K-dramy inne niż wszystkie. Seriale ze stacji OCN.

K-drama może skojarzyć się z przerysowaną, infantylną komedią romantyczną lub melodramatem. I tak, to właśnie romantyczne k-dramy rozsławiły gatunek, w dużej mierze wciąż pozostają jego siłą oraz motorem napędowym w ekspansji poza Koreę. Jednak w tej niszy jest kolejna – dramy z gatunku thriller, dramat, akcja, a nawet horror. Dramy, które często mogą nie trafić do “polecanych”, gdyż są w mniejszości.

Koreańska stacja OCN właśnie tutaj znalazła swoją siłę. Wybili się z popularnego komediowo-romantycznego podejścia do tematu, i już od wielu lat dzielnie dostarczają widzom bardzo dobre dramy. Dramy, które spokojnie można rozpatrywać poza “gatunkiem”. Kiedy inne k-dramy mogą mocno drażnić infantylizmem – dramom OCNu to w większości nie grozi.

Dzięki Netflixowi, dramy OCNu zaczęły trafiać do szerszej widowni i znajdują u niej coraz większe uznanie. The Guest był wyświetlany 26 marca 2019 na francuskim festiwalu SERIES MANIA 2019. Life on Mars zgarnęło trofeum na festiwalu 2018 Asian Academy Creative Awards. Co więcej, uznanie i międzynarodową widownię na Netflixie przyciągnęły inne ocn’owe tytuły, na przykład Black i Bad Guys: Vile City.

Również ja uważam OCN za swoją ulubioną koreańską stację i to głównie ich dramy oglądam.

Dlaczego warto przekonać się do k-dram?

Przede wszystkim, w większości są jedno sezonowe. Oglądanie serialu nie będzie więc ciągnęło się latami. Dramy produkowane są przez cały rok – kończymy jedną, zaczynamy następną. Tydzień w tydzień, po dwa odcinki. Ogromną zaletą jest też fakt, że szeroko rozumiana poprawność polityczna nie dotarła jeszcze do Korei w wyjątkowym impasie. Dzięki temu wciąż można oglądać tam seriale, gdzie twórcy chcą opowiedzieć jakąś historię, zamiast wrzucać widza w taką czy inną agendą polityczną.

OCN stawia na świeże podejście do znanych tematów. Przykłada dużą uwagę do strony wizualnej, scenariuszowej i reżyserskiej. Z czasem stworzyli też bazę swoich ulubionych aktorów, co tym bardziej sprawia, że fani ocn’owych dram to subkultura w subkulturze.

Za co OCN nas sowicie wynagradza!

Jak na stację lubującą się w mrocznych i brutalnych klimatach ich social media są bardzo zabawne. W okresie około halloween’owym koreańscy fani mogli odwiedzić OCN Thriller House. Zwiedzić miejsca zbrodni, obejrzeć wystawę narzędzi używanych do zabijania, a także spróbować swoich sił w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Ale moim ulubionym jest OCN Fighters. Stylizowany na 8-bitową grę turniej walki między bohaterami stacji.

Oto kilka moich ulubionych k-dram OCN’u, które zdecydowanie polecam:

1. Bad Guys, 2014 (reż. Kim Jung-Min)

Oh Gu Tak, gliniarz, któremu już i tak wszystko jedno, wyciąga z więzienia trzech kryminalistów: gangstera, płatnego zabójcę i mordercę psychopatę. W zamian za skrócenie wyroków mają pomóc mu złapać człowieka, który zabił syna komisarza policji. Drama, która mnie wciągnęła w gatunek. Temat może wałkowany wiele razy, ale w żaden sposób nie przeszkodziło to twórcom pokazać go w świeży sposób. Trójka kryminalistów i twardy glina uzupełniają się wyjątkowo dobrze i gwiazda każdego z nich lśni równie mocno. Bad Guys powinno spodobać się fanom kina akcji w starym stylu. Początkowe odcinki przypomną takie tytuły jak The Raid czy The Man From Nowhere. Akcja, dramat, humor i, co chyba najważniejsze – zero wątków romantycznych. Warto zwrócić uwagę na tę dramę, gdyż w pewnej mierze to właśnie ona zrobiła z Ma Dong Suk’a gwiazdę wielkiego formatu. Szeroka widownia może go kojarzyć z Train to Busan.

1.2. Bad Guys: Vile City, 2017 (reż. Han Dong Hwa)

Nie tyle drugi sezon ile spin off poprzedniej dramy. Vile City pozostaje w świecie policji i kryminalistów, ale dochodzą teraz prokuratorzy oraz wysoko postawieni oficjele. Vile City zostaje obdarte z tego, co było znakiem rozpoznawczym pierwszego tytułu – czadowej i glamoryzowanej akcji. W zamian dostarcza, i to w bardzo brutalny sposób, brudną rzeczywistość skorumpowanego świata. Świata, gdzie człowiek jest niczym, gdy w grę wchodzą władza i pieniądze. Temat trudny i ciężki do oglądania, szczególnie wiedząc, że niewiele odbiega od rzeczywistości (patrz: obecna sytuacja w Korei). Siły i wytrwałości głównych bohaterów w walce o sprawiedliwość tylko pozazdrościć!

2. Life on Mars, 2018 (reż. Lee Jung-Hyo)

Remake brytyjskiego serialu pod tym samym tytułem. Po tym, jak Han Tae Joo przenosi się w czasie, musi rozwiązywać zagadki w przeszłości, by wrócić do 2018 roku. Główną zaletą tej dramy jest obsada. Jung Kyoung Ho gra skrupulatnego detektywa z silnym kompasem moralnym. Park Sung Woong wciela się w prostolinijnego glinę z lat osiemdziesiątych, który sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Ekranowe starcia obu panów to największa zaleta dramy. Będziesz się śmiać, będziesz się wzruszać, będziesz kibicować Tae Joo, by właściwie to nie wracał do swoich czasów. W roku 1988 spotkał tak uroczą ekipę policjantów, że aż szkoda ich opuszczać. Warto też wyróżnić Ko Ah Sung, która dostarczyła dramie kolorytu w bardzo przyjemnej roli kobiecej.

3. Voice, 2017 (reż. Kim Hong Sun)

Voice to obok Bad Guys: Vile City jedna z brutalniejszych dram, jakie widziałam.

Pod przykrywką Golden Time Team, zespołu do szybkiego reagowania, Kwon Joo i Jin Hyuk próbują odnaleźć człowieka, który w brutalny sposób zamordował ich najbliższych. Voice jako policyjny procedural skupia się na “zagadce tygodnia”. W międzyczasie powoli zawiązuje wątki prowadzące nas ku tajemniczemu mordercy. Przyznaję, że niektóre początkowe sprawy mogą się dłużyć. Jednak od momentu, w którym morderca wychodzi z cienia i staje twarzą w twarz ze ścigającymi go policjantami mamy do czynienia z rollercoasterem emocji. To właśnie przerażający psychopata, z którym mierzą się nasi dzielni policjanci, jest największą zaletą serialu. Każdy, kto zna nazwisko Mo Tae Gu drży ze strachu. (Mo Tae Gu również jest zwycięzcą edycji OCN Fighters). Po zapowiedzianym drugim sezonie jego następca miał ogromnie wysoko zawieszoną poprzeczkę.
Czy mu się udało?

3.2. Voice 2, 2018 (reż. Lee Seung-Young)

Drugi sezon Voice w innej reżyserii dalej pozostaje z Golden Time Team i Kwon Joo jako szefową.

Tym razem cała ekipa staje się celem zamaskowanego człowieka szarżującego po dark web’ie. Chcąc nie chcąc, Kwon Joo musi połączyć siły z pewnym policjantem prowadzącym śledztwo na własną rękę. Jednak Kang Woo sam wydaje się mieć nie po kolei w głowie. Voice 2 zmienia gatunek i staje się bardziej serialem akcji niż dusznym i brutalnym serialem o mordercy psychopacie. Jednak złoczyńca tego sezonu, choć inny, nie ustępuje mordercy z pierwszego. Zmiana klimatu z thrillera na bardziej akcyjno-dramatyczny również wyszła na plus. Dzięki temu Voice 2 nie jest całkowicie porównywany do Voice 1 i doskonale radzi sobie jako oddzielna historia. W maju ruszył 3 sezon.

4. The Guest (reż: Kim Hong Sun)

Taksówkarz – medium, ksiądz egzorcysta i pani detektyw łączą siły w walce przeciwko demonowi, który opętując ludzi, zmusza ich do popełniania przestępstw. The Guest to horror zrealizowany na bardzo wysokim poziomie. Zachwyca wizualnie. Jednak, przede wszystkim to fenomenalna opowieść o trójce, wydawałoby się, przypadkowych ludzi. Pomijając świetną historię, zwroty akcji i sceny egzorcyzmów, które oglądałam przez palce – The Guest mnie porwał właśnie trójką głównych bohaterów. Ich powoli rozwijająca się relacja była tym, co głównie przyciągało do ekranu. Kim Jae Wook, Kim Dong Wook i Jeong Eun Chae stworzyli bardzo udane trio, nadając swoim postaciom dużo charakteru i człowieczeństwa. Osobiście byłam pod ogromnym wrażeniem, że pogański szaman i katolicki ksiądz mogą ze sobą współpracować, nie podważając jeden drugiego. Dramie też daleko do oceniania czy windowania jednego systemu wierzeń ponad drugi. A ten soundtrack, będziecie nucić jeszcze długo …

Somewhere, how far away…

Mam nadzieję, że kilka z tych tytułów pozwoli Wam odkryć nowy serialowy kierunek, którym zechcecie podążać. A może są już wśród nas fani mrocznych k-dram? Zgadzacie się z moimi opiniami?

Honorowe wyróżnienia: Trap, Special Team TEN, Missing Noir M, Tunnel, Save Me 2

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: