Nie tylko John Wick. 8 filmów z Keanu Reeves, które warto znać!

W 2014 roku, w wywiadzie dla IndieWire.com Keanu Reeves spytany, dlaczego wybiera filmy niezależne, odpowiedział z rozbrajająca szczerością – po prostu nie dostaje żadnych propozycji od dużych wytwórni. Nawet film, którym utorował sobie wielki powrót na salony, – John Wick – był produkowany bez udziału dużego studia, i dopiero później został wykupiony przez Lionsgate.

Nawet w czasach posuchy aktor nie próżnował. W 2012 roku wziął czynny udział w produkcji dokumentu Side by side o rewolucji filmowej od taśmy celuloidowej do kamer cyfrowych. W 2013 wyreżyserował Człowieka Tai Chi, w którym zagrał głównego antagonistę, a rok później reklamował województwo kujawsko-pomorskie. Wystąpił też w kilku mniejszych i nieco większych filmach, jednak żaden nie zachwycił szerokiej publiki. Aż do Johna Wicka.

Keanu Reeves: Od nierozgarniętego ucznia po zabójcę na zlecenie

Keanu przedstawiać nie trzeba. Po prostu fajny i zwykły koleś. Bohater i ulubieniec Internetu. Kolekcja memów z jego udziałem jest równie imponująca, jak filmografia: przez wyluzowanego ucznia próbującego zdać historię, agenta FBI nowicjusza, egzorcystę z nałogiem, po Wybrańca i miłującego zwierzęta płatnego zabójcę – jeśli gra Keanu, my jesteśmy trafieni zatopieni!

Osobiście przyznaję, że fanką aktora jestem od dawna. Wszystko zaczęło się od wielokrotnych powtórek Speed: Niebezpiecznej prędkości i Reakcji łańcuchowej (w której epizodyczną rolę gra Krzysztof Pieczyński) w filmowym paśmie Polsatu. Z czasem odkrywałam coraz więcej tytułów z jego udziałem, takich jak Wspaniała przygoda Billa i Teda, Adwokat diabła i Sezon rezerwowych. Oczywiście, w międzyczasie pojawiły się trylogia Matrixa i Constantine, ale aż do Johna Wicka trochę o nim zapomniałam.

Dlatego teraz, bardzo chętnie, razem z Wami, zrobię sobie przegląd moich ulubionych filmów Keanu.

8. Johnny Mnemonic (1995, reż. Robert Longo)

Jeśli mówimy Keanu Reeves i cyberpunk nie można nie wspomnieć o tym filmie. Keanu gra kuriera, któremu zostaje wszczepiony do mózgu implant zawierający bardzo ważne informacje. Informacje, które każdy chce dostać swoje łapy.

Na pierwszy rzut oka film może wydawać się nieco “zardzewiały”. Koszty produkcji nie były wysokie, reżyseria kulawa, podobnie jak aktorstwo. Po latach okazuje się, że te elementy zbudowały klimat, który uwielbiają fani gatunku. Jednak to nie powinno dziwić, gdyż za scenariusz odpowiada William Gibson – twórca cyberpunku. Jeśli ktoś jeszcze nie widział, to warto! Szczególnie jeśli czekacie na grę CD Projektu.

7. Przez ciemne zwierciadło (2006, reż. Richard Linklater)

Film jest ekranizacją jednego z opowiadań Phillipa K. Dicka. Na podstawie jego prozy powstały też m.in.: Pamięć absolutna, Łowca androidów czy Raport mniejszości.

Podczas śledztwa przeciwko grupie narkomanów detektyw prowadzący (Keanu) sam popada w nałóg. Co dalej? Tego musicie dowiedzieć się sami, gdyż odkrywanie historii razem z głównym bohaterem jest doskonałą zabawą. Użyta w filmie rotoskopia sprawia, że przez cały czas jesteśmy na narkotycznym tripie. Ale film dotyczy narkotyków, więc brawa za tę decyzję.

Nieprzekonanych być może zachęci reszta obsady jak Winona Ryder, Woody Harrelson i Iron Man we własnej osobie – Robert Downey Jr..

6. John Wick (2014, reż. David Leitch i Chad Stahelski)

Kop go, bij go i maltretuj, ale jego psa zostaw w spokoju!

Film o płatnym zabójcy, którego praca znalazła nawet na emeryturze. John Wick wskrzesił karierę Keanu, powracając do korzeni kina akcji. Przez cały czas oddaje hołd klasykom gatunku i nie nudzi ani na moment. Miał być pojedynczym filmem, ale został przyjęty tak dobrze, że niedawno do kin weszła część trzecia, a to wciąż nie koniec. Oczka do fanów Keanu puszczane są przez cały czas i tak naprawdę to wręcz podręcznikowy przykład filmu, przez które tak bardzo lubimy tego gościa.

5. Matrix (1999, reż. (wtedy jeszcze) Andy i Larry Wachowscy)

Czyli co może pójść nie tak, kiedy weźmiesz pigułkę od nieznajomego gościa. Czy ten film trzeba komukolwiek przedstawiać?

Neo, zdolny haker, nawiązuje kontakt z Morfeuszem i odkrywa, że wszystko w co do tej pory wierzył, jest kłamstwem. Matrix wyprzedził epokę nie tylko efektami specjalnymi i scenografią (ileż to filmów później raczyło nas bullet time’em?), a także fabularnie. Trudno znaleźć inny współczesny film, który odcisnął tak olbrzymie piętno na popkulturze. Jest dziś bardziej aktualny niż w czasach, w których powstał. Filozofia i akcja wymieszane w najlepszy możliwy sposób, wizualnie zachwycał będzie jeszcze długie lata. Może od Mnemonica się zaczęło, ale to właśnie dzięki roli Neo Keanu Reeves stał się królem cyberpunk’owego gatunku.

4. Constantine (2005, reż. Francis Lawrence)

John Constantine nie chce wracać do piekła. Był tam dwie minuty i uznał, że nigdy więcej! Wykorzystuje więc swoje zdolności, by walczyć ze złem i w ten sposób zbawić własną duszę. Constantine to człowiek zmęczony życiem i cynik. Keanu wypadł w tej roli bardzo dobrze, a konkurencję miał niemałą. Tak naprawdę ciężko przyczepić się do któregokolwiek z aktorów. Rachel Weisz w podwójnej roli. Djimon Hounsou i Shia LaBeouf, choć krótko, to maksymalnie wyczerpali swój czas na ekranie. Peter Stormare pokazał się jako jeden z ciekawszych ekranowych Szatanów, ale u mnie wygrywa Tilda Swinton jako Archanioł Gabriel. Uwielbiam klimat tego filmu i praktycznie wszystko, co z nim związane. To trzeba zobaczyć.

Wisienką na torcie jest fakt, że piosenkę do filmu, Passive, wykonuje A Perfect Circle, jeden z moich ulubionych zespołów.

3. Wspaniała przygoda Billa i Teda (1989, reż. Stephen Herek) i Szalona wyprawa Billa i Teda (1991, reż. Peter Hewitt)

Theodore “Ted” Logan i Bill S. Prestor mają dzień, by napisać pracę końcową na zaliczenie historii. Całe szczęście z pomocą przychodzi im tajemniczy Rufus, oferując podróżującą w czasie budkę telefoniczną. Bo jak lepiej uczyć się historii niż … doświadczając jej na własnej skórze?!

Czego w tym filmie nie ma? Keanu filozofuje, Sokrates i Billy The Kid podrywają laski w galerii handlowej, a Napoleon Bonaparte wpycha się przed kolejkę na dziecięcej zjeżdżalni wodnej. W drugiej część Bill i Ted zostają zabici przez swoje złe klony. W zaświatach muszą zagrać z Ponurym Żniwiarzem o własne żywota np. w statki i Twistera. A wszystko po to, by napisać piosenkę, która uratuje świat.

Filmy warto poznać lub odświeżyć, bo planowana jest część trzecia. Party on dudes!

2. Point Break: Na fali (1991, reż. Kathryn Bigelow)

Johnny Utah młody agent FBI udaje surfera, by inwigilować grupę podejrzaną o napady na bank.

Wyreżyserowany przez Kathryn Bigelow film to jeden z tych, które naznaczyły epokę. Zaletą filmu jest fakt, że można go oglądać nieskończoną ilość razy i nie nudzi. Przerysowana akcja, popadające w przesadny patos dialogi oraz niepowtarzalny klimat. A do tego słońce, plaża, piękny i młody Keanu, równie piękny i młody Patrick Swayze oraz rozczochrany Gary Busey.

Jeśli jeszcze ktoś nie widział, to powinien szybko Point Break nadrobić. Rozrywka gwarantowana. Tylko nie pomylić z niedawnym remakiem!

1. Speed: Niebezpieczna prędkość (1994, reż. Jan De Bont)

Film o trudach i znojach podróżowania komunikacją miejską. Kiedy terrorysta podkłada bombę pod autobus, policjant Jack Traven musi uratować niewinnych pasażerów.

Nawet nie będę ukrywać, że to mój ulubiony film Keanu. I kolejny, potwierdzający, że rok 1994 był jednym z lepszych w historii kina. Speed jest napakowany akcją i wciągający już od pierwszych minut, ale przecież tytuł zobowiązuje! Dodatkowo trzeba jakoś odwracać uwagę widza od niedorzeczności, jakie dzieją się na ekranie… 😉

Nawet oglądany po latach wciąż nie zawodzi. Po prostu skasujcie bilet autobusowy i poczujcie wiatr we włosach. Obok Keanu na ekranie można zobaczyć Sandrę Bullock, Dennisa Hoppera i Jeffa Danielsa.

You are the One, Neo

W zestawieniu spokojnie mogłyby znaleźć się jeszcze np. Moje własne Idaho, Adwokat diabła, Mały Budda, Dracula czy Królowie ulicy, ale zdecydowałam się na te filmy, do których wracam najczęściej.

Wyjątkowo mocno czekam na trzecią część przygód Billa i Teda, ubolewając jednocześnie, że zabraknie w niej George’a Carlina jako Rufusa. Aktor i komik zmarł w 2008 roku, jednak mam nadzieję, że zostanie w filmie upamiętniony.

A jakie są Wasze ulubione filmy z Keanu Reeves? Na jakie role czekacie? Niedawno aktor stwierdził, że chętnie zagrałby Wolverina. Przyjęlibyście go w tej roli? I czy już odwiedziliście kujawsko-pomorskie?

Nie zapomnijcie polubić naszego fanpejdża – Leniwa Popkultura. Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o