Z mafii do kuchni. Yakuza w fartuszku | Tomy 1-2 | Recenzja

W mangowej kolekcji powinien panować pewien balans. Zdrowo mieszać gatunki, w jakich się zaczytujemy. Raz romanse, raz dramaty, raz ecchi… Ale nie może zabraknąć także tytułów dla PRAWDZIWYCH mężczyzn! Komiksów, które ociekają brutalnością i najlepiej, jeżeli zahaczają o tematykę mafii. Ten brakujący element na regale świetnie uzupełni Yakuza w fartuszku. Ponadto, manga od wydawnictwa Studio JG, całą tę gangsterską otoczkę przeniesie krok bliżej ku normalnemu życiu. Będzie tłuczenie (garów), hodowanie zioła (bazylii) i nawet prawdziwe wojny bestii w ludzkiej skórze (o sklepowe przeceny). Jesteście gotowi, aby wejść do owianego tajemnicami świata japońskiej Yakuzy? Jeśli tak, to zapraszam! Tylko najpierw ściągnięcie but, bo przed chwilą odkurzałem…

Co kobieta potrafi zrobić z mężczyzną…

Nieśmiertelny Tatsu to już nawet nie postrach, a żywa legenda japońskiego półświatka. Rozboje, szantaże czy morderstwa stanowią jego chleb codzienny… A raczej stanowiły. Wystarczyła bowiem jedna kobieta, aby całe te mafijne życie odstawić w kąt, a zamiast katany i pistoletu – sięgnąć po miotłę i patelnie. Kodeks Yakuzy wymienił na kodeks perfekcyjnego pana domu i wiecie co? Wychodzi mu to świetnie. Chociaż musi jeszcze trochę popracować nad aparycją.

Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu

Prawdziwy Yakuza w prawdziwym fartuszku

Do komiksu podchodziłem dość niechętnie, tak naprawdę nieco odwlekając lekturę. W końcu sama idea ukazania mafiozów w kompletnie niepasującym mogłoby się wydawać gangsterom okolicznościom to nic odkrywczego. Dokładnie z takiego samego założenia wyszli autorzy Back Street Girls: Gokudolls, tworząc z bandziorów idolki. Ale wiecie co? To kompletnie nie ma znaczenia, bo w takim wydaniu podobna fabuła, nawet wałkowana kilkukrotnie, wciąż bawi! Yakuza w fartuszku autorstwa Kousuke Oono stanowi udany debiut w mangowym świecie. Nie można narzekać na znużenia kolejnymi epizodami z życia Tatsu czy zmęczenie materiału – jak to było przy wspomnianym wcześniej anime. Z każdym chapterem twórca czuje się pewniej z przyjętą koncepcją, co przekłada się raz, że na świeże gagi, a dwa: na ciekawsze wykorzystywanie pomysłu. Drugi tom stoi zdecydowanie dwuznacznościami, wyciskając to, co najlepsze z przestępczego półświatka.

Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu

Szkoda tylko, że sam bohater nie jest tak wyrazisty, jak można by było wymagać od konwencji. Moim zdaniem Tatsu, jak na kogoś, kto stał się legendą wśród Yakuzy i podobnych jej organizacji, za mało ma w sobie z bandziora. Liczyłem również na jakieś retrospekcje z perspektywy jego uroczej żony, ale niestety się zawiodłem. Po dwóch tomach dostaliśmy raptem… jeden kadr. Z kolei inni bohaterowie bardzo chętnie o przeszłości Nieśmiertelnego Tatsu rozmawiają, jednak wolałbym zobaczyć, co konkretnie go tak zmieniło. Choćby po to (i po mnóstwo, mnóstwo żarcików) dalej będę kolekcjonował tę serię. 

Yakuza w fartuszku. Kodeks perfekcyjnego pana domu

Jak wygląda prawdziwa gangsterka?

W mandze dominuje twarda kreska, oczywiście w większości odpowiednio uproszczona, do czego przyzwyczaiły nas komedie. W większości, ponieważ momentami Kousuke Oono potrafi zadziwić detalami – co również, zakładam, ma wpływać na aspekt humorystyczny i, moim zdaniem, spełnia świetnie to zadanie. Wspaniałe z kolei jest cieniowanie artysty, buduje ono odpowiedni klimat, bo kto to widział, aby prawdziwy mafioso nie zerkał spode łba przy każdej możliwej okazji? Gorzej, gdy od takiej przeszłości chce się uciec, a spojrzenie no nijak nie chce zniknąć… I diabelski uśmiech w sumie też nie… 

Yakuza w fartuszku studio jg

Dobra, niezobowiązująca komedia

Yakuza w fartuszku to manga niemal przeznaczona do czytania w podróży czy w przerwach od pracy. Dosłownie mknie się po kolejnych stronach, szybciej niż pociągi ICC, aż wreszcie dochodzimy do zakończenia i… Chętnie sięgamy po więcej! Tak naprawdę, wydane na polskim rynku dwa tomy można śmiało przeczytać ciągiem, bez ani jednego ziewnięcia. Nie mógłbym również pominąć specjalnych rozdziałów poświęconym kocurowi Tatsu – to czyste złoto! Autor świetnie oddał całą naturę tych futrzaków. 

Kot w mandze

Aktualnie Yakuza w fartuszku (org. Gokushufudou) wciąż wychodzi. W Japonii dostępne są cztery tomy, a na polskim rynku już w tym miesiącu wychodzi tom numer trzy. Macie więc świetną okazję, aby nadrobić zaległości w przygodach mafiosa, który rzucił bójki uliczne na rzecz walki z kurzem w kątach. 

Koniecznie sprawdźcie również inne mangowe nowości na naszej stronie oraz odwiedźcie nasz fanpage na Facebook’u – Leniwa Popkultura. I pamiętajcie, gdy ktoś Wam powie, że nie ma pracy w jego zawodzie – nie ma sytuacji, w których nie można by było się przebranżowić! Do usłyszenia!

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
bastek66
bastek66
1 miesiąc temu

Świetną reklamę live action tego zrobili