Klasa skrytobójców, Dimension W, My Hero Academia | Manga Update #15

Zapraszamy na kolejny Manga Update! Jest to seria postów, w której regularnie sprawdzamy najnowsze tomy japońskich komiksów wydane na polskim rynku lub zwyczajnie omawiamy, co ostatnio przeczytaliśmy. Jeżeli akurat szukasz jakiejś ciekawej mangi, to świetnie trafiłeś!

W poprzednim Manga Update klasycznie już Kajetan zajął się przygodami przyszłych superbohaterów w 18 tomie My Hero Academia. Oprócz tego zajrzał również do kuchni, w której bohaterowie Kulinarnych pojedynków stawiają czoła piekielnie trudnym testom. Z kolei Jacek 2.0 przygotował dla Was dość obszerne podsumowanie kilku ostatnich rozdziałów Kimetsu no Yaiba.

Manga Update 15

Dzisiaj odkurzymy mangę, która na stronę pierwszy raz zawitała dawno temu. Dimension W, nawet po latach przerwy, nie przestaje zaskakiwać i wciągać czytelnika. Poza tym, na poprawę kwarantannowego nastroju do Manga Update zawita Klasa Skrytobójców. Na sam koniec udamy się do Liceum U.A., tym razem jednak w My Hero Academia chwila oddechu od wartkiej akcji.

Zapraszamy!

Dimension W | Tom 12

Czego by nie mówić o kwarantannie, ma ona pewne zalety. W końcu naszła mnie ochota, aby zabrać się za mangę, którą recenzowałem, gdy większości Was nie było jeszcze na świecie… To jest: dwa lata temu. Tyle minęło od ostatniego słowa o tym tytule na Leniwej Popkulturze. Zmieniła się strona, forma postów – ale na szczęście manga dalej jest tak dobra, jak była wtedy.

Po udanej ekspedycji na Wyspy Wielkanocne przyszła pora, aby zająć się problemami na lokalnym podwórku. Tutaj bowiem tajemniczy Syndykat coraz śmielej ingeruje w losy świata – siła, która go przed tym blokowała, niestety, nie sprostała zadaniu. Ponadto okazuje się, że wymiar W odciska swoje piętno coraz mocniej na wymiarze ludzi – praktycznie skazując go na pewną zagładę. 

No i co z tym wyjątkowy, podwójnym ogniwem Miry? Czyżby doktor Yurizaki przyszykował swoją córkę do zadania znacznie większego niż bycie perfekcyjnym androidem?

Gratka dla inżynierów

Byłem pewny, że Dimension W swoim skomplikowaniem nie wejdzie na kolejny poziom, a tu zonk. Zaczynam powoli gubić się w kwestiach energetyki tego świata oraz zależności między oboma wymiarami. Poważnie, jeżeli chcę do końca zrozumieć fabułę, muszę unikać dłuższych przerw. Jest to jednak ogromny plus tej mangi. Yuji Iwahara musiała włożyć ogrom pracy, aby stworzyć tak misternie wykreowany świat. Z tomu na tom, nie dość, że domyka istotne wątki, to zgrabnie wykorzystuje wcześniej zarzucone nitki, tylko po to by przekazać im pierwsze skrzypce.

Z jednej strony czuję, że zbliżamy się do końca, z drugiej – kurcze, co jeszcze przygotowała autorka?! Wiedzą to tylko ci, co Dimension W już przeczytali (i będziecie wiedzieć Wy, śledząc kolejne odsłony Manga Update). Jednak śmiało mogę stwierdzić, że Dimension W to jedno z najlepszych dzieł w mojej kolekcji!

Klasa Skrytobójców | Tomy 6-7

Egzaminy końcowe śmiało można było porównać do finalnego bossa, jednak dla klasy E są już tylko przeszłością. Specjalny plan nauczania przygotowany przez pana Niezabijalskiego (ej, naprawdę lubię to tłumaczenie) kolejny raz sprawdził się w boju, a nasi bohaterowie utarli nosa ważniakom z klasy A. Przede wszystkim samemu synowi dyrektora, który chętnie rodziciela zrzuciłby już z tronu.

Ale, ale – przyszedł czas na wakacje! Plaża, oglądanie seriali po nocach, łapanie żuków… Jednak czy skrytobójcy mają czas na odpoczynek? I tak, i nie. Dzięki pewnym okolicznościom klasa E wyjeżdża do luksusowego kurortu, w którym, prócz nurkowania i leżenia do góry brzuchem, planują wcielić w życie ostateczny plan zabójstwa.

Przyjemna manga na nieprzyjemne dni

Sięgnąć po Klasę Skrytobójców radziłbym każdemu, kto akurat wpadł w mały dołek emocjonalny. Pomijając nawet aspekty komediowe tej mangi – a dzieło Yutseia Matsui jest nimi naszpikowane – Klasa Skrytobójców to po prostu manga ociekająca dobrem. Stosunek Niezabijalskiego do wychowanków, ale też wrogów, relacje między uczniami klasy E, wspólne dążenie do odnalezienia swoich mocnych stron. Dokładnie tak powinna wyglądać utopijna szkoła! Najlepsze jest to, że Klasa Skrytobójców to również cierpliwe wyciągnie pomocnej dłoni do osób zagubionych, zamkniętych w sobie czy agresywnych. Resocjalizacja pełną gębą!

Jestem nawet gotowy powiedzieć, że nie ma w tym komiksie jakiegoś konkretnego antagonisty (Dyrektora za takiego nie uważam, o czym napiszę jeszcze kiedy indziej). Wszyscy walczą, co zabrzmi trochę śmiesznie i przyziemnie, z trudami codziennego dnia.

Oprócz tego mnogość pomysłów autora sprawia, że Klasa Skrytobójców kompletnie się nie nudzi. Nawet mimo tego, że jest poniekąd po prostu school slice of live. Polecam więc sięgnąć po mangę, jeżeli jeszcze nie macie jej w swojej kolekcji. Sam nieco o niej zapomniałem, ale nadrabiam zaległości!

Jacek

My Hero Academia – Tom 19

I zgodnie z przypuszczeniami, 19 komiks My Hero Academia okazał się tym, co zapowiadałem w poprzednim Manga Update. Autor w dalszym ciągu kontynuuje arc, zdający się chwilą oddechu po niezwykle mocnej historii. Będąc też jednocześnie ciszą przed burzą, poprzedzającą to, co czeka nas już niedługo.

Choć chciałbym napisać, żebyście nie dali się zwieść różowej, niepozornej okładce, to właściwe… Dajcie się jej pochłonąć w całości! Idealnie oddaje klimat, jaki zastaniemy, gdy tylko otworzymy najnowszy tom. Przez zdecydowaną większość wydarzeń, które nam przedstawiono na jego łamach, przyglądamy się przygotowaniom do wyczekiwanego Festiwalu Kulturowego w UA. 

Zapowiedź czegoś grubszego

To już blisko 20 tomów, więc zdążyliśmy się z Panem Koheiem Horikoshim całkiem nieźle poznać i wiedziałem, że nie ma szans, aby wszystko było tak zwyczajnie banalnie i sielankowe. W każdym z rozdziałów pojawia się choć jeden moment, który zwiastuje, że już niedługo będzie się działo. Mamy na przykład duży nacisk na Deku, który udoskonala panowanie nad One for All. 

No, a jeśli tego Wam mało, to ostatnie strony dają nam doskonały obraz, że już w następnym tomie będzie się działo znacznie grubiej! Rozpoczął się bowiem pojedynek Deku z Gentle Criminalem wspieranym przez La Bravę. Sama walka była doskonale przedstawiona w anime i jestem niezmiernie ciekaw, z jakimi odczuciami pozostawi mnie rysunkowy pierwowzór. 

Osobiście czekam bardzo mocno i jestem przekonany, że taka chwila oddechu doskonale na nas, czytelników, zadziała. Możemy się nieco wyluzować, a autor dał do zrozumienia, iż to przecież nigdy nie jest tak, że przez 360 dni w roku coś się dzieje. Nikt by nie wytrzymał takich obrotów. Ani bohaterowie, ani fani.

Kajetan

Jakie mangi Wam udało się ostatnio przeczytać?

I to wszystko, co przygotowaliśmy na dzisiaj. Koniecznie dajcie znać, po które komiksy Wy sięgnęliście w tym tygodniu. A może macie jakieś mangi, które chcielibyście nam polecić? Napiszcie w komentarzach!

Nie zapomnijcie też odwiedzić naszej strony na Facebooku – Leniwa Popkultura. Znajdziecie tam masę ciekawostek związanych z mangą, anime, serialami oraz komiksami!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments