku, jaki na późniejszym etapie obrał pojedynek z Tsukasą.

Jeśli więc wahacie się, czy sięgać po dziewiąty tom „Dr Stone”, to przestańcie. Bez chwili zwątpienia mogę stwierdzić, że jest to najlepszy z tych, które dotychczas pojawiły się w Polsce. Dostaliśmy tu dosłownie wszystko to, za co fani zdążyli pokochać serię!

Kajetan „Kajtii” Węsierski

Zbudź się, śpiąca królewno | Tom 4

Lektura tej części to była prawdziwie emocjonalna jazda bez trzymanki. Dramaty rodzinne, sercowe oraz te natury psychologicznej… I jak ja mam wytrzymać w tym napięciu do premiery piątego tomiku w maju?!

Stało się. Sekret Tetsu odnośnie do pierwotnej przyczyny nawiązania przez niego relacji z Shizu wyszedł na jaw i to w najgorszy możliwy sposób. Ciężko jest mi na ten moment żywić do ojca Shizu jakieś cieplejsze uczucia niż niechęć czy nienawiść, chociaż mam wrażenie, że za jego bezdusznym zachowaniem musi się kryć coś więcej niż pogarda do własnej córki. Jeśli to wydarzenie przyniosło ze sobą jakikolwiek pozytywny skutek, to było to uświadomienie sobie przez głównego bohatera siły jego uczuć do Shizu i prawdziwej chęci, by odmienić jej los na lepsze. A jeśli kiedyś mogłaby z tego wyniknąć bardziej romantyczna relacja… Shizu i Tetsu tak bardzo do siebie pasują i są tak mocno uroczy, że nie pozostaje mi nic innego jak trzymać za nich ogromne kciuki.

Przyjaciela we mnie masz

Aspekt romantyczny nie był jedynym pozytywnym zaskoczeniem tego tomu. Chihiro Ueno, do tej pory stojący nieco z boku dawny przyjaciel Tetsu, zaprezentował się w swojej pełnej krasie i zdecydowanie zasłużył na tytuł MVP tego tomu (a przynajmniej naprawdę dobrego przyjaciela). Celem Chihiro od samego początku było tylko i wyłącznie dobro Tetsu, co pokazał wielokrotnie, m.in. poprzez nieustanne próby przywrócenia go do zespołu piłkarskiego, poprawienie jego relacji z Ryou czy Shizu. Informacja o nadprzyrodzonych zdolnościach Ueno tylko ładnie dopełniła obraz tej postaci w kontekście więzi łączącej Tetsu i Chihiro.

Wszystkie puzzle układanki składające się na zakończenie „Zbudź się, śpiąca królewno” wydają się już być na swoim miejscu. Naprawdę polubiłam tę mangę, więc z jednej strony nie chciałabym, by się tak szybko skończyła (zostały tylko 2 tomy do końca), a z drugiej mam sporą nadzieję na rychły „Happy End”. Tetsu oraz Shizu – proszę, nie płaczcie już więcej, bo co ja zrobię, jak w trakcie lektury zamoczę mój tomik!

Kamila „Mia”

Subscribe
Powiadom o 
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisment -