Kobieta z WIELKIM młotem. Potężna Thor – Recenzja

Leniwcowe wieści donoszą, że trend emancypacji kobiet dotarł również hen daleko poza granice komiksowych światów.

Jako że niezbyt pracowite z nas zwierzaki i działamy na polskim rynku, to dopiero teraz zauważyliśmy, że znane przedstawicielki płci pięknej coraz częściej wcielają się w rolę czołowych superherosów. Tonego Starka zastąpiła Riri Wiliams, na prowadzenie wyszła nieznana dotąd Lunella Lafayette, czyli Moon Girl. Ms. Marvel dołączyła do grona młodych mścicieli, a Carol Denvers odegrała bardzo ważną rolę w drugiej wojnie domowej. Coraz częściej pojawiały się również takie postacie jak Strom, która przecież prowadziła nową szkołę mutantów, czy Magik wysyłana na najniebezpieczniejsze misje X-Menów.

Jason Aaron, pisarz odpowiedzialny za ostatnie losy Thora, poszedł za ciosem i postanowił zmienić płeć swojego bohatera. Czy zabieg się udał? Odpowiedź nie jest taka prosta, ale postaram się rzucić trochę światła na nową odsłonę boga piorunów.

Siadaj dzieciaku, opowiem Ci pewną historię.

Pamiętacie jak po ostatecznej bitwie na księżycu, w trakcie eventu Grzech Pierworodny, cała drużyna odleciała z powrotem na Ziemię i nie zabrała ze sobą Odinsona, bo ten męczył się z podniesieniem swojego młota? NO WŁAŚNIE! Gość w końcu go tam zostawił, ponieważ Nick Fury powiedział coś, co uczyniło Gromowładnego niegodnym władania Mjolnirem. Padły wówczas słowa, które po latach mogę Wam ujawnić – „Gorr miał rację”. Przez to krótkie zdanie, nasz czołowy ciskacz piorunów popadł w depresję i nie był w stanie unieść swojej broni. Czasem wystarczy jedno stwierdzenie, żeby pozbawić kogoś całej mocy. 

Aby zrozumieć genezę wspomnianego hasła, odsyłam Was do czterech tomów opowieści o Thorze z Marvel Now. Jest to seria poprzedzająca tę, która wychodzi obecnie w Polsce. Jednak w tym miejscu chciałbym się skupić bardziej na bezpośredniej kontynuacji. Młot, mimo że został na księżycu, przyzwał do siebie osobę, której bez problemu udało się nim zawładnąć i posiąść moc boga piorunów.

Nowy, lepszy (?) Thor

Jane Foster, czyli kobieta będąca najbliższą sercu Thora, zmagała się z rakiem piersi. Jej wątłe ciało zżerała śmiertelna choroba, odliczając dni do końca, ale duszę miała o wiele silniejszą. I to właśnie za sprawą wzorowego charakteru, jakim powinien świecić superbohater, Jane usłyszała głos Mjolnira. Magiczny młot wezwał ją na księżyc, gdzie podniosła ów przedmiot, dzięki czemu zyskała ogromną moc. Schorowana kobieta dostąpiła zaszczytu, o którym wielu bogów mogło tylko pomarzyć. W końcu sam Odyn nie był w stanie ruszyć wykutej przez siebie broni. Wszystko jednak miało swoją cenę.

Foster w skórze Thora, boga piorunów, doprowadzała swój organizm do jeszcze większego wycieńczenia. Za każdym razem, kiedy zmieniała się z władcy burz z powrotem w człowieka, resetowała cały proces chemioterapii. Przez częste przemiany jej ciało umierało coraz szybciej. Mimo to sama bohaterka wielokrotnie podkreślała, że za nic w świecie nie odrzuciłaby okazji, którą dostała od losu. Stała się w końcu nowym Gromowładnym! Bohaterem wśród panteonu bogów, elfów, czy krasnoludów – wybranką Asgardu! Nasuwa się więc pytanie; jak odnalazła się w tej roli?

Miejsce kobiety jest nie tylko w kuchni!

Thor, jako kobieta pracująca, wybrała chyba najgorszy moment na zbudowanie sobie stabilnej pozycji w kręgach społeczności różnych krain.Z jednej strony Malekith – książę mrocznych elfów – realizował swój plan skłócenia ze sobą wszystkich królestw. Z drugiej żądna władzy korporacja Roxxon, pod przywództwem bezwzględnego przedsiębiorcy – Minotaura, niebezpiecznie rozszerzała swoje wpływy, niszcząc przy tym kolejne ekosystemy. Na dodatek Wszechmatka Freya została wtrącona do lochu, z którego nie była w stanie uspokajać swojego nadgorliwego męża, a ten oskarżył Jane Foster] o kradzież tożsamości Gromowładnego. Każdy ze światów zmagał się z ogromnym niebezpieczeństwem, a pośrodku tego wszystkiego stała schorowana kobieta, która z nową mocą starała się pomóc każdemu w potrzebie. Sprała też przy tym paru napuszonych typów, ale w końcu coś jej się od resztek życia należało!

No dobra, ale przejdźmy może w końcu do konkretów. Czy zmiana Thora w kobietę była wizerunkowym strzałem w dziesiątkę, czy w jednak stopę? Co w nowych przygodach o bogach było najlepsze, a co najgorsze? I w końcu: kto lepiej włada Mjolnirem – Odinson, czy Jane Foster?

Potężna Thor tom 2 władcy Midgardu

Plus i minus, to jedyne co widzę

Najmocniejszą stroną nowych przygód Thora w żeńskiej wersji jest sama fabuła. Jej wielowątkowość trzyma czytelnika przy sobie i nie puszcza do ostatnich stron. Mamy konflikt Odyna z praktycznie całym Asgardem oraz spisek Malekitha. W pewnym momencie, na scenę wchodzi Loki, żeby trochę namieszać. Pojawiają się również lodowe olbrzymy, które być może nie są zbyt rozgarnięte, ale mają za to sporo mięśni umiejących przysporzyć problemów. Dochodzi do tego jeszcze złowroga korporacja, będąca zaangażowana w rodzący się, międzyświatowy konflikt. Na nudę narzekać nie można, bo w dwóch tomach Potężnej Thor, dostajemy naprawdę ciekawą opowieść fantasy z elfami i krasnoludami w rolach głównych.

Potężna Thor komiks pl

Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że intrygująca historia to zdecydowanie za mało, żeby wzbudzić w czytelnikach większe emocje. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że w komiksach o tematyce superhero, najważniejsza jest kreacja głównego bohatera, a w świetle tego Jane Foster jest najbardziej płaskim i najmniej charyzmatycznym herosem z jakim miałem do czynienia. Jej krystaliczna dusza, choroba, z którą się zmaga, odrobinę buntownicze nastawienie, co do tradycjonalnego podejścia Odyna względem tego, kto włada Mjolnirem, są pustymi cechami, które tylko ładnie wyglądają z zewnątrz. Brak tu głębszych motywów jej działań. Jest ona tak czysta i posągowa, że aż mało wiarygodna, nawet w tak przerysowanym medium, jakim jest komiks.

Szata (graficzna) zdobi nawet bogów.

Ze strony graficznej w Potężnej Thor, najlepiej wypadł design postaci – Loki, Malekith, Minotaur, czy Odyn wyglądają naprawdę obiecująco. Rysownicy Russel Dauterman oraz Rafa Garres bardzo zadbali o detale. Włosy, elementy pancerzy, twarze, to wszystko jest prześlicznie narysowane. Co najważniejsze, każda z głównych postaci ma swoje pięć minut. Autorzy ilustracji zadbali o to, żeby ich praca została doceniona, co wyrazili w kadrowaniu poszczególnych wizerunków. Odbiorca może się dokładnie przyjrzeć i zawiesić oko na bohaterach, podziwiając dbałość o szczegóły.

Potężna Thor Komiks

Prezentacja świata zajmuje drugie miejsce w ocenie warstwy wizualnej. Każda z krain w pełni oddaje charakterystyczny dla siebie klimat. Dla przykładu – ze świata lodowych olbrzymów śnieg wieje nam prosto w oczy, za to Asgard wygląda jak średniowieczna stolica jakiegoś europejskiego kraju. Paleta naładowanych życiem, pastelowych barw, co prawda nie przekona do siebie każdego, ale dla kogoś, kto ceni sobie schludną i tętniącą energią kreskę, będzie jak ulał.

No i po co to wszystko?

Moim zdaniem Jane Foster objęła stanowisko Gromowładnej, aby odświeżyć postać Odinsona. Przez to, że staje się niegodny władania magicznym młotem, traci swą boskość, stając się bardziej ludzki. Jane jest tylko ikoniczną postacią o krystalicznie czystym charakterze, przy której pierwotny Thor wydaje się jedynie zagubionym człowiekiem. Stawia go to w zupełnie nowej sytuacji, w której musi sobie poradzić już bez swojego ukochanego Mjolnira. Schodzi na dalszy plan, aby niebawem znów wyjść na scenę i zagrać pierwsze skrzypce. 

Jednak na razie Potężna Thor stara się dostarczać nam rozrywki jak tylko może. Szkoda, że Jason Aaron nie obdarzył jej większą charyzmą, bo w połączeniu z epicką opowieścią w tle, mogłaby poruszyć tłumy. A tak to dostaliśmy ciekawą historię, intrygujące postacie poboczne i odrealnioną główną bohaterkę, której dobroć aż kłuje w oczy. Chociaż z biegiem czasu chwilowa operacja zmiany płci powinna wyjść Thorowi na dobre.

W końcu zatęsknimy do starego, nordyckiego boga, który już niebawem wjedzie na nasz rynek z buta i przypomni o tym, kto tu jest prawdziwym Gromowładnym.

Komiksowe przygody Potężnej Thor możecie nabyć w sklepie Egmont. A w międzyczasie polecam sprawdzić inne nasze teksty komiksach z uniwersum Marvela. Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o