Święta na gałęzi. Wigilia w wykonaniu Leniwej Popkultury!

Święta to dla jednych czas wspaniały, a dla innych udręka. My w tym roku postanowiliśmy przygotować naszą wigilie w popkulturowym stylu. Zobaczcie, kto zasiądzie z nami do stołu, kto przyniesie prezenty i kto zajmie się puszczaniem kolęd!

Święta to dla niektórych wspaniały czas pełen magicznego klimatu, unoszących się z kuchni aromatów i kolorowo zapakowanych prezentów. Dla innych, cóż, czas udręki, pracowania na najwyższych obrotach i echo we wszystkich kieszonkach portfela.

My, naszą leniwą redakcją, postanowiliśmy święta poświęcić na małe podsumowanie roku, jak i przybliżenie Wam, co lubimy oglądać, słuchać lub czytać, gdy akurat nie wisimy na gałęzi. Wraz z Jackiem 2.0, Michałem, Gayą i Patrykiem przygotowaliśmy wigilie w naszym wydaniu – z barszczem i sałatką jarzynową, ale bez kolęd oraz ze specjalną listą gości.

Święta na gałęzi

Przygotowaliśmy listę pytań, na które odpowiadaliśmy według naszego uznania. Śmiało możecie korzystać z naszego wzorca i przygotować swoją listę w komentarzach, na Facebooku czy własnej stronie!

1. Kogo zaprosisz do wigilijnego stołu?

(Postać, którą w tym roku polubiliśmy najbardziej)

Mój wybór padł na Bong Joon Ho, reżysera Parasite. Wigilie zazwyczaj są przewidywalne. Najpierw życzenia i opłatek, posiłek, prezenty, a następnie ktoś z rodziny zaczyna mówić o polityce i puszka Pandory zostaje otwarta. Z Bong Joon Ho przy stole wigilia również zacznie się spokojnie, swojsko i na pewno nie zabraknie humoru. Dodatkowo uwielbiam kuchnię koreańską, a dania z owoców morza będą idealnie pasowały na wigilijny stół. Co wydarzy się dalej? Jak to z Bong Joon Ho – nigdy nie wiadomo, ale na pewno nie będziemy się nudzić.

Gaya

W tym roku dostaliśmy naprawdę wielu bohaterów mających prawo rościć sobie miejsce przy wigilijnym stole. Rick Dalton z Once Upon Time In Hollywood, Adelaide Wilson z Us, Joker z… Jokera. Jednak w tym roku po znakomitym, emocjonalnym Avengers Endgame nie mogłem wybrać nikogo innego niż Tony’ego Starka. Z pewnością uznałby karpia za ciekawą alternatywę w stosunku do cheeseburgerów, a  jego prezenty na pewno nie byłyby gorsze niżeli ten podarowany Capowi w ostatnich Mścicielach!

Patryk

Nawet nie musiałem zastanawiać się, komu rozstawię dodatkową zastawę na święta. Mój wybór padł na głównego bohatera mangi Mairimashita! Iruma-kun (Welcome to Demon School! Iruma-kun), czyli tytułowego Irumę. Po pierwsze: na pewno nie odmówią. Po drugie: manga okazała się moim zaskoczeniem roku. Pamiętam, gdy zabierałem się za pierwsze chaptery, byłem przygotowany na szybki drop – ot, co dobrego może zapewnić mi komedyjka. Okazało się, że komiks wciągnął mnie po same uszy, a mocno komediowy klimat początku z czasem lekko się rozmywa. Po trzecie: na pewno przyniesie do jedzenia coś nie z tego świata!

Jacek aka Leniwiec

Zaprosiłbym mojego wegetariańskiego kumpla Marvina z Donżonu. Dla nas bezmięsny dzień to chleb powszedni, dlatego moglibyśmy podczas przygotowań wymienić się kilkoma przepisami. Grzanego wina pewnie też by nie odmówił. Kolacja w towarzystwie dowcipnego i dobrodusznego kompana zawsze jest świetną sprawą, a kiedy dodamy do tego fakt, iż towarzysz jest smokiem? Mnie więcej do szczęścia nie potrzeba. Po jedzeniu moglibyśmy iść nie tylko na pasterkę, ale również wyruszyć na przygodę w poszukiwaniu skarbów i sławy. Wpadniesz, Marvin?

Michał

Dobrze się składa, że kolacja w wigilijny wieczór, to wieczerza bardziej w stylu wegetariańskim. Pozwoliłoby mi na zaproszenie pewnego wielkiego szarego wilka, który stara się stronić od jedzenia potraw mięsnych. Mówię tutaj oczywiście o protagoniście fenomenalnej mangi, a także od niedawna i anime Beastars – Legosim. Może moje zachwyty są wyłącznie pewną osobistą słabością do tej postaci, jaka wynika ze zbieżności charakterów, ale do diaska – zwyczajnie uwielbiam tego wilczka. Jego dobroduszność, pewną naiwność i gotowość do poświęcenia. Dawno nikomu tak nie kibicowałem, jak jemu. Na równi z Shigeo, bohaterem Mob Psycho 100, stoi na podium postaci, które pokochałem w ostatniej dekadzie.

Jacek 2.0

2. Kto z Pudzianem zabije karpia?

(Największy badass, jakiego poznaliśmy w tym roku)

Hmm, gdy myślę, komu powierzyłbym zabijanie karpia razem z Mariuszem, w głowie pojawia mi się tylko Sir Percedal ze Smutnogrodu (Wakfu), czy jak ktoś woli: Misiek. Ma rękę jak młot albo i dwa, a poza tym to urodzony Iop – nie boi się żadnych wyzwań, więc pojedynek z wojującą rybą potraktuje jako ciekawe urozmaicenie wieczoru.

Jacek aka Leniwiec

wakfu święta

Ktoś, kto to i tak ma już krew na rękach. Thomas Shelby zabiłby nie tylko karpia, ale pewnie jeszcze jego rodzinę, znajomych i sąsiadów. Z Peaky Blinders nie ma żartów – przy nich każda ryba pójdzie spać… Z rybami.

Michał

serial na święta

Moją pierwszą myślą była Kapitan Marvel, jeśli bez większych emocji przyjmuje główkę Thanosa, to z karpiem z pewnością by sobie poradziła. Jednak jak to się mówi: nie samymi Marvelkami żyje człowiek, tak więc do roli rybiego egzekutora wybrałem największego badassa, który stąpał po mieście aniołów – mowa tutaj oczywiście o Cliffie Booth’cie z Once Upon Time In Hollywood. Tylko nie dopuszczajcie go do konserw!

Patryk

Zdecydowanie Thorkell Wysoki. Nasz potężny, ponad dwumetrowy wiking z całą pewnością nie miałby problemów z zabiciem jednego, dwóch albo całej hodowli karpi. Jegomość zwyczajnie ma parę w łapach i skoro ciskanie kłodami jest dla niego niczym, to uważam, iż ryba również nie stanowiłaby wyzwania. 

Jacek 2.0

John Wick. Najpierw zabije karpia, a później będziemy mieć nadzieję, że nie pozabija nas. Tym karpiem.

Gaya

3. Kto puszcza kolędy?

(Muzyczne zaskoczenie roku)

Jeżeli chodzi o polskich wykonawców, wybrałbym Schaftera którego znałem już wcześniej, jednak nie spodziewałem się za dużo po jego debiutanckiej płycie. Spodobał mi się na tyle, że fizyczna kopia albumu prawie że od premiery stoi dumnie na mojej półce. Drugim będzie oczywiście M-A-T-A, czyli Mata o którym ostatnio naprawdę głośno. Pojawił się na moich słuchawkach znikąd i praktycznie od razu podbił moje serduszko. Jeśli mowa o anglojęzycznych twórcach to również wyróżnię tutaj dwie postacie – RoyishGoodLooks, którego Star Warsowe covery naprawdę wpadają w ucho, szczególnie dodając do nich szczyptę własnej nostalgii, oraz Travisa Scotta – tak jak w przypadku Schaftera już wcześniej kojarzyłem jego twórczość, lecz dopiero w tym roku się w nią zagłębiłem. Co mogę powiedzieć, naprawdę mnie złapało!

Patryk

Jaskier. Toss a coin to your Witcher nie opuści mnie przez najbliższe tygodnie. Budzę się z tą piosenką w głowie i z nią idę spać. Więc słuchać jej w oryginalnym wykonaniu przy wigilijnym stole  wydaje się opcją idealną.

Gaya

Artyści z dwóch niesamowitych koncertów, na którym byłem w końcówce tego roku. Cały czas jestem pod wrażeniem aranżacji piosenek Jacka Kaczmarskiego wykonanych przez artystów Teatru Nowego w Poznaniu. Od bardzo dawna nic mnie tak nie przeszyło na wskroś, a gęsia skórka trzyma mnie do dzisiaj (a przy wykonaniach utworów Jacka jestem bardzo wybredny!). Nie mogę też pominąć wykonawców z koncertu Ciechowski symfonicznie. Toruńska Orkiestra Symfoniczna w towarzystwie między innymi Igora Herbuta i Janusza Radka przypomniała mi, za co tak kocham Republikę. 

Michał

Wybieram kanał TurboAutism, który specjalizuje się w przerabianiu znanych utworów na wersje eurobeat. Szczególnie jego wersja Crazy Train Ozzy’ego Osbourne wypadło wręcz fenomenalnie. Człowiek ma niesamowity talent i warto śledzić, bo nic tak nie podnosi adrenaliny, jak *MULTI TRACK DRIFTING!*

Jacek 2.0

Moje święta bardziej niż przy polskich kolędach, spędziłbym w klimatach alternative R&B. W tym roku udało mi się trafić na fenomenalną, brytyjską wokalistkę – FKA twigs (Tahliah Debrett Barnett). Jej utwory niewątpliwie mają w sobie jakąś magię, która porywa słuchacza z każdym dźwiękiem. Myślę, że miejsce w moich playlistach zajmie na długo.

Jacek aka Leniwiec

4. Kto ubiera choinkę?

(Dzieło, które zachwyciło nas wizualnie)

Całościowo będzie to zdecydowanie drugi sezon Mob Psycho 100. Musiałbym uciekać w strasznie oklepane banały, próbując opisać moje odczucia względem tej produkcji, ale zasługuje na wszystkie zachwyty i pochwały, jakie nań spłynęły. Mimo wszystko powiem tylko tyle: ten serial ma jakość animowanej produkcji filmowej. Studio BONES przeszło samych siebie. 

Wyróżnienie: odcinek 6 serialu Watchmen. Panie Lindelof czapki z głów. 

Jacek 2.0

Tym razem nie film, a gra – Red Dead Redemption 2 studia Rockstar. Ukazanie z jednej strony dziewiczych, dzikich stepów i kniei Ameryki Północnej, a z drugiej brudu oraz uprzemysłowienie pierwszych kapitalistycznych miast, chapeu bas! Dotąd chwile, w których mogłem po prostu galopować po kolejnych lasach oraz podziwiać piękno tej produkcji, przy akompaniamencie górskiego potoku i delikatnych szarpnięć banjo, uznaję za jedne za z najlepszych momentów całej produkcji.

Patryk

Kim Shin i Żniwiarz z kdramy Goblin. Choć nie jest dramą świąteczną, jest tak przepięknie bajkową i kolorową produkcją (a do tego oglądałam ją w czasie świat), że mimowolnie kojarzy mi się z tym okresem. Goblin i Żniwiarz na pewno się popiszą. Jako długowieczne byty (jeden ma lat 900, a drugi 300) doskonale połączą klasykę z nowoczesnością, a nawet jak im się nie uda, to słuchanie ich długich i podjazdowych dyskusji w trakcie wspólnej pracy, będzie rozrywką samą w sobie.

Gaya

kdrama na święta

Sfar i Trondheim, czyli kolejny punkt dla Donżonu. Mogliby ubrać nie tylko choinkę, ale i cały mój dom. Ba! Całe miasto, a nawet i świat. Ich bajeczna kreska, cudownie dobrane kolory, kreatywność i polot powinny udekorować co tylko możliwe.

Michał

5. Kto przynosi prezenty?

(Dzieło, które wywarło na nas największe wrażenie pod wieloma względami)

Szalony i niepowtarzalny Pająk Jeruzalem. Transmetropolitan od Egmontu doczekał się w tym roku wydania ostatniego tomu i po poznaniu całej historii duetu Ellis & Robertson mogę go umieścić na podium swoich ulubionych serii. Ok, macie mnie – zrobiłem to już dużo wcześniej, ale to tylko potwierdza, jak bardzo genialny jest to komiks!

Michał

tansmetropolitan święta

Najlepszym prezentem pod choinkę obdarowało mnie już wiosną studio Koyoharu Gotouge oraz studio Aniplex. Dzięki nim dostałem wciągające, dobre pod praktycznie każdym względem – artystycznym, fabularnym i w kreacji bohaterów – dzieło. Mianowicie: Kimetsu no Yaiba (Demon Slayer). Świetne show, które dostarczało mi świetnej rozrywki z tygodnia na tydzień.

Jacek aka Leniwiec

Mob Psycho 100 sezon drugi. Proste. Narracyjnie, wizualnie i emocjonalnie połknęło mnie, przeżuło, po czym wypluło. Stuprocentowo uderzyło w moje gusta oraz wrażliwość. Kocham. 

Jacek 2.0

Gandalf. Najlepiej biżuterię, Kto jak kto, ale on się na tym zna.

Gaya

święta

Kimże bym był, gdybym nie wybrał Endgame – angażujący od pierwszej do ostatniej minuty, niesamowicie emocjonalny i zabawny, pełen zapadających w pamięć scen i rozbrajającego fanservice’u. Jeden z niewielu filmów, na którym pociekły mi łzy i który tak idealnie (w przeciwieństwie do Rise of The Skywalker :)) ) spaja klamrą ostatnie 11 lat Marvel Cinematic Universe.

Patryk

6. Kogo wspomnimy przy grzańcu?

(Nutka świątecznej nostalgii)

Stare, dobre czasy. Kiedyś to było, teraz już nie ma.

Gaya

Tych, których nie ma i za którymi tęsknimy. Tych, którzy są i z którymi chcemy być. Tych, których dopiero poznamy i się na to cieszymy. Zarówno prawdziwych, jak i popkulturowych.

Michał

Jak święta to tylko korzenne ciasteczka, kolędy za głośno odtwarzane ze starej wieży oraz podkradanie świeżo „podsmażonych” grzanek, zanim trafią do zupy rybnej.

Patryk

Święta zawsze u mnie mocno rodzinne, więc najchętniej zwyczajnie wypiłbym grzane piwo w otoczeniu najbliższych. Nic bardziej nie kojarzy mi się z bożonarodzeniową atmosferą niż wspólny czas przy wigilijnym stole.

Jacek 2.0

Święta, święta i po świętach

Musicie przyznać, że nasze wigilie byłyby wyjątkowo szalone, prawda? Nie wiem, czy moja babcia wytrzymałaby w towarzystwie Johna Wicka i akompaniamencie Patointeligencji. Niemniej, ja, jak i moi leniwi kompani, na pewno bawilibyśmy się świetnie.

Na koniec chcielibyśmy też życzyć Wam wesołych i udanych świąt. Może i przy stole zabraknie ulubionej postaci ze świata popkultury, ale to będzie świetna okazja, aby poświęcić trochę czasu bliskim. Jedzcie za trzech, bo świąteczne nie tuczy, cieszcie się prezentami, a później nie zapomnijcie głośno kolędować. Wesołych świąt!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments