Anime zima 2020. Które tytuły warto obejrzeć w nadchodzącym sezonie?

Sezon zimowy w anime już za pasem. Właśnie dlatego przygotowaliśmy dla Was sześć serii, których nie możecie pominąć!

Nie bez powodu sezon jesienny 2019 w oczach wielu wypadł jako jeden z najlepszych. Czy zimowy mu dorówna? Ciężko stwierdzić, jednak na pewno przyniesie ze sobą sporo ciekawych anime, między innymi Dorohedoro czy Somali to Mori no Kamisama. Co jeszcze warto obejrzeć w tym sezonie? O tym więcej w tekście, który wraz z Jackiem 2.0 (Bizarre Content) dla Was przygotowaliśmy.


Koniecznie też sprawdźcie, na jakie nowości z Netflixa warto zwrócić uwagę w styczniu!

Anime zima 2020

Runway de Waratte

Studio: Ezo’la / Liczba odcinków: 12 / Start: 10 stycznia

Modeling rządzi się swoimi prawami: odpowiednie wymiary talii, biustu i przede wszystkim – wzrostu. Z tym ostatnim niestety boryka się Chiyuki Fujito, która do roli modelki jest zwyczajnie zbyt niska. Jednak Chiyuki nie zamierza zrezygnować ze swojego marzenia. Tak się składa, że jej kolega z klasy – Ikuto Tsumura – dzieli podobne plany na przyszłość: chce zostać projektantem mody. Czy wspólnie dadzą radę zrealizować swoje marzenia?

Runway de Waratte kupiło mnie już od pierwszych zapowiedzi, dzięki swojej nietypowej tematyce. Swego czasu interesowałem się światem mody (dalej zdarza mi się poczytać artykuły na ten temat), więc chętnie zobaczę, jakie spojrzenie na ten temat mają Japończycy. No i nie można nie zauważyć pewnych podobieństw do serii Bakuman, której jestem ogromnym fanem.

Myślę, że dla mnie właśnie ten tytuł będzie anime sezonu zima 2020.

Somali to Mori no Kamisama

Studio: Statelight / Liczba odcinków: 12 / Start: 9 stycznia

W świecie rządzonym przez duchy, gobliny i różnego rodzaju dziwaczne kreatury, człowiek został zepchnięty na dalszy plan. Stał się niemal gatunkiem zagrożonym. Somali, jedna z nielicznych ocalałych ludzi, pewnego dnia spotyka strażnika lasu – Golema. To historia o wspólnych podróżach i wyjątkowej więzi, która ich połączyła.

O Somali to Mori no Kamisama słyszałem wiele dobrego. Liczę na ciepłą, wciągającą przygodę, wręcz idealną na ziomowe wieczory. W trailerze zobaczymy też magiczne, kolorowe krainy, a sam seans umili nam chociażby Daisuke Ono – seiyuu znany z roli Sebastiana z Kuroshitsuji czy Shizuo z Durarara!! – podkładający głos Golemowi.

Również pretendent do miana anime sezonu.

Pet

Studio: Geno Studio / Liczba odcinków: 12 / Start: 5 stycznia

Na świecie istnieją pewne osoby, które mają zdolność do manipulowania umysłami innych ludzi. Ich umiejętności w półświatku wykorzystywane są do tuszowania morderstw oraz wszelkich innych nielegalnych incydentów. Jednak ta moc to też broń obosieczna – prócz wpływu na innych, oddziałuje ona również na samych użytkowników. Te jednostki nazwano “pet”.

Akurat na to anime z sezonu zima 2020 czekam najmniej, jednak wciąż chętnie zobaczę, co przygotowali twórcy. Na pewno Pet będzie stanowiło oderwanie od typowego motywu spełniania marzeń czy słodkich dziewczynek. Liczę na dobrze napisany dramat, a sam opis fabuły daje nadzieję na nieoczywiste wybory moralne, przed którymi staną bohaterowie – czyli coś, co uwielbiam. 

Darwin’s Game 

Studio: Nexus / Liczba odcinków: 11 / Start: 4 stycznia

Licealista Sudou Kaname otrzymuje od jednego z przyjaciół, zdawałoby się na pierwszy rzut oka, niewinną wiadomość z zaproszeniem do gry mobilnej. Sama jej treść oraz obietnice bycia rozrywką całkowicie free-to-play powodują, że bez dłuższego zastanowienia klika w link… po czym atakuje go halucynacja, w której zostaje ugryziony przez węża wyskakującego z ekranu telefonu. Od tej pory zostaje zmuszony do uczestnictwa w tajemniczej rozgrywce na śmierć i życie o nazwie: Darwin’s Game. 

Kolejne anime biorące na warsztat motyw battle royale z licealistami w rolach głównych. W tym przypadku rozszerzające go o współczesne technologie w postaci aplikacji na smartfona, a także – uwaga: lootboxy! We are in the future old man. Jestem już po pierwszym epizodzie i muszę przyznać, że ten (godzinny zresztą odcinek) prezentuje się naprawdę dobrze. Animacja daje radę, nawet jeśli miejscami anatomia twarzy bohaterów jest niezbyt precyzyjna, a reszta strony technicznej również trzyma przyzwoity poziom. Historia jest prosta, ale na razie nie czuję obrażania mojej inteligencji. Trochę krwi, trochę akcji i jedna mordercza loli nastolatka. Co może pójść nie tak? Zapowiada się dobry odmóżdżacz do kotleta. 

Dorohedoro

Studio: MAPPA / liczba odcinków: ??? / start: 13 stycznia

Pozostałości ludzkości zamieszkują miejsce zwane Dziurą. Społeczeństwo pozbawione prawa i zasad moralnych, gdzie silni przetrwają, a słabi zostają zepchnięci na samo dno drabiny społecznej. Mroczne, zepsute, a przede wszystkim żyjące w ciągłym strachu przed humanoidalną rasą, posiadającą magiczne zdolności, dla których mieszkańcy Dziury znaczą tyle, co insekty. Pośród tego całego zamieszania żyje Kaiman – potężny człowiek o gadziej głowie. Dzięki odporności na magię i sile własnych mięśni poluje na magów, by odkryć tajemnicę swojego wyglądu oraz męczących go koszmarów. 

Szalona historia, pełna równie pokręconych, co zaprezentowany świat, postaci. Połączenie komedii, horroru, gore i kompletnie odjechanych przygód. Mrok miesza się tutaj z groteską, a sam projekt ukazanego świata, to jeden z najbardziej pomysłowych i ciekawych uniwersów, jakie dały nam mangi na przestrzeni ostatnich dekad. Jedyne czego się obawiam, to czy wykonanie całości adaptacji w technice CGI będzie w stanie oddać jego niezwykłość oraz jazdę bez trzymanki, którą oferował oryginał. 

Eizouken ni wa Te wo Dasu na!

Studio: Science SARU / Liczba odcinków: ??? / Start: 5 stycznia

Szalone trio trzech dziewczyn chce stworzyć swoje wymarzone anime. Asakusa Minori od dawna marzyła o takiej ścieżce kariery, ale boi się zrobić pierwszy krok ku temu. Dopiero spotkanie aspirującej do bycia animatorem Mizusaki Tsubame i jej kochającej pieniądze przyjaciółki Kanamori Sayaki, dodaje całej trójce odpowiedni miks energii oraz optymizmu, by w końcu sny przekuć w rzeczywistość. 

Masaaki Yuasa (Tatami Galaxy, Devilman Crybaby) powraca z nową serią telewizyjną! Trzeba coś więcej dodawać? Ten niezwykle kreatywny reżyser, specjalizujący się w tworzeniu pokręconych, często wręcz surrealistycznych anime, ponownie chce nas oczarować swoim stylem. Ja już na etapie zapowiedzi zostałem kupiony przez kipiącą z trailerów energią, tak charakterystyczną dla stylu Yuasy. Dajcie mu się porwać i MUSICIE co najmniej sprawdzić! Ja tymczasem już wyczuwam tutaj silnego kandydata na top anime tego roku, a to dopiero pierwszy tydzień stycznia za nami. 

Które anime z sezonu zima 2020 Wy obejrzycie?

A co Wy planujecie umieścić w zakładce watching? Podzielcie się swoimi propozycjami w komentarzu lub na naszym profilu Facebook!

Na koniec inne tytuły, na które warto zwrócić uwagę:

  • Haikyuu!! TO THE TOP – Ep. 1 – 10.01
  • Magia Record: Mahou Shoujo Madoka☆Magica Gaiden – Ep. 1 – 11.01
  • Toaru Kagaku no Railgun T – Ep. 1 – 10.01
  • Plunderer – Ep. 1 – 8.01
  • Kyokou Suiri – Ep. 1 – 11.01

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
SStefania
5 miesięcy temu

O, muszę zapytać: skoro interesuje/interesowała Cię moda i japońskie spojrzenie na nią, to co sądzisz o Walkin’ Butterfly, mandze wydanej kilka lat temu przez świętej pamięci Taigę? Jest mi trochę smutno, że nie widziałam za dużo rozmów na jej temat (a dużo z tych, które widziałam, były w kontekście porównań do ParaKissa), więc korzystam z okazji i może przy okazji tego anime będę mogła trochę o tym pogadać 😉
Jeśli o mnie chodzi, to czekam przede wszystkim na Oda Cinnamon Nobunaga, bo łączy dwie rzeczy, które w anime kocham: Sengoku i słodkie zwierzaki. A tak to nawet Precure wyglądają tak sobie, więc zaczekam tradycyjnie aż sezon się skończy i wyłuskam sobie interesujące rzeczy za jakiś rok 🙂