Top 10 openingów z Naruto Shippuuden

Trudno zaprzeczyć, że Naruto to seria wyjątkowa. Wielu widzom zapewniła godziny świetnej zabawy, ale też chwile smutku. Oczywiście, jak wszystko posiadała swoje wady. Ale Naruto to dalej wyśmienita rozrywka zarówno dla nastolatków, jak i starszych widzów.

Jestem przekonany, że pierwsza seria Naruto, która leciała na nieistniejącej już stacji Jetix, była pierwszym krokiem w świat anime, dla sporego grona osób, które teraz tworzą fanbase. Hej, tak właśnie było na przykład ze mną. Zafascynowany tymi nielicznymi odcinkami, jakie zafundowała mi polska telewizja, zacząłem przeszukiwać Internet za kontynuacją. Potem za nowymi seriami i nowymi, i nowymi… I tak trwa do dzisiaj. Nie kłamię.

Jednak nie przyszedłem tu dzisiaj ani zachwalać Naruto, ani krytykować. Sam tytuł mówi, że kolejne akapity będą poświęcone muzyce, która towarzyszyła nam przy seansie. Gwoli ścisłości: mówiąc muzyce, mam na myśli jedynie openingi. Doskonale zdaje sobie sprawę, że by mówić o oprawie audio, musiałbym wspomnieć również o wszystkich dźwiękach, jakie usłyszymy w danym odcinku.

Ale to naprawdę nie dzisiaj. Tym razem zbiorę Was na emocjonalną podróż. Raz jeszcze odsłuchamy kilku openingów. Na pewno macie jakieś ulubione – śmiało napiszcie w komentarzach! A tymczasem zapraszam Was na moją listę ulubionych czołówek do Naruto Shippuuden.

Będę wspominał pewne wydarzenia związane z fabułą, więc jeżeli jeszcze nie oglądałeś Naruto Shippuuden, to po prostu puść sobie piosenki zamieszczone poniżej gdzieś w tle. 

 

10. Opening 18 – Line – Sukima Switch

Zaczniemy od dość nowego openingu, z którym nie łączy mnie aż taka sentymentalna więź. Co nie znaczy oczywiście, że musiał ustapić miejsca bardziej „wspominkowym” piosenkom. 

Line ma w sobie bardzo dużo spokoju, którego próżno szukać w pozostałych openingach. Spokoju pozbawionego smutku. Spokój perfekcyjny… Nic dziwnego, że budzi we mnie takie odczucia: użyto go akurat, gdy akcja zaczęła toczyć się w Infinite Tsukuyomi.

 

9. Opening 16 – Silhoute – KANA-BOON

Ten konkretny opening łączy cechy dwóch, o których przeczytacie zaraz: ma klimat pasujący idealnie do Naruto Shippuuden oraz sam w sobie jest całkiem przyjemną piosenką. Nic dodać, nic ująć.

 

8. Opening 4 – Closer – Inue Joe

Myślę, że ten opening spora ilość fanów nosi w swoim sercu i głowie. Ponieważ Closer to, mimo że na pierwszy rzut oka – ucha – tego nie widać, – słychać – prawdziwa bomba emocjonalna. Pomijając oczywiście drugą wersję ze scenami użytymi w filmie, oryginał ukazywał strzępki potyczki Drużyny Asumy z Hidanem i Kakuzu…

Naprawdę, jeden z ciekawszych momentów w całej produkcji.

 

7. Opening 5 – Hotaru no Hikari (Glow of a Firefly) – Ikimono-Gakari

Nie wiążę z tym openingiem specjalnej sympatii. To naprawdę dobrze wykonana piosenka, miło się jej słucha.  Tak mało mogę o niej powiedzieć prawdopodobnie dlatego, że połowa odcinków, w których była wykorzystana, stanowiły filery – czyli odcinki nie związane z mangą; w środowisku często nazywane zapychaczami.

Chociaż z drugiej strony to właśnie przy niej umiera jednak z moich ulubionych postaci…

 

6. Opening 17 – Wind (Kaze) – Yamazaru

Mówiłem, że w Naruto Shippuuden jest niewiele spokoju! Oto dowód!

Ale to nie jest żadna wada. Kaze ukazuje nam klimat, za który osobiście Naruto pokochałem. Skoczna, napędzająca do życia piosenka – takie powinno być całe anime. Niestety momentami było bardzo, bardzo przedramatyzowane… A miało być o spełnianiu marzeń, prawda? 

Wybaczcie za jakość, nie było lepszego…

 

5. Opening 3 – Blue Bird – Ikimono-Gakari

Drugi opening tego zespołu na mojej liście, ale tym razem znacznie, znacznie lepszy.

Przyszedł wreszcie czas na emocjonalną podróż. Blue Bird kojarzy każdy, kto oglądał Naruto Shippuuden – a nawet sporo osób, które go nie obejrzały. Sytuacja jest identyczna, jak w przypadku piosenki z miejsca siódmego: z tym jednak wiąże mnie znacznie większy sentyment i aż łezka w oku się kręci, gdy leci z głośników…

Ciekawostka: Bakuman miał opening o identycznej nazwie.

Oczywiście akceptuję tylko drugą wersję.

 

4. Opening 2 – Distance – Long Shot Party

Zbliżamy się już do podium, czujecie to napięcie?! Spokojnie, ja też nie.

Niemniej, gdy tylko włączymy Distance, dostaniemy ogromny zastrzyk energii do pracy. Idealnie wpasował się w wydarzenia w anime, przez co widz mógł jeszcze lepiej wczuć się w tytułowego Naruto, który stara się ze wszystkich sił, aby uratować swojego przyjaciela.

Ciekawostka” Long Shot Party stworzyło równie świetny opening do Natsume Yuujinchou.

Zapraszam na kolejną stronę!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] A jeżeli szukalibyście podobnych topek: jakiś czas temu przygotowałem identyczną z serii Naruto Shippuuden! […]

%d bloggers like this: