Zootopia dla dojrzałego widza. O czym mówi nam BEASTARS

tlo-beastars

Kiedy zaczynałem oglądać Beastars, nie spodziewałem się, że oprócz ciekawej historii o pełnowymiarowych bohaterach dostanę także rozbudowany komentarz społeczny. Szczególnie tak kompleksowy i mocno wiążący się ze współczesnym, zglobalizowanym światem. Niemal każdy element można rozłożyć tutaj na części pierwsze oraz zrekonstruować w kontekście dzisiejszego społeczeństwa. Autorka oryginalnej mangi, Itagaki Paru, raz za razem udowadnia swoją przenikliwość, zamykając wszelkie kompromisy, tabu i problemy nas samych w swoich bohaterach. Odbijając je niczym w zwierciadle.

Wypełniając swój świat antropomorficznymi zwierzętami, celuje tutaj w takie klasyki, jak “Folwark Zwierzęcy”, komiks “Maus”,  czy bardziej współczesnego BoJacka lub “Zootopię”. Pozwala to ubrać motywy w formę zachowań zwierzęcych. Tworząc społeczeństwo cywilizowane, ale jednocześnie skrywające całe pokłady hipokryzji i konformizmu. Wszystko po to, aby utrzymać pozory szczęśliwego oraz harmonijnego, wręcz egalitarnego społeczeństwa.

Poniższe interpretacje są moimi osobistymi przemyśleniami na temat symboliki występującej w Beastars. Trudno mi powiedzieć, jak dalece trafiam z nimi w zamierzenia autorki. Moim celem jest przede wszystkim zachęcenie was do uważniejszego oglądania.

Beastars a problematyka rasowa

Zacznijmy od czegoś najbardziej oczywistego. Społeczeństwo w Beastars jest podzielone na dwie główne grupy: mięsożerców oraz roślinożerców. W ich ramach kolejno mamy kliki stworzone z przedstawicieli poszczególnych gatunków. Coś wam to zaczyna przypominać? Przy tej historii nie można uciec od alegorii współczesnego, multikulturowego państwa. Szczególnie takiego, które z zewnątrz wygląda na działające w jak najlepszym porządku. Problem pojawia się w chwili, gdy zajrzymy pod tę fasadę. Dopiero tak dostrzeżemy wszystkie trupy w szafie, które władze starannie próbują ukrywać. Nie ma jednak mowy o prostej dychotomii na płaszczyźnie ci źli, a tamci dobrzy. Ci rasiści, a oni pokrzywdzeni. 

W Beastars ten podział jest nieoczywisty. Silni i kierujący się mocniej instynktami mięsożercy muszą nieustannie nad nimi panować, dusząc i hamując w sobie potrzebę mięsa. Choć dominują fizycznie nad roślinożercami, to w trakcie oglądania czy czytania mangi okazuje się, iż często są obywatelami drugiej kategorii. Z ograniczonym dostępem do funkcji publicznych oraz lepiej płatnych zawodów.

Zaburzona percepcja

Podobnie jak w naszym realnym świecie, tak i tutaj postrzeganie czegoś nieznanego jest pierwotnie traktowane ze strachem i nieufnością. Nawet żyjąc obok siebie, obie grupy unikają zazwyczaj “nazbyt bliskiej” koegzystencji. Na tym tle szkoła, do której uczęszczają nasi bohaterowie, jest wyjątkiem. Jedynym liceum podejmującym próbę stania się w jakiejś mierze koedukacyjną placówką. Choć jej uczniowie biorą udział w tych samych zajęciach i kołach zainteresowań, bez względu na przynależność gatunkową, to nie umniejsza tarć między nimi. Szczególnie w momencie, gdy dochodzi do pewnej tragedii, będącej otwarciem dla całej historii. Nagle pośrodku postawiona zostaje beczka prochu, która tylko czeka na iskrę zapalną.

Nie zmienia to też faktu, iż szkolny mikrokosmos jest nadal pewną zamkniętą enklawą. Małą reprezentacją większej populacji. W pewnym momencie docieramy do historii bohaterki, która musi zrezygnować z wymarzonej pracy. Wszystko przez wzgląd na jej pochodzenie i “niedopasowanie” w społeczny obraz danego zawodu. Niekoniecznie nawet przez uprzedzenia rasistowskie, ale nawet bardziej w wyniku zaszczepionego kulturowo wyobrażenia.

Głos mniejszości

Itadaki Paru nie pozostaje również obojętna na szeroki dyskurs praw, często wykluczonej, mniejszości. Pewna bliska dla głównego bohatera osoba jest wręcz skazana na publiczny ostracyzm przez pewne cechy biologiczne. Także związki międzyrasowe są postrzegane jako te gorszej kategorii. Władze promują te “czyste”, starając się poprzez propagandę medialną i wsparciem socjalnym zniechęcić do mieszania rasowego. Poruszając oba te wątki, manga wpisuje się w krytykę dyskryminacji ze względu na odmienność: czy to biologiczną, seksualną, a może i będącą wynikiem choroby. Ciche przyzwolenie na piętnowanie mniejszości lub intensyfikacja promowania “normalności” kontra “dewiacjom”. Retoryka bywa różna, ale cel jest ten sam – próba utwierdzenia społeczeństwa, że istnieje tylko jeden “właściwy model”.

Beastars a problematyka społeczna

Tutaj wchodzimy już na teren nieco mniej oczywisty. Znaczenie np. mięsa w tym świecie i jego istotność dla postaci mięsożernych ma więcej niż jeden wymiar. Instynkty kierujące bohaterami, głód oraz społeczna rola szarej strefy handlu tego typu produktami jest odbiciem przynajmniej dla kilku naszych zachowań. Oczywiście odczytywanie bezpośrednie również jest całkowicie prawidłowe, gdyż nadal mamy do czynienia ze zwierzętami. Antropomorficznymi, ale wciąż zachowującymi własne, unikalne gatunkowe cechy. Nie będę w stanie większości możliwych interpretacji omówić, więc ograniczę się do kilku wybranych.

Instynkt

Jedną ze scen otwierających Beastars jest atak głównego bohatera na ważną postać żeńską. Nie wynika ona wprost ze złych intencji Legosiego, ale bardziej ze słabego radzenia sobie z jego własnymi frustracjami oraz instynktami. Lata tłamszenia w sobie własnej natury i duszenia wrodzonych z punktu widzenia gatunku gatunku żądz skumulowały się w krótkim momencie słabości. Do czego zmierzam? 

Legosi to nie tylko wielki szary wilk o ludzkich cechach, ale równocześnie dojrzewający nastolatek u progu dorosłości. Łatwo można dojść do wniosku, iż mamy tutaj do czynienia również z podtekstem seksualnym. Może i ostatecznie sytuacja rozwiązuje się bez większych fizycznych konsekwencji, tak nadal ma silny wpływ na dwójkę bohaterów. Wyjątkowo mocno nasz wilczy protagonista jest wstrząśnięty i podłamany swoim zachowaniem.  Problem z radzeniem sobie na płaszczyźnie zmian w naszym ciele i psychice to nigdy nie był łatwy temat. Tym bardziej, gdy dodatkowo mamy osobę zamkniętą w sobie, która próbowała niemal od zawsze chować emocje do kieszeni. Uważam, że pokazuje to dobitnie, jak ważna jest odpowiednia edukacja seksualna i przekazanie młodzieży, w jaki sposób radzić sobie z problemami. Tym mocniejszy ma to wydźwięk, gdy widzimy, że mięsożercy są stygmatyzowani przez swoją naturę. Spychanie tak istotnych tematów w obszar tabu nigdy nie wychodzi nikomu na zdrowie.

Mięso

Z naszego punktu widzenia spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego jest czymś normalnym. Przede wszystkim tych będących efektem uboju i cieplnej obróbki. Łańcuch żywieniowy kończy się na człowieku. My jako gatunek zwyczajnie uwielbiamy delektować się mięsem w różnych jego formach. I choć diety wegetariańskie lub wegańskie zyskują na popularności, to raczej nie ma szans na zmianę przyzwyczajeń całej ludzkiej populacji. Problem pojawia się w momencie, gdy w celu pozyskania tego rarytasu musisz poświęcić życie innej, w pełni świadomej oraz inteligentnej jednostki. Co w przypadku świata Beastars stanowi najpoważniejszy etyczny problem. Nie znaczy jednak, że jego obecność ogranicza się wyłącznie do funkcji zaspokajanie głodu.

1) Narkotyk lub doping

Jednym z pierwszych zastosowań mięsa, jakie widzimy w mandze i anime, to jego wpływ na wydajność organizmu drapieżników. Nie tylko fizyczną, ale i psychiczną. Poprawia koncentrację, zwiększa siłę, zdolności regeneracyjne oraz pozwala, do pewnego stopnia, na poczucie większej pewności siebie. Jednocześnie silnie uzależnia, a odcięci od niego mięsożercy cechują się podobnym wachlarzem zachowań co narkomani na głodzie. Delirium, podwyższona agresja i brak zahamowań w dążeniu do zdobycia kolejnej “działki”.

2) Część kultury

Mimo wszystko mięso jest częścią tożsamości drapieżników, silnie wpisaną w ich naturę oraz historię. Wyrzeczenie się tego jest niezwykle wymagające. Można to przyrównać do wielu negatywnych zwyczajów związanych z pewnymi religiami albo obszarami kulturowymi. Może jest to zbyt daleko idące skojarzenie, ale chyba jedną z analogii może być obrzezanie. Etycznie i biologiczne wątpliwy zwyczaj, jednocześnie głęboko zakorzeniony w afrykańskiej lub bliskowschodniej mentalności.

3) Żądze

Zdążyłem już wcześniej napomknąć o instynktach i efektach, jakie mięso wywołuje u tych, którzy je spożywają. W historii nabiera to wymiaru symboliki “zakazanego owocu”, sumy niezdrowych zachowań naszego własnego społeczeństwa. Wszystkiego, co choć przyjemne to równie autodestrukcyjne. Przede wszystkim, gdy dana jednostka ma problemy z samokontrolą. Granica bywa tutaj cienka. Pozornie “niewinna” pokusa może w moment zamienić się w najgorszy koszmar.

4) Pociąg seksualny

Ale z tych mniej zdrowych. Bardziej chodzi o sadystyczne, brutalne podejście do cielesności. Oderwane od namiętności i emocjonalnej czułości. Wręcz zahaczające o gwałt, molestowanie lub inne formy ataków na tle seksualnym. Przykładów w samym anime mamy mnóstwo, ot chociażby scenę, którą zdecydowanie można by uznać za próbę zbiorowej napaści na jedną z bohaterek. Sposób tego pokazania oraz zachowanie dokonujących napaści – budzą jednoznaczne skojarzenia.

Mięso i jego jedzenie przez drapieżników nie ma jednak wyłącznie negatywnych skutków. Seria szybko daje do zrozumienia, że pewna instytucja działająca w tym świecie jest wręcz niezbędna do funkcjonowania społeczeństwa…

Black Market

Chodzi oczywiście o największe tabu zaprezentowanych w Beastars realiów. Dzielnicę, która – za przyzwoleniem władz, zaopatruje drapieżników w mięso. Wszystko dla utrzymania w ryzach populacji i ich instynktownych zewów natury. Black Market to bardziej cała instytucja niż miejsce. Zarówno targ niewolników, jak i mało etyczny filar pozwalający mięsożercom koegzystować z roślinożercami w codziennym życiu. 

Symbolikę Black Marketu najłatwiej przychodzi mi zestawić z wszelkimi używkami i rozrywkami. Alkoholem, narkotykami, kinem, telewizją, prostytucją albo zwykłym przygodnym seksem – wszystkim, co pozwala rozładować napięcie. Rosnąca codzienna frustracja (brak dostępu do mięsa) musi znaleźć gdzieś swoje ujście. Potrzebujemy w naszym społeczeństwie pewnych kompromisów albo może raczej “wentyli bezpieczeństwa”. Te, choć nie zawsze wchodzące w ramy zdrowych zachowań, wciąż są istotnym elementem codzienności. Nawet jeżeli stanowią pewne tabu, o którym nikt nie chce mówić, ale każdy akceptuje. 

O odniesieniach do handlu żywym towarem i niewolnictwa raczej wspominać nie muszę. Byłaby to chyba najbardziej bezpośrednia interpretacja.

Beastars a samoakceptacja

Na koniec zostawiłem sobie coś, co odnosi się bardziej bezpośrednio do bohaterów występujących w Beastars. Z głównym naciskiem na trójkę głównych: Legosiego, Haru i Louisa.

Legosi

Protagonista Beastars to osoba, której zmagania rozgrywają się na płaszczyźnie samoakceptacji. Nieustannie czuje się odpowiedzialny za swoje pochodzenie. Dodatkowo nasz bohater czuje się nie do końca komfortowo we własnej skórze. Jego ogólnie łagodna, wręcz flegmatyczna natura mocno kontrastuje z potężnym, umięśnionym i stworzonym do zabijania ciałem. Na tym tle toczy się nieustanny konflikt wewnętrzny Legosiego, który próbuje się z tym pogodzić, jednocześnie marząc o przemianie. Realny świat też jest pełen ludzi, dla których ich własna fizyczna aparycja albo płeć biologiczna stanowi niemalże więzienie. Jeszcze do niedawna byliby skazani na ciche pogodzenie się z niezmiennością tych aspektów, ale na szczęście powoli otwierają się przed nimi nowe możliwości. Głównie dzięki postępowi w medycynie.

Beastars Legosi

Haru

Mały, biały króliczek płci żeńskiej. Żyjący w nieustannym poczuciu zewnętrznego zagrożenia i braku kontroli nad własnym bytem. Skazana na łaskę oraz nieustanne postrzeganie w kontekście osoby słabej, wręcz wymagającej ciągłej pomocy. Swoiste wyzwolenie odnajduje dopiero w momencie, gdy uczy się korzystać z wdzięków swojego ciała. Pozwoliło jej na uzyskanie dzięki temu pewnej autonomiczności oraz poczucia, że w końcu chwyciła za stery swojego życia. Jednak tym, czego potrzebowała najbardziej, to była osoba, która będzie w stanie zaakceptować ją  taką, jaką jest. Nie z powodu pociągu seksualnego czy litości, ale jako niezależną osobę. Wielu ludzi również potrzebuje, aby traktować ich z powagą i godnością im przynależną. Miałbym tutaj na myśli np. niepełnosprawnych fizycznie lub psychicznie, którzy chcą po prostu żyć, jak każdy inny. Bez ciągłego poczucia bycia kimś “mniej” niż inni.

Beastars Haru

Louis

Dumny przedstawiciel gatunku jeleni szlachetnych. Dziedzic fortuny i następca swojego ojca w prowadzeniu wielomilionowej korporacji. Od dziecka wychowywany tylko w celu objęcia tej roli. Choć skrywa pewien sekret, to nie daje po sobie niczego nigdy poznać. Musi zachować idealną powierzchowność oraz pozory wzorowości w oczach otoczenia. Wymaga tego społeczeństwo, w końcu ma po wejściu w dorosłość być jedną z najbardziej wpływowych jego jednostek. Przy okazji pełen wewnętrznych niepewności i ciągłego strachu przed słabościami. Podczas gdy Legosi nieustannie się umartwia, chowając własną siłę, Louis ukrywa wszystko, co mogłoby świadczyć o posiadanych wadach. Tłamszenie własnego “ja” w celach przypodobania się i spełniania wymagań otoczenia to kolejne z autodestrukcyjnych zachowań przedstawionych w Beastars.

Beastars recenzja

Największą zaletą tej opowieści jest zmaganie się z problemem otwartości na innych oraz na własną stronę emocjonalną. Bohaterowie uczą się ufać innym i zdejmować pewne maski, które na wcześniejszym etapie życia na siebie nałożyli. Wszystko można to bezpośrednio przenieść na gamę naszych ludzkich zachowań. Jak wspomniałem wcześniej: Beastars jest niemal zwierciadłem współczesnych społeczeństw. 

Kurtyna w dół

Jak widzicie, byłem w stanie wyciągnąć masę ciekawych obserwacji, na które stawia ta historia. Mam też pełną świadomość, że zapewne skrobię w moich dywagacjach zaledwie dno, a możliwych i bardziej dogłębnych interpretacji jest znacznie więcej. Zamiarem, jaki mi tutaj przyświecał, było bardziej zachęcenie was do osobistego zapoznania się z Beastars. Znaleźć komiks o podobnej kompleksowości oraz uniwersalności zawartych w nim treści to niezwykle trudne zadanie. Tym bardziej szkoda, że Netflix każe szerokiej publice czekać aż do marca, by udostępnić animowaną adaptację mangi (którą swoją drogą polecaliśmy już kilka miesięcy temu).

Nie przedłużając: dziękuję jeżeli wytrwaliście do końca tego tekstu i zachęcam do publikowania waszych własnych przemyśleń, a także krytyki moich interpretacji.

Beastars anime
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments