Tata na medal. 10 ojców z popkultury, od których przyjęlibyśmy bojowe zadanie

Czasem jawi się jako uosobienie stanowczości i zasad, innym razem jako przyjaciel, podpora, wzór do naśladowania. A najczęściej wszystko w jednym. Bywa, że znika na lata, idąc tylko po mleko, ale gdy trzeba, odbierze cię z grubej imprezy… Tata. Bez względu na to, jaki jest, odgrywa niesamowicie ważną rolę w życiu każdego z nas.

Na Dzień Matki przygotowaliśmy dla Was listę najlepszych mam ze świata komiksu, filmu i animacji. To samo postanowiliśmy zrobić z okazji dzisiejszego święta, czyli Dnia Ojca. Gwarantuję Wam, że pokazaliśmy ojcostwo w naprawdę wielu (niekiedy totalnie zakręconych) formach. 

Zapraszamy!

Najlepszy tata w naszej popkulturze

Poniższa lista powstała jedynie według naszych upodobań. Nie sugerujcie się kolejnością – wszyscy wymienieni tatusiowie są dla nas równie fajni. Ograniczyliśmy się do dziesięciu, którzy zasłynęli z wybitnych osiągnięć pedagogicznych… albo przynajmniej mieli dobre chęci.

Niemniej jednak polecamy Wam ułożyć swoje własne zestawienie. Pochwalcie się w komentarzach, który tata zajął u Was pierwsze miejsce!

Tatsuo Kusakabe | Mój sąsiad Totoro

W Japonii nadal dominuje tradycyjny model rodziny, w którym mama pełni głównie (lub wyłącznie) rolę gospodyni domowej, a zarabianiem pieniędzy zajmuje się tata. Z tego powodu harujący do późna ojcowie często nie mają dość czasu dla swoich pociech, a ich partnerki wykonują podwójną pracę. 

W kultowej produkcji studia Ghibli znajdujemy odwrócenie tego schematu: w związku z chorobą małżonki to właśnie tata, pan Kusakabe, musi opanować dom i dzieciaki. I trzeba przyznać, że radzi sobie z tym całkiem nieźle. Choć nie zawsze ma czas bawić się z Mei i zapomina o śniadaniu do szkoły dla Satsuki, Tatsuo Kusakabe robi, co może, by w tym trudnym czasie być dla córek oparciem. Wspólnie z dziewczynkami wykonuje domowe obowiązki, zabiera je na rower i urządza rodzinne kąpiele. Kiedy mała Mei mówi mu o spotkaniu z tajemniczym stworem, nie wyśmiewa jej, tylko pomaga w poszukiwaniach Totoro i spółki. Śmiechu używa za to do przepędzenia strachu i uspokojenia dziewczynek, gdy wokół zaczynają dziać się dziwne rzeczy. 

To godne podziwu, że mając na głowie pracę, dom i chorą żonę, Tatsuo nadal jest obecny w życiu swoich córek, będąc im jednocześnie ojcem i matką. Jego cierpliwość, pogoda ducha i troska mogą być wzorem dla wielu rodziców – zwłaszcza tych, których aktualna sytuacja zmusiła do pełnoetatowej opieki nad dziećmi.

Gomez Addams | Rodzina Addamsów

Ojcostwo to ryzykowna ścieżka kariery. Często po narodzinach dzieci życie zaczyna się obracać tylko wokół nich i relacje między partnerami nie są już takie jak dawniej. Nagle człowiek musi pogodzić swoje pasje i pracę z potrzebami rodziny, a wychowanie potomstwa okazuje się poważnym wyzwaniem…

Wszystko to nie dotyczy na szczęście głowy rodziny Addamsów. Rodzicielstwo nie przeszkodziło Gomezowi w byciu tym, kim zawsze był: miłośnikiem golfa, szachów, kolejek elektrycznych i wydawania pieniędzy. Wciąż też przeżywa upiornie romantyczne chwile ze swoją ukochaną Morticią, którą komplementuje na każdym kroku. Z kolei synowi i córce chętnie udziela cennych życiowych rad, pomagając na przykład w doborze odpowiedniego narzędzia tortur czy przestrzegając ich przed pokusą pójścia do normalnej pracy. 

Gomez ma dość liberalne, nieingerujące podejście do wychowania. Ufa dzieciom, bo wie, że nie zrobią sobie krzywdy (najwyżej ucierpi przy tym ktoś postronny). Jest też bardzo dumny z ich zamiłowania do grozy i makabry, które po nim odziedziczyły.

Krótko mówiąc, pan Addams udowadnia, że rola męża i ojca wcale nie musi być torturą. Dla niego to po prostu straszliwie dobra zabawa.

Ewa

Ragnar Lodbrok | Wikingowie

Ragnar to człowiek czynu, więc kiedy Wieszcz przepowiedział mu wielu synów, ochoczo zabrał się do roboty. Choć godzenie obowiązków ojca z napadaniem na okoliczne wioski nie było łatwe, Ragnar upewnił się, że synowie będą kontynuować dziedzictwo ojca. Z jego imieniem na ustach mordując i podpalając niewinnych ludzi, jak na wikingów przystało.

Będąc zajęty napadaniem, porywaniem i Athelstanem, może nie brał czynnego udziału w wychowaniu swojej uroczej gromadki, jednak chłopcy wyrośli wpatrzeni w niego jak w obrazek. Do tego stopnia, że każdy w mniejszym lub większym stopniu odziedziczył po nim jakąś cechę. Bjorn nie stroni od pięknych kobiet i gdziekolwiek się nie zjawi, ktoś woła za nim “tato”. Ubbe rwie się ku przygodom, a do tego wygląda jak skóra zdjęta z ojca. Hvitserk podobnie jak Ragnar uwielbia grzybki (w sosie, w oleju i razem z alkoholem). Najciekawiej ojca uhonorował Ivar. Tak jak kiedyś Ragnar jego, tak też on wyniósł swoje dziecko do lasu i zostawił dzikim zwierzętom na pożarcie.

Ragnar zdecydowanie może być dumny ze swoich synów.

Frank Reynolds | U nas w Filadelfii

Frank to odnoszący sukcesy biznesmen, który pewnego dnia uznał, że ma dość dostatniego życia. Postanowił wrócić do korzeni i żyć jak zwykły obywatel, więc zainwestował w pub swoich dzieci, Dennisa i Dee Reynolds. Zamieszkał z ich kolegą (a zarazem swoim potencjalnym synem) Charliem, z którym dzieli nie tylko pokój, ale i łóżko.

Jako ten dorosły powinien być głosem rozsądku, jednak Frank to manipulator i sponsor większości przekrętów, jakim oddają się właściciele Paddy’s Pub. To właśnie za sprawą jego obecności Dennis, Dee, Charlie i Mac stali się, ku uciesze widzów, jeszcze gorszymi wersjami siebie. Frank czyści paznokcie u nóg brudnym nożem, a karma dla kotów spokojnie może robić mu za obiad. Zrobił z Dennisa męską prostytutkę, Dee podpalił i torturował. Planował też zabić Charliego, by ten nie dowiedział się, czy Frank na pewno jest jego ojcem oraz nakarmił go ludzkim mięsem. Trzeba przyznać, że zasłużył na fałszywy nagrobek o treści: “Był chu*owym ojcem”.

Mimo wszystko Frank jest obecny w życiu swoich dzieci i na swój sposób kocha gang, którym się opiekuje. Udowadnia też, że życie zaczyna się dopiero po siedemdziesiątce.

Gaya

Maes Hughes | Fullmetal Alchemist

Manga Hiromu Arakawy pełna jest ojców, którzy prędzej mogliby zapełnić listę tych najgorszych w historii. Wiedzeni ambicjami, szaleństwem czy pogonią za wiedzą niszczyli wokół siebie każdą cenną rzecz, a przede wszystkim własne rodziny i najbliższych. Wiedzą o tym na pewno nawet osoby z fandomu, które nie miały bezpośredniego kontaktu z FMA.

Jednak w tym oceanie rozpaczy, w tej łez dolinie jaśniało jak diament jedno światełko przykładnego ojcostwa. Oczywiście mowa tutaj o Maesie Hughesie, który jest więcej niźli tylko troskliwym mężem i kochającym na zabój swoją córeczkę tatusiem. Pełni również przez pewien czas rolę zastępczego ojca dla pary głównych bohaterów. Jako jedna z niewielu osób zauważa, że to w rzeczywistości tylko dwójka dzieciaków po przejściu niebywałej traumy. Nie broń w rękach państwa i nie wyłącznie genialni młodzi alchemicy, posługujący się lokalną odmianą magii, ale właśnie osierocone dzieciaki. Ta relacja działa na nich niezwykle terapeutycznie i pozwala im choć na chwilę być w swoim wieku, a nie przedwcześnie dojrzałymi chłopcami, którzy próbują odzyskać to, co utracili. 

Także inni bohaterowie wiele mu zawdzięczają. Dzięki swojej nieugiętej postawie moralnej oraz byciu pewnego rodzaju głosem sumienia jest również oparciem dla pozostałych. Pomoc, jakiej udziela każdemu, na kim mu zależy, jest nie do przecenienia. Im dalej w historię, tym bardziej w kontekście kolejnych wydarzeń zaczynamy sami odczuwać, jakie  znaczenie dla całości stanowi Maes Hughes.

Jaca

Rick Grimes | The Walking Dead

Bycie ojcem to niełatwe zadanie. Jeśli wraz z niechęcią do mycia zębów, wstrętem do warzyw i nastoletnim buntem nadejdzie apokalipsa zombie… łatwiej się od tego na pewno nie zrobi. Mimo to Rick Grimes wielokrotnie udowadniał, że dla swoich dzieci zawsze stanie na wysokości zadania.

Nie było w TWD chwili, w której Rick odpuściłby walkę o bezpieczeństwo swoich pociech. Nawet ranny, upokorzony i pokonany potrafił odnaleźć w sobie siłę do ochrony Carla i Judith. Ba, nie tylko ich – był jak ojciec dla całej grupy, która widziała w nim przywódcę. Jego historia pokazuje nam, że rodzicielska miłość w obliczu największych wyzwań staje ponad wszelkimi prawami. Jakby tego było mało, Rick nawet w brutalnym postapokaliptycznym świecie stara się nie tylko czysto fizycznie bronić swoich dzieci, ale też pielęgnować ich marzenia i ideały. Nawet tak niepasujące do okrutnego z każdej strony miejsca, w jakim żyją.

Historia Ricka i Carla to również świetne ujęcie relacji tata-syn. Ich więź kształtowała się w strasznych czasach, w których już dzieci musiały bronić życia swojego i bliskich. Obserwujemy, jak główny bohater zaczyna widzieć w swoim potomku mężczyznę, który szybko dorasta do tego miana. Dziedziczy po rodzicu mocny charakter, dzięki któremu i on jest w stanie przekazać wiele temu pierwszemu. W najnowszych odsłonach widzimy ich już w relacji mężczyzna-mężczyzna, co jest wzruszającą zmianą w porównaniu z początkiem historii.

Frank Castle | Punisher

Ten tata nie broni już bezpośrednio swoich dzieci. Pielęgnuje pamięć o nich, zabijając najpierw kilkadziesiąt osób powiązanych z ich śmiercią… a potem kolejne kilkaset, które potencjalnie mogłyby zagrozić jakiejkolwiek niewinnej osobie.

Punisher to jedna z moich ulubionych postaci z gatunku tych najbardziej niejednoznacznych. Można dyskutować, czy gość w swoich działaniach nie posuwa się za daleko, ale rodzicielska miłość, która daje mu siły na tyle lat ognistego działania, jest godna odnotowania. Bezlitosny bojownik, będący praktycznie nie do wytropienia, zostawił sobie w życiu miejsce tylko na jedną rutynę – odwiedzanie grobu swojej żony i dzieci. Tęsknota za rodziną nigdy w nim nie ucichła i wyznaczyła jego dalszą drogę. Los ojca, który nigdy nie zaakceptuje swojej straty.

Z wielu kreacji Punishera wybrałem do pokazania w tekście tę Netflixową. Bardzo lubię Jona Bernthala i uważam, że perfekcyjnie sprawdził się w swojej roli. Doskonale odwzorowuje ból targający Frankiem Castlem – zwłaszcza w retrospekcjach z zabójstwa najbliższych Punishera. Widać, że facet jest w stanie wyobrazić sobie, jak to jest stracić najbliższych. Na ekranie wypada bardzo autentycznie – zarówno w momentach bycia prawdziwym badassem, jak i załamanym po stracie ojcem.

Michał

Kakushi Goto | Kakushigoto

Tak naprawdę trudno mi było znaleźć sylwetkę ciekawego ojca. Złapałem się na tym, że praktycznie ich nie dostrzegam, gdy nie grają roli samotnego rodzica. Ale jeżeli już postawi się ich w takim świetle, potrafią naprawdę błyszczeć. Kakushi Goto nie jest ani bardzo znaną postacią, ani specjalnie wybitnym rodzicem, jednak posiada wspaniałe cechy.

Przede wszystkim jego córeczka, Hime, jest oczkiem w głowie swojego taty. Kocha ją nad życie i zrobiłby dla niej wszystko. Na przykład zarabiał na życie rysowaniem sprośnych mang. Jest przy tym nieco nadopiekuńczy, gdyż fakt bycia mangaką skrzętnie ukrywa, ale robi to w dobrej wierze. Pragnie jedynie, żeby jego córka nie musiała się za niego wstydzić, miała wszystko, czego jej potrzeba i nie czuła się zbyt samotna bez matki. Nawet wtedy, gdy ich sytuacja finansowa znacznie się pogorszyła, imał się najróżniejszych, ciężkich prac, by Hime mogła skończyć edukację.

Czy można czegoś więcej wymagać od ojca? Jak dla mnie, pod pewnymi względami, Kakushi Goto to prawdziwy wzór!

Jacek aka Leniwiec

Darth Vader | Star Wars

Tak samo, jak przy okazji Dnia Matki, tutaj także nie mogło  zabraknąć któregoś z bohaterów tej ciągnącej się przez pokolenia rodzinnej dramy zwanej Star Wars. Darth Vader, moi mili! 

Ten astmatyczny lord Sithów jest jedną z moich ulubionych, o ile nie ulubioną postacią w całym uniwersum Gwiezdnych Wojen (przemilczmy sequele). Bohater tragiczny, wzbudzający w nas zarówno respekt, jak i współczucie. Złoczyńca idealny, który odcisnął swoje piętno nie tylko na świecie Star Wars, ale i tym naszym, realnym. Znakomity strateg, pilot, szermierz oraz… tata?

Na pierwszy rzut oka były uczeń Kenobiego nie jest najlepszym ojcem, jakiego moglibyśmy sobie wyobrazić. Odcięcie ręki synowi jest raczej mało akceptowalne społecznie. Wysadzenie planety, na której wychowała się twoja córka, również jest dosyć średnią metodą wychowawczą. Jednak pomimo całego zła, jakiego dokonał za czasów biegania w czarnym nocniku na głowie, ostatecznie udało się mu odpokutować swoje winy. Z ojcowskiego punktu widzenia odkupienie to było szczególnie piękne. Wrzucając Imperatora do reaktora drugiej Gwiazdy Śmierci, ocalił nie tylko swojego syna – Luke’a – ale i całą galaktykę. Nie miał on jednak sposobności do świętowania upadku Imperium wraz ze swoim potomstwem, ponieważ czyn ten przypłacił życiem. 

Kratos | God of War

Kratos przeszedł przez te trzynaście lat naprawdę długą drogę. Od żądnego zemsty rzeźnika mordującego cały Olimp po brodatego męża oraz ojca. Los jednak chciał, że nawet w ośnieżonych skandynawskich lasach Duch Sparty nie zaznał upragnionego spokoju. Tak więc po śmierci żony wyrusza on w podróż wraz ze swoim synem Atreusem, by oddać ostatni hołd ukochanej. Podróż, podczas której będzie musiał nie tylko ochraniać młodego przed niebezpiecznymi mitycznymi stworami, ale i znaleźć z nim wspólny język. Jak mu to wychodzi, zapytacie?

Powiedzmy, że średnio. Bóg Wojny, przyzwyczajony do towarzystwa doświadczonych przez życie wojaków, nie do końca jest w stanie zrozumieć uczuciowego, wychowanego przez matkę chłopca. Jednak z biegiem czasu, kiedy to Kratos zaczyna rozumieć, jak ważny jest dla niego syn, a Atreus mężnieje, panowie zaczynają się do siebie zbliżać. Ostatecznie zbliżają się na tyle, by walić z jednego dzbanka stare, greckie wino. Ciekawa alternatywa dla podpijania piany z piwa, gdy tata nie patrzy.

Czy metody wychowawcze Kratosa są szczególnie dobre – trudno powiedzieć. Jestem jednak pewny, że z takim tatą ci starsi chłopcy z klatki obok już nigdy nie odważyliby się wykopać twojej piłki poza boisko.

Patryk

Tata na medal!

To już koniec naszej listy ulubionych ojców-bohaterów. Były to postacie, które wyróżniły się w jakiś sposób wśród innych i dały swoim dzieciom coś więcej niż tylko geny. Pamiętajcie, że ci ojcowie nie wzięli się znikąd – ich odpowiedników można odnaleźć także w naszym świecie. Zastanówcie się więc, jakie pozytywne cechy ma Wasz tata i doceńcie go za to! Możecie to zrobić, wręczając mu np. naszą popkulturową kartkę z życzeniami.

Kończąc, chcielibyśmy wszystkim tatom złożyć serdeczne życzenia z okazji ich święta. Was z kolei zapraszamy do lektury innych tekstów na stronie oraz śledzenia naszego profilu na Facebooku – Leniwa Popkultura!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments