Upadek | Recenzja | Jak się po nim podnieść pomimo przeciwności?

Niedocenianie powieści graficznych to uprzedzenie, przez które ubolewam od dawna.  Nad tym zagadnieniem pochyliłem się zresztą w jednym ze swoich tekstów na Leniwej Popkulturze. Może Was to zdziwić, ale moje słowa nie dokonały rewolucji w narodowej świadomości i nie wyniósł komiksów na piedestały. Bywa. Walka nie jest jednak przegrana, bo nieustannie na rynku pojawiają się dzieła przechylające szalę na słuszną stronę. Jednym z nich jest Upadek.

Upadek: niezwykli bohaterowie i niezwykła opowieść

Wydawnictwo Timof Comics nie po raz pierwszy stawia na pozycję, która jest na tyle unikatowa, że w gruncie rzeczy ciężko będzie jej przebić się do serc rzeszy czytelników. Jak dotychczas najbardziej w pamięć zapadło mi Kłamstwo i jak to robimy – słodko-gorzka, pełna artyzmu opowieść o zagubionych w świecie i w sobie ludziach.  Upadek uderza w nieco inne tony, ale pozostaje równie wyjątkowy.

Biorąc pod uwagę samą koncepcję komiksu, można śmiało założyć, że będzie to nietypowa opowieść.  Upadek to historia Noela – niepełnosprawnego chłopaka, którego świat zamyka się do wokół jego mamy i słuchania AC DC. Opis fabuły przygotowuje nas na to, co stanie się już na pierwszych stronach komiksu, ale w ogóle nie czyni to sprawy lżejszą. Z sielankowej, urodzinowej atmosfery przenosimy się w brutalną rzeczywistość. Opiekunka głównego bohatera doznaje udaru, a on sam zmuszony jest dźwigać na barkach dwa światy. Ten swój, „noelowy”, a także ten prawdziwy, którego do końca nie rozumie. Razem z nim przechodzimy przez atak paniki, szok związany ze zmianą sytuacji, czy wejście do nowego życia. Z ciekawością i zaangażowaniem patrzymy na kolejne kroki chłopaka, który musi na nowo nauczyć się życia.

Intrygujące jest to, że w zasadzie nie patrzyłem na Noela pod kątem jego niepełnosprawności. Potraktowałem to bardziej na zasadzie faktu – trochę jak kolor włosów czy oczu. Upadek to nie historia o byciu ograniczonym w jakikolwiek sposób. Poza pewnymi nietypowościami wszyscy bohaterowie żyją w zupełnie zwyczajnie. I owszem, Valentin ciężko znosi najmniejsze nawet uchybienia w swoim planie dnia i obsesyjnie zapamiętuje daty, a Alice nad wyraz łatwo się emocjonuje, co skutkuje atakami padaczki, mimo tego tak jak wszyscy próbują znaleźć swoją drogę, która zapewni im szczęście. Żyją wśród ludzi, cieszą się razem z nimi, kłócą, przeżywają miłości… Upadek to świadectwo, że wszyscy potrzebujemy w gruncie rzeczy tego samego – odrobiny zrozumienia.

Dbałość o szczegóły

Siła komiksu Mikaela Rossa tkwi nie tylko w zgrabnie napisanej historii. Myślę, że jej siła jego przesłania wynika też z faktu, że zaczerpnięte do opowieści tło jest autentyczne. Upadek rozgrywa się głównie w wiosce Neuerkerode. To prawdziwa miejscowość położona w Niemczech. Dzięki pomocy fundacji właśnie tam blisko 800 niepełnosprawnych mieszkanek i mieszkańców ma szansę w pełni rozwinąć swoje skrzydła. Tak trafne oddanie świata, jak twierdzi dyrektor stowarzyszenia w posłowiu do powieści, tylko utwierdza Mikeala Rossa w roli empatycznego i bardzo dobrego obserwatora rzeczywistości.

Komiks to oczywiście nie tylko fabuła. To w równej mierze rysunki, z których autor może być zadowolony. Upadek cechuje stosunkowo prosta kreska. Grafiki w dużej mierze oparte są na gęstym cieniowaniu i prostych liniach.  Do tego dochodzi cała paleta barw, choć wszystkie kolory są przygaszone i stonowane. Całość utrzymana jest w prostym stylu, który jednak nie ujmuje powadze komiksu. Mikael Ross porusza poważne tematy, które występują jednak w codziennym, zwykłym życiu. Nie potrzebuje wymyślnych kadrów dla swojego ludzkiego, ale bardzo ważnego przesłania.

Sztuka wstawania

Upadek to historia mówiąca o tym, że po każdym potknięciu da się wstać. Nie ma określonego czasu, jakiego będziemy potrzebować. Nie ma też jednej metody, każdy ma swoją. Jednym pomoże miłość, innym przyjaźń, kolejnym sport. Ważne jest to, żeby chcieć wstać na nogi. Ten komiks to również dowód na to, że największą niepełnosprawnością jest niewidzenia człowieka w drugim człowieku.

Upadek to ciepła i ludzka opowieść. Wyczuwalna empatia autora przekłada się na to, że razem z bohaterami żywo przeżywamy radości, smutki i miłości. To historia dla wszystkich tych, którym kiedykolwiek ciężko było się podnieść i dla tych, którzy chcą przygotować się na każdy upadek.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments