Natsume Yuujinchou, Yotsuba, Naruto | Manga Update 18

Wiecie, że zostało już tylko szesnaście dni wakacji? A przynajmniej dla uczniów, bo studenci jeszcze mają luz, z kolei ci na umowę o pracę zapytali: „szesnaście dni czego?”. Niemniej, zbliża się koniec wspaniałej wolności, a przy tym i masy wolnego czasu do zagospodarowania. Mamy nadzieję, że przez te dwa tygodnie przeczytacie jeszcze jakąś mangę!

W poprzednim wpisie z serii Manga Update Kajetan zabrał Was w świat pojedynków z kryminalistami (Vigilante, My Hero Academia), ale także pojedynków przy rozgrzanej patelni (Kulinarne Pojedynki)

Manga Update 18

Tym razem udamy się w nieco spokojniejsze klimaty. Na początek przez świat japońskich Yokai w mandze Natsume Yuujinchou, później zabawne i wyjątkowo urocze ścieżki życia Yotsuby, a na koniec… Na koniec nieco więcej emocji, gdyż do Manga Update zawitają ponownie przygody pewnego blondasa z przepaską na głowie.

Zapraszamy!

Natsume Yuujinchou | Tom 5

Księga przyjaciół Natsume to historia chłopaka, który jako jeden z nielicznych ludzi potrafi dostrzegać Yokai. Są to przeróżne stwory i demony, które zamieszkują świat tuż obok ludzi. Czasem po prostu egzystują, innym razem żywią szczerą nienawiść do każdego człowieka. Takashi swój dar odziedziczył po babci – Reiko, a wraz z nim pewną niepozorną księga, wypełnioną imionami Yokai. 

Piąty tom, prócz historii różnych demonów, przybliży nam nową postać – Taki. Licealistkę, która przez niefortunny zbieg wydarzeń, zostaje przeklęta, a wkrótce może też zostać… pożarta. Jednak ramię w ramię z Natsume oraz Mistrzem Nyanko, spróbują znaleźć wyjście z tej niemal patowej sytuacji. Oprócz tego poznamy historię syreny i pociesznej staruszki oraz cofniemy się kilka lat, aby wreszcie ujrzeć Reiko w bardziej pozytywnym świetle. 

Między światem demonów a ludzi

Zadziwia, że autorka Natsume Yuujinchou, przy takiej ilości prowadzonych wątków potrafi odnaleźć między nimi odpowiedni balans. Mamy przecież przeszłość i teraźniejszość Natsume, wspomnienia o Reiko, historie Yokai, postacie drugoplanowe oraz zwracanie imion demonom. W piątym tomie spodobało mi się, że odstawiono na dalszy tor tę ostatnią nitkę. Choć jest ona kluczowa dla fabuły, miło czasem poczytać o innych sposobach radzenia sobie z Yokai. Taki natsumowy powiew świeżości.

Tym razem w Natsume Yuujinchou najbardziej spodobała mi się historia pana Fujiwary, u którego aktualnie mieszka główny bohater. Nie ze względu na ciekawy egzorcyzm (ale trzeba wspomnieć, że był spektakularny), a przez naturalne pogłębienie historii postaci. Zarówno pana Fujiwary, który wreszcie dostał nieco miejsca w komiksie, jak i samej Reiko. Okazało się bowiem, że losy tej dwójki miały swój wspólny element wiele, wiele lat temu. Jak wspomniała na końcu sama autorka, babcia Natsume przypadła czytelnikom do gustu, więc zobaczymy ją w innych rolach, aniżeli tylko puenty historii. Moim zdaniem to świetna decyzja, bo, przyznam, to właśnie Reiko fascynuje mnie najbardziej. Jej życie, kontakty z innymi ludźmi i Yokai niosą ze sobą sporą dawkę smutku… A to Leniwiec lubi najbardziej.

Reasumując, tomik naprawdę udany. Znacznie lepszy niż poprzedni, który, niestety, ale nieco mnie wynudził.

Yotsuba | Tom 2

Dziecięcy świat jest wspaniały. Brak w nim większych zobowiązań, obowiązków, za to jest pełen uśmiechu, zabaw i słodkości. Właśnie tę esencję młodości przelewa na papier Kiyohiko Azuma w swojej mandze pod tytułem Yotsuba. Komiks składa się z krótkich, luźno powiązanych ze sobą historyjek o przygodach małej dziewczynki, a raczej małego wulkanu energii oraz jej sąsiadek. Na porządku dziennym są tutaj wygłupy, szalone pomysły i bezpardonowe wchodzenie do cudzych domów. O pierwszym tomie pisałem Wam tutaj, a w tym tygodniu postanowiłem sięgnąć po kontynuację.

Wakacyjny luz

Drugi tom Yotsuby działa na mnie dokładnie tak, jak poprzedni. Napełnia mnie pozytywną energią, rozluźnia i niesamowicie bawi. Uwierzcie mi na słowo, ta manga to istna beczka śmiechu. Mała Yotsuba jest rozbrajająca niemal na każdym kroku, a w połączeniu z sąsiadkami, które już przywykły do jej wybryków, tworzy prawdziwy kabarecik. Nawet gdy żaden chłop się za babę nie przebiera.

Nie myślcie jednak, że manga jest jakoś oderwana od rzeczywistości, co przy komediach zdarza się dość często. Sceny, gdy Yotsuba łapie doła, ponieważ ktoś jej mówi, że nie potrafi rysować i całe zamieszanie, w jaki sposób te słowa odkręcić to jak życie przeniesione na kartki papieru. Przyznam, że sam chętnie mieszkałbym w okolicy, aby uczestniczyć co jakiś czas w kolejnych, zwariowanych akcjach. 

Każdy czytelnik powinien przyjmować cotygodniową dawkę Yotsuby, najlepiej właśnie w niedzielę, aby przyjemnie zamknąć tydzień i z optymizmem wejść w kolejny. Polecam!

Naruto | Tom 4

Z jakiegoś powodu w tym tygodniu nabrałem ochoty na przygody nastoletniego ninja. Tak się składa, że powoli, małymi kroczkami, zbieram kolejne tomiki Naruto. Zajmie mi to pewnie z dziesięć lat, ale będę się starał skompletować całą serię!

Czwarty tom Naruto zamyka wątek, do którego pałam wielką sympatią, głównie przez nostalgię. Walka z Haku oraz Zabuzą, a także cała misja Drużyny 7 dobiega końca. Pamiętam, gdy jeszcze oglądałem anime na Jetixie, że to właśnie te momenty pierwszy raz zrobiły na mnie takie wrażenie. Naruto, któremu chakra Kyuubiego wymyka się spod kontroli (choć tej samej w sobie jeszcze nie ma), niesamowita brutalność w finale walki Kakashiego, poświęcenie Haku i łzy Zabuzy. To było coś wspaniałego! Teraz, po latach, czytało mi się ten wątek równie przyjemnie.

A na horyzoncie kolejny arc, przy którym szefostwo Jetixa chyba połapało się, że Naruto nie jest do końca bajką dla dzieci. Egzamin na chunina, a zaraz przed nim napięte spotkanie z drużyną z Sunagakure! Gaara, Kankuro i Temari wchodzą na scenę, a wiecie, co potem będzie się działo, prawda? Jeżeli nie, to cóż, śledzicie Manga Update!

We are fighting dreamers!

Co do samego omawianego tomiku, najbardziej w oczy rzuciła mi się odmienność początków przygody od jej końcówki w Shippuudenie. Znając dalszy ciąg historii, widać, jak słabo przemyślany świat wykreował Kishimoto. Już w tym momencie ciężko stwierdzić jak dokładnie działa chakra, ciężko określić limity… Ale kurcze, to się tak dobrze czyta! Rysunki wzbudzają takie nostalgiczne uczucia! No nic, narzekania na Naruto było już sporo. Dajmy więc spokój wadom i chłońmy ponownie tę historię, która niejedną osobę – w tym mnie – wciągnęła w świat mangi i anime. 

A co Wy ostatnio czytaliście?

I to wszystko, co przygotowaliśmy na dzisiaj. Koniecznie dajcie znać, po które tomiki Wy sięgnęliście w tym tygodniu. A może macie jakieś mangi, które chcielibyście nam polecić? Napiszcie w komentarzach!

Nie zapomnijcie też odwiedzić naszej strony na Facebooku – Leniwa Popkultura. Znajdziecie tam między innymi podsumowania najnowszych odcinków takich serii jak Fire Force oraz Sword Art Online: Alicization – War of Underworld. Z kolei, jeżeli szukacie jakiegoś fajnego miejsca, w którym możecie podyskutować o wszystkim związanym z popkulturą, wtedy wskakujcie na gałąź naszej grupy – Popkulturowe Leniwce

Do usłyszenia za tydzień!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments