Danganronpa: The Animation. Leniwiec w grze pełnej rozpaczy

Zazwyczaj bardzo lubię anime, w których występuje motyw gry psychologicznej. Po zobaczeniu kilkunastu produkcji z tego gatunku postanowiłem przerzucić się na komedie, dlatego postanowiłem jakiejś poszukać. Przez przypadek natknąłem się na kolejne anime psychologiczne, które postanowiłem zobaczyć na koniec mojej przygody z tym gatunkiem.

Produkcja Danganronpa: The Animation jest adaptacją pierwszej gry z serii, czyli „Danganronpa: Trigger Happy Havoc”,  wydanej w 2010 roku przez firmę Spike. Informacja o produkcji anime została umieszczona w magazynie Kadokawa Shoten’s Newtype w grudniu 2012. Za jej produkcję odpowiadało studio Lerche, mające na swoim koncie takie produkcje jak: Classroom of the Elite, czy Assassination Classroom. Anime ukazało się piątego lipca 2013 roku. Na podstawie gry oprócz owej produkcji powstała również manga. Jej pierwszy tom został wydany w kwietni 2012 roku, a ostatni w styczniu 2014. Za stronę wizualną mangi odpowiadał Touya Hajime.   

Fabuła

Główny bohater Naegi Makoto wygrał możliwość uczęszczania do Hope’s Peak Academy, elitarnej szkole kształcącej niezwykle uzdolnionych uczniów. Mimo nie posiadania żadnego talentu został zwycięzcą losowania i w ten sposób rozpoczął swoją naukę w tej nietypowej placówce. Z początku trochę mu zazdrościłem, w końcu bez żadnego wysiłku zdobył możliwość nauki w prestiżowej szkole, o której większość może tylko pomarzyć. Jednakże cieszę się, że nie byłem na jego miejscu. Po przekroczeniu progu szkoły został wplątany w grę, uknutą przez pewnego niedźwiedzia. Wraz z czternastką innych uczniów został zamknięty w budynku oświaty, bez możliwości ucieczki z niego.

Od tego momentu rozpoczęła się gra o wszystko. Jej zasady były proste: musisz zabić osobę i nie dać się złapać. Wtedy i tylko wtedy będziesz mógł opuścić teren Hope’s Peak Academy. Proste, prawda? Gdy dojdzie już do morderstwa, odbywa się szkolny sąd, w którym uczniowie muszą wskazać winowajcę, jeśli im się uda, zdrajca poniesie karę stosowną do swojego przewinienia, innymi słowy zostanie stracony w widowiskowej egzekucji. Jednak co się stanie, gdy wybór padnie na niewinną osobę?  Ten element stanowi haczyk, ponieważ w tym przypadku wszyscy oprócz winnego zostaną zabici przez Monokumę.

Jednakże, po co się zabijać, nie lepiej żyć w zamknięciu pozostając przy życiu? Na ten sam pomysł wpadli bohaterowie, niestety na ich nieszczęście i to przewidział czarno-biały niedźwiedź. Gdy pozostałym brakowało chęci do zabijania, dostarczał co rusz nowe powody, aby wydostać się z akademii. Motywy były różne, czy to niepewność o życie rodziny, czy strach przed utratą czegoś, co zbudowaliśmy o własnych siłach. Te powody pchały uczniów do nieprzemyślanych działań, powodując u Monokumy szeroki uśmiech. W takim razie jak los czeka naszego głównego bohatera? Czy uda mu się przetrwać, a może zginie jako jeden z pierwszych? O tym musicie przekonać się sami, oglądając Danganronpa: The Animation!   

Opinia o fabule

Motyw walki o swoje życie pojawiał się bardzo często: w filmach, książkach itd. Przez to cała mordercza gra, nieważne czy dobrze uargumentowana, zawsze była dla mnie nudna. W jednych produkcjach wszyscy ludzie umierają, a w innych w fantastyczny sposób pokonują antagonistę, ratując siebie od niechybnej zguby. Z czasem wątek walki o życie po prostu mi się przejadł. Gdy odkryłem Danganronpa: The Animation , nie spodziewałem się niczego specjalnego. Jednak seria kupiła mnie w całości.

Anime posiada pewien element, który tworzy takie napięcie, że wręcz zmusza nas one do zobaczenia kolejnego odcinka. W pewnym momencie zadajemy sobie pytania w stylu: Co się stanie z tą postacią?  Kto za tym wszystkim stoi? Wszystko po to, aby uporządkować zdobyte przez nas informacje.

Anime przez długi czas trzyma nas w niewiedzy, a wraz z upływem fabuły daje nam coraz to więcej informacji. Z tego powodu główny wątek jest bardzo ciekawy, a oglądający nie może doczekać się kolejnego odcinka. Całe anime pochłonąłem w cztery, może pięć wieczorów. Było bardzo ciekawe, ponieważ w pewnym momencie nie chodziło tylko o własne przetrwanie, ale również o zdemaskowanie sprawcy i stosowne ukaranie go. Taka zmiana podekscytowała mnie jeszcze bardziej. Jednak nie zmieniła się jedna rzecz: ciągłe wybijanie się bohaterów.

Elementy dodające realizmu

Główny wątek fabularny jest bardzo dobrze wykonany. Nie ciągnie się, cały czas trzyma nas w napięciu, odkrywając przed nami nowe fakty o samej akademii oraz o bohaterach.  Jednakże jak wygląda sprawa wątków pobocznych? Anime w głównej mierze pokazuje nam główną historię, ale autorzy nie zapomnieli również o innych elementach. Bohaterowie budują między sobą przyjaźnie oraz popadają w zatargi z innymi członkami klasy. Autorzy pokazują nam wydarzenia z życia niektórych postaci, które tłumaczą nam charakter, zachowania danego bohatera lub nakierowują na motyw, którym sprawca kierował się podczas morderstwa.

Moim zdaniem fabuła Danganronpy jest jej największym atutem. Jej wyjątkowość daje nam możliwość  doświadczenia czegoś nowego. Sam nigdy nie spotkałem się z dziełem o historii, chociaż trochę zbliżonej do występującej w tej produkcji. Była ona dla mnie jedyna w swoim rodzaju.

Bohaterowie

Z początku było ich piętnastu, lecz z odcinka na odcinek ich liczba systematycznie się zmniejszała. Każdy z bohaterów był wykreowany tak, aby jego aparycja lub zachowanie odzwierciedlało talent jaki posiada. Cechy bohaterów często ze sobą kontrastowały, a nawet były sobie przeciwne. Jednak z czasem ten aspekt uległ zmianie lub osłabł u pewnych postaci, z powodu stworzenia się między nimi przyjaźni lub doświadczeń danej osoby.

Naszym protagonistą jest Naegi Makoto. Został nazwany Super Licealnym Szczęściarzem po wygranej loterii, która zaprowadziła go do bram Hope’s Peak Academy. Widząc naszego bohatera, pierwszym elementem rzucającym się w oczy jest jego stosunkowo niski wzrost – jest najniższą osobą w klasie. Z charakteru jest spokojny i nieco strachliwy. Jednak ma cechę, która pozwoliła mu przetrwać szkolne perypetie: bardzo dużą dozę nadziei. Dzięki niej uratował wiele osób z jego klasy przez zatraceniem się w rozpaczy, przenikającą całą serię.

Jedną z nich jest Kirigiri Kyouko. Jeżeli miałbym wskazać postać, którą najbardziej przypadła mi do gustu, byłaby to właśnie ona. Przez większość fabuły nic o niej wiemy, jest bardzo enigmatyczna, a przez to nie wzbudza zaufania. Nowych faktów o bohaterce dowiadujemy się wraz z postępem akcji. Cała jej tajemniczość wzbudziła we mnie zainteresowanie, dlatego z niecierpliwością czekałem na pojawienie się nowych informacji o tej postaci. Najbardziej polubiłem Kirigiri, ponieważ zaimponowała mi swoimi umiejętnościami. Mam nadzieję, że twórcy bardziej rozwiną jej historię w przyszłych sezonach.

Wyjątkowy dyrektor

Bardzo nietypowym bohaterem jest Monokuma. Przez większość czasu w anime nie mamy żadnych informacji o tym wyjątkowym niedźwiedziu, co czyni go jedną z najbardziej enigmatycznych postaci.  W placówce pełni rolę dyrektora ijest odpowiedzialny za grę, w której uczestniczą pozostałe osoby. Patrzenie na rozpacz oraz zdradę napełnia go radością, dlatego idealnie pasuje do roli antagonisty. Jest odpowiedzialny za funkcjonowanie w placówce, ponieważ dostarcza żywność oraz pilnuje przestrzegania regulaminu. Obserwuje całą akademię przez kamery oraz dostarcza bohaterom nowych powodów do wybijania się nawzajem. Monokuma jest postacią, która najmniej polubiłem. Nie z powodu roli antagonisty, lecz przez jego charakter, który sprawiał, że był irytujący. 

Pozostali bohaterowie, również posiadają rozmaite talenty. Do klasy Naegiego należeli m.in.: Super Licealny Programista, Super Licealna Hazardzistka, Super Licealny Wróżbita czy Super Licealna Idolka.  Taka różnorodność bohaterów bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo dużej ilości bohaterów poznajemy historię tylko kilku osób. Nie wiemy, czego doświadczyli przed dostaniem się do akademii, co sądzili o reszcie uczniów lub jak rozwinęli się emocjonalni podczas trwania szkolnej gry.

Kreska

Oprawa wizualna w Danganronpa: The Animation nie jest zbyt szczegółowa. Jednak ten aspekt wzmacnia panujący w anime klimat grozy. Wyjątkowym jak dla mnie elementem jest kolorystyka tła. Przewijają się tam bardzo krzykliwe barwy, które w teorii niszczyłyby ponury, przygnębiający nastrój w Akademii Rozpaczy. Mogłoby się wydawać, że lepiej sprawdzi się ciemna kolorystyka. Nic bardziej mylnego. Ciepła gama kolorów, którą pomalowany wnętrze budynku nie przeszkadza w doświadczaniu rozpaczy – wręcz ją wzmacnia. Nietypowym elementem, który rzucił mi się w oczy podczas pierwszego zabójstwa była krew bohaterów. Autorzy użyli pewnej formy cenzury, zmieniając szkarłat krwi na ostry róż.

Bohaterowie anime wizualnie nie różnią się od swoich odpowiedników w mandze lub grze. Ich budowa ciała, fryzury oraz ubiór pozostały bez zmian. Co do animacji jest dobrze wykonana. Natomiast montaż użyty w produkcji sprawia, że odcinki ogląda się bardzo przyjemnie.   

Podsumowując, kreska anime Danganronpa jest na swój sposób wyjątkowa, mimo kolorowego tła w dalszym ciągu panuje tam przytłaczający klimat grozy. Najprawdopodobniej, gdyby twórcy wykonali oprawę wizualną w inny sposób, anime straciłoby dużo z jej wyjątkowego nastroju. 

Muzyka

Oprawa muzyczna Danganronpy jest bardzo dobrze dopasowana do klimatu anime.  Przez większość czasu muzyka cicho gra w tle, jednak gdy rozpoczyna się akcja, wraca, potęgując nastrój. Podczas oglądania często zwracałem uwagę na to, czy soundtrack w dalszym ciągu jest przyciszony, czy może zaczyna być głośniejszy. Ten element mówił mi, że mam się przygotować, ponieważ zaraz nastąpi nagły zwrot akcji. Jednakże czasami zbyt długo się nie pojawiała, dlatego widz mógł zapomnieć, że anime miało jakąkolwiek oprawę dźwiękową.

Opening anime, jest jednym z najlepszych, jakie widziałem. Zawiera w sobie najważniejsze elementy, występujące w produkcji. Krótko pokazuje nam bohaterów, kilka lokacji, w których rozgrywa się akcja, szkolny sąd oraz całą masę krwi. Posoka znajduje się na prawie wszystkich wizerunkach bohaterów. Najprawdopodobniej mówi nam, że wszyscy są zagrożeni i raczej zginą w grze Monokumy. Jednak aspektem, który wywarł na mnie największe wrażenia, jest sama muzyka, którą wykonano po prostu świetnie. Była tak dobra, że kilkukrotnie przesuwałem odcinek do początku openingu, aby jeszcze raz ją posłuchać.

Ending wywarł we mnie prawie tak duże emocje, jak opening. Ukazuje nam graczy jako postacie z gry retro, które przewijają się podczas napisów końcowych. Po każdym odcinku kolejny bohater zostaje przekreślony. Sam pomysł jest po prostu rewelacyjny, ponieważ nawiązuje do głównego motywu anime, gry o życie. Muzyka początkowo brzmi, jakby była puszczona przez syntezator, jeszcze bardziej nawiązując do gier z dawnych lat.

Danganronpa: The Animation

Danganronpa początkowo nie wydawała się niczym specjalnym. Jednak z czasem została jedną z moich ulubionych anime. Pierwszy raz spotkałem się z dziełem, które tak dobrze łączyło kolorową scenografię, świetny soundtrack oraz doskonale przemyślaną fabułę. Od samego początku trzyma widzów w szponach niewiedzy, czym zachęca do zagłębienia się w historię bohaterów i odkrycia z nimi odpowiedzi na nurtujące nas pytania. 

Jestem pewien, że samą produkcję nie zapomnę po paru dniach, ponieważ wywarło na mnie bardzo duże wrażenie. Najprawdopodobniej elementem, który najbardziej na mnie wpłynął, była sama myśl przewodnia produkcji. Pomysł gry o życie mocno mi się przejadł, aż do spotkania z Danganronpa: The Animation , która miała wszystko, co było potrzebne, aby zapaść mi w pamięć. Przede wszystkim: charakterystycznych bohaterów, świetną fabułę, czarno-białego niedźwiedzia oraz bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową.

Anime jest przeznaczone dla nieco starszych osób, ponieważ zawarte w niej wydarzenia mogą źle wpłynąć na młodszą widownię. Najprawdopodobniej będę oglądał następne sezony, ponieważ jestem ciekawy dalszej historii Naegiego. Poza lekko zaniedbaną muzyką w tle nie mam nic do zarzucenia tej produkcji. Jestem pewien, że każdy fan psychologicznych anime nie powinien mieć w tej produkcji zaległości. Dlatego idźcie i zanurzcie się w rozpaczy!

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o