Odrodzona jako czarny charakter w grze otome | Tom 1 | Odrodzona w świecie, gdzie zbyt długie nazwy serii wcale nie prowadzą do złej historii

Wydawnictwo Waneko wydaje w ostatnim czasie dość sporo serii, które w poprzednich sezonach anime miały swoją animowaną adaptację. Pojawiły się między innymi takie komiksy jak Plunderer, Dr.Stone czy Miecz zabójcy demonów. Nie inaczej jest w przypadku mangi Odrodzona jako czarny charakter w grze otome, która ukazywała się w sezonie anime Wiosna 2020. Czy kolejna manga, wpisująca się w ten wydawniczy trend, ma szansę sprawdzić się na polskim rynku?

Catarina Claes, ośmioletnia jedynaczka z książęcego rodu, jest na dobrej drodze do zdobycia tytułu “najbardziej rozkapryszonej dziewczynki w królestwie”. Wszystko się zmienia, gdy w trakcie spaceru z księciem Geraldem, dochodzi do wypadku, w którego efekcie nie dość, że Catarina dorabia się blizny na czole, to na dodatek… Odzyskuje wspomnienia z poprzedniego życia!

Gerald, w celu zadośćuczynienia Catarinie za powstałą bliznę, która mogłaby przeszkodzić w potencjalnym zamążpójściu, oświadcza się jej. To z kolei podejrzanie przypomina historię gry otome*, w którą tuż przed śmiercią grała główna bohaterka… Okazuje się, że nie dość, iż Catarina funkcjonuje w świecie z gry, to na dodatek jest główną antagonistką serii! Żeby tego wszystkiego było mało, w przyszłości czekają na nią jedynie dwie opcje: wygnanie z kraju bądź śmierć. Czy Catarinie uda się zapobiec tragicznemu końcowi i znaleźć swoje szczęśliwe zakończenie?

Odrodzona w przewidywalnej, ale sympatycznie przedstawionej historii

Nikogo raczej nie zdziwi, jeśli powiem, że Catarina zamiast główną antagonistką dość szybko stanie się protagonistką z prawdziwego zdarzenia. W trakcie lektury największą frajdę odczuwałam, gdy Catarina swoją bezpośredniością, niewyparzonym językiem oraz (najczęściej) głupotą przekonywała do siebie innych. W efekcie podbijała serce każdego z napotkanych bohaterów, przez co całkowicie odmieniała jego/jej podejście do życia oraz ostatecznie rolę, jaką miał/a domyślnie odgrywać w życiu ,,Catariny z uniwersum gry”. Jest to rzecz, której każdy czytelnik może się na początku lektury z łatwością domyślić. Sama historia jednak została przedstawiona w tak przyjemny sposób, że łatwo przymknąć oko na jej schematyczność.

Odrodzona w świecie zbyt wielu wyborów

Akcja pierwszego tomu rozgrywa się głównie w okresie dzieciństwa bohaterki. Dzięki temu czytelnik ma nie tylko okazję poznać każdą z potencjalnych ,,postaci romansowych”, ale na dodatek obserwować wraz z Catariną zachodzące w nich z biegiem lat przemiany.

Na starcie mamy zatem przystojnego i genialnego księcia Geralda, który domyślnie miał wyrosnąć na przebiegłego sadystę. Dostajemy również przyszywanego brata Catariny, Keitha. Następnie poznajemy Alana – brata bliźniaka Geralda, posiadającego kompleks niższości względem bardziej utalentowanego narzeczonego Catariny; oraz Nicola – cichego i racjonalnego syna premiera. W serii pojawiają się też przyjaciółki głównej bohaterki: elegancka Mary z talentem do ogrodnictwa oraz nieśmiała miłośniczka książek, Sophia. Fajnym aspektem tej serii jest to, że czytelnik może zaangażować się emocjonalnie w relacje pomiędzy postaciami i kibicować swojej ulubionej parze, ale również zgadywać w którą stronę (pozytywną bądź negatywną) rozwinie się dany bohater.

Odrodzona jako głuptas

O ile żaden z członków haremu, tworzącego się wokół Catariny, nie może liczyć na romantyczne zakończenie, to przynajmniej czytelnik może nacieszyć się mniej lub bardziej udanymi pomysłami Catariny na uniknięcie tragicznego losu. A są one naprawdę… Banalne. Czasami wręcz głupie. No dobrze, nie będę Was oszukiwać. Catarina nie należy do grona najbardziej rozgarniętych życiowo protagonistek, ale za to posiada wiele pozytywnej energii do działania! Do każdej potencjalnej metody służącej uniknięcia złego losu Catarina podchodzi śmiertelnie poważnie. To, w połączeniu z jej wewnętrznymi przemyśleniami, daje przekomiczny efekt. Oczywiście nie każdemu podpasuje taki typ humoru. Jednak dla osób szukających przyjemnej i niewymagającej za dużo myślenia rozrywki, ten tytuł powinien miło wypełnić Wasz wolny czas.

Odrodzona w dobrym stylu

Kreska jest bardzo przyjemna i dodaje sporo uroku postaciom (szczególnie że przez zdecydowaną większość tomu mamy do czynienia z dziećmi). Nastoletnich bohaterów nie widzimy w tym tomie zbyt często, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest na co popatrzeć.

Manga wydawana jest przez wydawnictwo Waneko. Jakość wydania jest w pełni zadowalająca pod względem wizualnym, co w połączeniu z powiększonym formatem sprawia dobre wrażenie. Dodatkowo pod koniec tomu zawarto krótkie opowiadanie autora light novelki, dzięki czemu można lepiej poczuć “ducha oryginału”, gdyż pierwowzorem komiksu była właśnie (wciąż powstająca) książka.

Jedynym aspektem przeszkadzającym w lekturze jest ilość i rozłożenie tekstu w kadrach. Zdarzają się momenty, w których wewnętrzne przemyślenia Catariny nakładają się z opisem sytuacji i kwestiami dialogowymi, przez co można się poważnie zagubić w odmętach tekstu.

Odrodzona jako czarny charakter w grze otome

Odrodzona jako czarny charakter w grze otome nie jest najbardziej ambitną serią tego roku… I wcale nie musi nią być, by dobrze się przy niej bawić! Jeśli szukacie luźnej komedii do poczytania w letni wieczór z sympatycznie napisanymi postaciami oraz nutką romansu w tle, to Odrodzona jako czarny charakter w grze otome powinna znaleźć się na Waszej półce.

*Jest to typ gier przeznaczony głównie do kobiet. Poza przechodzeniem typowej ścieżki fabularnej celem jest też rozwijanie relacji romantycznych z jedną lub kilkoma postaciami męskimi.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
1 miesiąc temu

Witamy Mię w ekipie recenzenckiej i życzymy kolejnych dobrych recenzji 🙂

Last edited 1 miesiąc temu by Marcin