Overlord – Recenzja

Kto nigdy nie chciał przenieść się choćby na chwilę do swojej ulubionej gry? Zamiast ciężkiego, pełnego przeciwności losu życia w realnym świecie doświadczyć przygody w innym, fantastycznym miejscu? Brzmi kusząco?

Overlord – anime dla władców podziemi

W takiej sytuacji znalazł się pewien korposzczur, który poza chodzeniem do pracy, spędzał prawie cały swój wolny czas przed komputerem. Jednak po dwunastu latach serwery gry Yggdrasil zostają zamknięte, ale Momonga planuje zostać w niej aż do przymusowego odłączenia. Jeszcze przed końcem, główny bohater dokonuje oględzin najniższego pietra Wielkiego Podziemnego Grobowca Nazarick, jednocześnie wspominając wspólne chwile spędzone z przyjaciółmi.

W momencie zaplanowanego zamknięcia serwerów wydarzyło się coś niezwykłego… Momonga został przeniesiony do gry!

Overlord

Okazało się, że nagle wszystkie zaprogramowane wcześniej postacie uzyskały umiejętność samodzielnego myślenia, lecz były bezgranicznie posłuszne, tak jak je stworzono. Początkowo przestraszony gracz, szybko przekonuję się do życia w alternatywnym świecie. Tylko co ma zrobić? Postanowił szukać swoich przyjaciół z gildii, którzy mogli zostać przeniesieni tak jak on.

Poza tym zbierał informacje, dbał o bezpieczeństwo gildii oraz najważniejsze: powoli przymierzał się do zawładnięcia otaczającym go światem.

Czy mu się uda? Przekonacie się, tylko oglądając adaptację light novel Kugane Maruyama pt. „Overlord”.

Fabuła:

Początek fabuły już zdradziłem we wstępie.

Anime opiera się na pomyśle przeniesienia głównego bohatera do popularnej gry, bazującej na mitologii nordyckiej, skąd tytuł Yggdrasil. Momonga jest przywódcą jednej z najpotężniejszych gildii: Ainz Ooal Gown. Gildi uważaną za złą, ponieważ dołączyć do niej mogły tylko heteromorfy – istoty aparycją przypominające potwory, na przykład szkielety, ptakoludzie czy „śluzy”. Oprócz nich istniały również istoty humanoidalne (ludzie, elfy, krasnoludy) oraz człekokształtne (orkowie, gobliny, ogry). Heteromorfy były najmniej popularną grupą, ponieważ za ich dużą mocą, w porównaniu do innych grupy, szły równie potężne ograniczenia. Tytułowy Overlord wybrał build „szkieleta maga” specjalizującego się w nekromancji. Oprócz niego do gildii należało jeszcze 40 innych graczy. Wszyscy oprócz głównego bohatera jednak porzucili grę, co odbiło się znacząco na samopoczuciu wspomnianego.

Overlord

Po przeniesieniu do innego świata Momonga uratował graniczną wioskę przed zagładą. Otrzymał od miejscowej ludności dużo informacji o nowym świecie, między innymi: o polityce świata, rozkładzie sił oraz (co było dla niego bardzo ważne) mocy tutejszej magii. Nasz bohater potrafił używać maksymalnego stopnia magii w Yggdrasil czyli jedenastego – o tym poziomie nie mówiły już nawet legendy! Dla porównania: jedynie nieliczni w całej grze mogą używać czarów z piątego poziomu.

Poznał również Gazefa Stronofa, który okazał się jednym z najsilniejszych postaci na świecie. Dzięki temu Momonga był już upewniony o swojej potędze, choć nie wykluczał, że w świecie mogą żyć podobni mu gracze na 100 poziomie. Dlatego działał ostrożnie. Podsumowując, główny bohater jest badassem, który swoją siłą wykracza poza poziom otaczającego go świata, ale działa z rozwagą i sprytem.

Czy uda mu się zawładnąć całym światem?

Bohaterowie:

Czym byłoby dobre anime bez charyzmatycznych postaci? Głównemu bohaterowi towarzyszą bowiem NPC stworzone przez jego dawnych przyjaciół. Do grona najpotężniejszych sług Ainza (Momongi) możemy zaliczyć: sukuba, wampirzycę, insekto-podobnego wojownika, dwa mroczne elfy, eleganckiego demona oraz kamerdynera.

Ainz jest tytułowym Overlordem. Posiada aparycje szkieleta ubranego w czarną szatę z fioletowymi oraz złotymi akcentami. Jest bardzo przebiegły i prawie wyzbyty z uczuć (co bierze się z jego „rasy”). Ta umiejętność pomaga mu zachować zimną krew i nie skompromitować się przed podwładnymi.

Overlord

Albedo jest sukubem oraz nadzorcą wszystkich strażników pięter. Jest piękną kobietą o wyrazistych kształtach, której towarzyszą dwa kozie rogi na głowie oraz para czarnych jak smoła skrzydeł.

Drugą kobietą ubiegającą się o względy Ainza jest Shalltear Bloodfallen – wampirzyca. Ma srebrne włosy, bladą cerę oraz obfity biust, który nie pasuje do postaci z jej posturą. Zazwyczaj zachowuje spokój, lecz gdy dochodzi do kłótni z Albedo, obie zmieniają się w istne potwory. Osobą, która często przywołuje je do pionu, jest potężny wojownik o aparycji insekta. Strażnik posiada cztery ręce, ogromne żuwaczki oraz otacza go lodowata aura. Charakterystyczną cechą Cocytusa jest robienie dużych odstępów między słowami. Mało kto dorówna mu oddaniem.

Strażnikami szóstego poziomu są Aura oraz Mare Bello Fiore. Bliźniaki, które ubierają się przeciwnie do swoich płci. Aura jest jasnowłosą dziewczynką, ubraną w biały uniform ze złotymi akcentami, a pod nią w czerwoną skórę smoka. Jej specjalnością jest tresura bestii. Aura jest bardzo energiczna i nie lubi owijać w bawełnę. Natomiast jej brat Mare to ten ubrany w białą spódniczkę oraz kamizelkę z czarnymi akcentami. Dzielą ze sobą również kolory oczu, choć kolejny raz zupełnie odwrotnie. Z charakteru jest bardzo uległy wobec siostry i strachliwy wobec reszty spotkanych osób.

Overlord

Kolejną potężną postacią zamieszkującą grobowiec jest demon Demiurg. Pełni rolę strażnika siódmego poziomu i potrafi zmieniać swoją postać. Nosi pomarańczowy garnitur, białą koszulę oraz krawat pod kolor. A twarz zdobią mu okrągłe okulary. Wyróżnia go niebywała inteligencja, dzięki czemu odpowiada za obronę grobowca. Mimo swojej nieskazitelnej kultury osobistej jest uznawany za jednego z najokrutniejszych osób w całym Nazarick. Uwielbia bawić się ludźmi, czyniąc z nich swoje obiekty badań lub zabawki. Jednak mimo tego zachowania nie można odmówić mu lojalności.

Ostatnią ważną postacią w grobowcu, choć nie mniej ciekawą, jest majordomus Sebas Tian. To jeden z najpotężniejszych NPC pod względem walki wręcz. Nosi czarny garnitur oraz koszulę, a kontrastuje z nimi jego biały krawat. Jest bezwzględnie lojalny wobec Ainza oraz w przeciwieństwie do wielu innych mieszkańców Nazarick: nie gardzi ludźmi ani nie postrzega ich jako gorszych stworzeń.

Overlord

Kreska:

Kreska w anime jest bardzo przyjemna, a także równie szczegółowa. Dzięki temu możemy cieszyć oko, na przykład niesamowitymi scenami walki opisanymi w light novel, a to wszystko w bardzo dobrze zaanimowanej wersji. Cały świat jest barwny, choć nie niszczy to zbudowanego przez autora nastroju.

Overlord
Spokojnie, to tylko odcinek specjalny!

Muzyka:

Opening wraz z endingiem zapadły mi w pamięć na długi czas. Moim zdaniem są bardzo dobrze wykonane. W muzyce czuć tę moc głównego bohatera, oddaję ona klimat, który ma towarzyszyć całej serii. Dźwięki potęgują efekt wywołany scenami walki, nagłymi zwrotami akcji.

Gdyby muzyka była wykonana w inny niż dotychczas sposób, Overlord byłby o wiele uboższą w klimat serią i być może nie wywarłaby na mnie tak dużego wrażenia.

Opinia:

Overlorda odkryłem, szukając nowego tytułu do obejrzenia. Podchodziłem do niego sceptycznie, ale pierwszy odcinek zmienił moje zdanie. Było to coś innego. Inny rodzaj isekaia. Nie historia o chłopaku otaczanym przez gromadę dziewczyn, ale przemyślana, wielowątkowa i wciągająca fabuła – z którą znacznie łatwiej się utożsamić, bo kto nigdy nie chciał wejść do świata ulubionej gry?

Pierwszy sezon pochłonąłem w dwa tygodnie, tak po jednym odcinku dziennie.

Overlord pokazywał, również całą historię z innej perspektywy. Ainz nie był zawsze w centrum uwagi, były odcinku, w których prawie w ogóle się nie pojawiał. Zamiast niego pokazywano przygody innych bohaterów. Rozszerzało to pole widzenia oglądającego, który nie nudził się tylko głównym wątkiem, a chłonął praktycznie cały świat. Muszę dodać, mimo że Overlord jest klimatycznym anime, które zazwyczaj zachowuje powagę, to nie brakowało również iście komediowych momentów.

Wracając jeszcze do Ainza, nie używa on swojej potęgi bezmyślnie, aby z łatwością osiągnąć swój cel. Sprawia to, że seria nie skończy się na kilku odcinkach, tylko będzie rozwijała wątki różnych postaci. Mówiąc już o innych postaciach, każdy z nich jest indywidualny, nie tylko pod względem wyglądu, ale również cech charakteru, które często ze sobą kontrastują. Dzięki temu możemy wywnioskować, że stosunki między nienaturalnie potężnymi istotami wcale nie różnią się tak bardzo od ludzkich.

Nie uważam, że każda osoba musi zaznajomić się z tym anime, ale jest ono tego warte, ponieważ wprowadza powiew świeżości do anime.

A dla zainteresowanych: na stronie jest również recenzja pierwszego tomu light novel – Overlord: Nieumarły król!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] czas na zobaczenie anime, to zawsze zabierałem się za jakiegoś isekaia pokroju Overlord. Brakowało mi czegoś spokojnego,  związanego z codziennością i jej […]

%d bloggers like this: