Strona głównaPopkulturaChihayafuru, nowości na rynku, Dororo & Hyakkimaru | Manga Update #40

Chihayafuru, nowości na rynku, Dororo & Hyakkimaru | Manga Update #40

Czy to był najlepszy pierwszy weekend wakacji? Niestety nie wiemy, za to możemy być pewni, że zebraliśmy dla Was najlepsze newsy ze świata mangi. Na przykład z tekstu dowiecie się, co nowego niedługo wypuści Studio JG. Pojawią się też nieco smutniejsze wieści jak na przykład ta o Chihayafuru… Ale nie będziemy spoilerować, o tym nieco niżej!

W dalszej części tekstu poczytacie o komiksach, które ostatnio przewinęły się w naszej leniwej redakcji. Jeżeli chcecie być na bieżąco, koniecznie odwiedźcie nasz Instagram. A gdy interesuje Was, co przeczytaliśmy do tej pory, to sprawdźcie inne teksty z serii Manga Update!

Newsy z Japonii

„Hajime no Ippo” w twoim telefonie!

Zaczniemy od newsa dla starych, mangowych wyjadaczy! Jak mogliśmy przeczytać w najnowszym wydaniu magazynu Weekly Shounen Jump: manga „Hajime no Ippo” pierwszy raz od swojej premiery będzie dostępna w wersji cyfrowej!

To wyjątkowa okazja, aby zapoznać się z kultowym już dziełem George’a Morikawy. Prawdopodobnie seria ukaże się na stronie MANGA Plus. Mamy nadzieję, że dzięki temu sporo młodych osób zainteresuje się „Hajime no Ippo”!

„Yasuke” otrzyma swoją mangę!

Netflix zapowiadał dość hucznie rozwój swojej oferty w kierunku wschodniej animacji. Już dzisiaj na platformie obejrzymy takie perełki, jak „Castlevania” czy dobrze przyjęte przez fanów „Godzilla Singular Point”. Wśród nich znajdziemy również dzieło zatytułowane „Yasuke”, opowiadające o pierwszym, czarnoskórym samuraju.

Tak się składa, że niebawem w jednym z magazynów pojawi się mangowa adaptacja anime od studia MAPPA. Na pewno sprawdzimy, czy komiks dorówna serialowi!

„Golden Kamuy” powróci w połowie wakacji

Trochę mniej zadowoleni będą fani „Golden Kamuy”, bo jak donosi magazyn Young Jump, manga trafi na hiatus aż do połowy wakacji. Najnowszy rozdział ujrzymy dopiero 29 lipca!

Niedługo koniec mangi „Chihayafuru”!

Niestety to nie koniec przykrych wieści. Manga „Chihayafuru” zbliża się do końca!

Powiadają, że wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć i tak też jest w tym przypadku. „Chihayafuru” opowiada o tradycyjnej, japońskiej grze zwanej karuta. Przez wielu fanów – w tym i naczelnego leniwca Jacka – jest uważana za najlepszą sportówkę, jaka kiedykolwiek powstała. To wciągająca, ciepła i emocjonująca przygoda, którą zwyczajnie musicie poznać!

„Chihayafuru” do tej pory doczekała się aż trzech sezonów anime, więc jeżeli jeszcze jej nie widzieliście, wakacje to idealny moment, aby nadrobić zaległości! Serdecznie polecamy „Chihayafuru”!

Newsy z Polski

„Zettai BL ni Naru Sekai VS Zettai BL ni Naritakunai Otoko

Wydawnictwo: Studio JG

W całym tym gąszczu ostatnich hitów, na pewno przyda się jakaś komedyjka na odstresowanie. „Zettai BL ni Naru Sekai VS Zettai BL ni Naritakunai Otoko” zapowiada się naprawdę ciekawie!

Źródło: Instagram @wydawnictwostudiojg

Opis od wydawnictwa: Przeciętny facet, a zarazem wielki miłośnik kobiecych atrybutów, nagle orientuje się, że jest bohaterem mangi boys’ love! Ze wszystkich stron otaczają go zniewalający przystojniacy. Dziewczyny z jego uczelni mają rozmazane twarze, a wszystkie męskie rozmowy, których jest świadkiem, kończą się na wymianie ploteczek o tym, jacy seksowni są inni koledzy. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że jako „przeciętny, niezbyt przystojny, ale poczciwy facet” jest szczególnie narażony na miłosne ataki! Aby ratować się przed nieproszonym romansem, nasz bohater postanawia zgłębić literaturę BL i opracować odpowiednie strategie uników. Czy jego plan się powiedzie, a on sam zdoła przetrwać w tej szalonej rzeczywistości?

Manga Update #40

Przechodzimy do sekcji poświęconej temu, co ostatnio czytaliśmy. Pochwalcie się w komentarzach lub na naszej grupie – Leniwcawka – które mangi planujecie przeczytać w wakacje!

„Dororo & Hyakkimaru” | Tom 4

Kolejny numer przygód naszej dwójki przyjaciół dostaliśmy od wydawnictwa Waneko po dłuższej przerwie. I zdecydowanie warto było czekać. Choćby po to, aby raz jeszcze podziwiać rysowniczy kunszt Satoshi’ego Shiki. Imponuje dosłownie od pierwszej strony. Wszystkie rozdziały najnowszego tomu rozgrywają się w zimowej aurze i jest nawet bardziej majestatycznie niż w poprzednich częściach.

Ponownie dostajemy komiks po brzegi wypełniony akcją i ciachaniem wrogów. Można poczuć się niczym w najlepszym slasherze, gdzie to główny bohater odpowiedzialny jest za szatkowanie demonicznych przeciwników. Oczywiście jest jedna duża różnica! W tym przypadku wszystkie działania podszyte są poczynaniami naszych postaci i dobrze zazębiają się z fabułą.

Pierwowzór ma już oczywiście swoje lata i choć nie da się ukryć, że pewne schematy zostały nieco zużyte, to tutaj udało się podejść do tego w odświeżający sposób. Historię Dororo chłonie się naprawdę dobrze, a w jej emocjonalne podejście do wszystkich spraw aż chce się wierzyć. W tym wydaniu mangi zdaje się nawet dużo bardziej „prawdziwa” niż w hitowym anime sprzed kilku lat.

Kajetan „Kajti” Węsierski

„Zbudź się, śpiąca królewno” | Tom 5

Tyle się wydarzyło w tym tomie, że aż nie wiem, od czego zacząć. Informacja, że Tetsu tak naprawdę przez cały ten czas walczył o to, by nie odłączono jego matki od respiratora, naprawdę złamała mi serce. Zmaganie się z takim ciężarem i to samemu… Tetsu jest odważnym i silnym chłopakiem. Ucieszyło mnie, gdy najpierw Shizu, a następnie reszta rodziny wtrąciła się do „męskich obrad”… W których tak na dobrą sprawę każdy powinien wziąć udział (a szczególnie Suzu i Ryou!). Mam wrażenie, że to wydarzenie zdecydowanie pogłębi i tak mocne więzi.

Prawdziwym szokiem była też rewelacja, że Mirei przez cały ten czas była… Matką Tetsu! Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę jak surowo i z pewną dawką ironii traktowała ona swojego syna. Z drugiej strony często zmuszała go do trudnych przemyśleń, mając na uwadze jego dobro. Serio się wzruszyłam, gdy uświadomiłam sobie, jak bardzo nad nim czuwała.

Z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach?

W końcu poznaliśmy też motywacje oraz historię rodziców Shizu, Takashiego i Sanae. Wiem, że wyrządzili protagonistce naprawdę wiele zła (prawie ponownie umieścili ją w zakładzie psychiatrycznym!), ale jakoś nie sposób mi im współczuć. Oboje mieli ciężkie życie i gdy w końcu udało im się założyć szczęśliwą rodzinę, okazało się, że ich córka cierpi na niewytłumaczalną chorobę. Nie jestem w stanie usprawiedliwić ich działań, ale po poznaniu bliżej tych postaci jestem w stanie zrozumieć, dlaczego postępowali w taki, a nie inny sposób. Mam nadzieję, że stopniowo będą burzyć ten emocjonalny mur pomiędzy nimi a Shizu i będą w stanie spędzać ze sobą czas jako rodzina.

Z lekką nutą goryczy myślę o nadchodzącej premierze ostatniego tomu, ponieważ tak mocno wciągnęłam się w tę historię i relacje pomiędzy postaciami. Jednak wszystko, co dobre, musi mieć też swój koniec, a w przypadku tej mangi liczę na prawdziwy wyciskacz pozytywnych łez. Shizu i Tetsu zasłużyli na sporo szczęścia i chciałabym być świadkiem tych dobrych chwil!

Kamila Mia”

Subscribe
Powiadom o 
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek "Leniwiec" Kraśnicki
Od lat jaram się japońską popkulturą, a od czasu startu Leniwej Popkultury, również serialami, filmami i animacjami z całego globu. Staram się łączyć mój pracoholizm z lenistwem, ale ciężko jest wybierać między napisaniem nowego tekstu, a czytaniem ciekawostek o zwierzątkach. W wolnym czasie układam LEGO, piję zbożową kawę i spaceruję. Wiecie, że leniwce pływają trzykrotnie szybciej, niż sie poruszają?
- Advertisment -