Mama na medal. 11 matek z popkultury, które pokochaliśmy jak własne

Czasem ratuje nam życie, innym razem działa na nerwy. Służy dobrą radą lub przywraca do pionu. Pomocna, kochająca, nadgorliwa… Mama, chociaż jest tylko jedna, potrafi pełnić rozmaite role, od opiekunki po najlepszego przyjaciela.

Równie wiele twarzy matek możemy dostrzec w popkulturze. Z okazji święta rodzicielek wybraliśmy więc kilka postaci, które naszym zdaniem okazały się najlepszymi mamami. Sięgnęliśmy do anime, seriali, filmów i komiksów, więc spodziewajcie się sporej różnorodności!

Najlepsze matki popkultury

Poniższa lista powstała jedynie według naszych upodobań. Nie sugerujcie się kolejnością/fajnością/mocą czy jakimikolwiek innymi kryteriami. Choć wybraliśmy ich raptem jedenaście, w świecie popkultury znajdziemy sporo innych ciekawie napisanych i wykreowanych matek. Dlatego koniecznie dajcie nam znać, które z nich powinny jeszcze trafić do tego tekstu.

Zapraszamy!

Kitty Forman | Różowe lata 70.

Mama Erica i Laurie Forman, a także przybrana mama Steve’a Hyde’a oraz reszty gangu, to na pierwszy rzut oka typowa gospodyni domowa. Troskliwa i opiekuńcza, jako jedyna umiała spacyfikować Reda. Kitty jednak nie stroniła od mówienia, co jej leży na sercu oraz częściej niż okazjonalnego sięgania do barku.

Na co dzień słodka i radosna, doprowadzona do ostateczności wybuchała jak cola, do której wrzucono mentosa. Jej tyrady jednocześnie bawiły do łez i budziły trwogę. Koniec końców, myślę, że każdy z nas byłby szczęśliwy, mając Kitty za matkę. I do tego Reda za ojca.

Lois Wilkerson | Zwariowany świat Malcolma

Zwariowany świat Malcolma to jeden z tych rzadkich sitcomów, gdzie dzieci zachowują się jak, cóż, dzieci. Dlatego Lois ciężko wymieniać wśród matczynych ideałów, ale nie mogła być inną, mając na głowie taką gromadkę. Myślę, że pani Wilkerson jest postacią, z którą utożsamiała się niejedna kobieta posiadająca dzieci.

W oczach czwórki rozrabiaków, których nazywa swoimi synami – Francisa, Reese’a, Malcolma i Deweya – uchodziła za tyrana, ale jako widzowie wiemy, że tak twarda ręka była konieczna, by coś z nich wyrosło. Jednocześnie Lois była muzą i ideałem w oczach swojego męża, Hala (który praktycznie robił jej za piątego syna). Wilkersonowie byli jednak wyjątkowo kochającą się rodziną, a wszystko za sprawą właśnie Lois.

Gaya

Królowa Matka Roju | Aliens

Przede wszystkim można by ją określić jako prawdziwą Matkę Polkę, dla której posiadanie potomstwa i jego należyte wychowanie jest celem samym w sobie. Poświęciła się temu w całości, wypuszczając na świat dziesiątki swoich dziatek. Niezmordowana, bezkompromisowa i oddana. 

Nasza bohaterka idealnie pokazuje, że kariera oraz wspinaczka po szczeblach korporacji niekoniecznie musi być drogą dla kobiety sukcesu. Czasem wystarczy poświęcić się dla rodziny, by zmaksymalizować satysfakcję z własnego życia. Dzięki temu stanęła na szczycie gatunkowej hierarchii, broniąc tradycyjnych, konserwatywnych wartości. Niestety ostatecznie przegrywa z progresywnym światem dynamicznych kobiet sukcesu. Szkoda. 

Sarah Connor | Terminator 2: Dzień Sądu

Kobieta-lwica. Po wydarzeniach z pierwszego filmu poprzysięgła sobie, że cokolwiek by się nie działo, to ochroni syna. Nawet jeżeli miałaby stanąć oko w oko z morderczym androidem z przyszłości. Trochę zwariowana, ale przy tym niesłychanie zdeterminowana i udowadniająca, że kobieta może zawstydzić bickiem i tricepsem niejednego siłownianego byczka. Przy okazji żadnej broni się nie boi i gdy sytuacja tego wymaga, potrafi odstrzelić komuś co nieco. 

Znakomity przykład cool mom, która chętnie wyjdzie z synem na strzelnicę czy siłownię. Podejrzewam, że gdyby Connor osiągnął wiek dorosły, to bez problemu walnęłaby z nim browarka lub dwa, a i pewnie podzieliłaby się szlugiem. W przeciwieństwie do poprzedniczki dużo bardziej liberalne podejście do wychowania. 

Jaca

Ora Anderson (mama Ludwiczka) | Świat według Ludwiczka

Na tej liście nie mogło zabraknąć prawdziwego uosobienia matczynej miłości oraz troski. Ora Anderson jest świetnym przykładem matki, która dla dzieci stanowi podporę i bezpieczną przystań. Ponadto, to właśnie na jej głowie leży ciężar utrzymania – i wykarmienia – całej tej zwariowanej rodzinki. Opanowanie Ory niemal w każdej sytuacji świetnie kontrastuje z wybuchami Andy’ego. Dodatkowo mama Ludwiczka potrafi trzymać męża-choleryka w ryzach, co, jak pewnie doskonale wiecie, udaje się tylko nielicznym.

Dodatkowo w tym wszystkim ma czas na realizowanie własnego hobby. W końcu żadna inna mama nie może pochwalić się tak wspaniałą kolekcją solniczek i pieprzniczek z całego świata!

Jacek aka Leniwiec

Molly Weasley | Harry Potter

Kilka tygodni temu, jakoś w trakcie nakładania obostrzeń spowodowanych koronawirusem, wreszcie nadrobiłem całą sagę filmów o Harrym Potterze. Gdy tylko pojawił się pomysł na ten tekst, od razu przypomniałem sobie rodzinę Weasleyów, która udowadnia, że o szczęściu decyduje nie status majątkowy, tylko to, jak dużo miłości jest pod jednym dachem. 

Czarownica przewija się praktycznie przez wszystkie części serii i zawsze ma jakiś wpływ na wydarzenia z filmu. Bardzo mocno rzuciło mi się w oczy to, jak traktuje swoich synów oraz wszystkich bliskich rodziny. Pani Molly kojarzy się ze stereotypowym obrazem matki będącej opiekunką, powierniczką tajemnic, a także najgroźniejszą lwicą, gdy tylko będzie potrzeba. Odnośnie do trzeciego określenia, nigdy nie zapomnę pokazu siły w pojedynku z Bellatrix, wow!

Kushina Uzumaki | Naruto Shippuuden

Przez cały okres podstawowej edukacji wpajano mi, że najlepszą formą poświęcenia jest oddanie życia za drugą osobę, gdy pojawi się taka konieczność. To obraz pełnego oddania oraz, co oczywiste, miłości. Taką postawę reprezentuje właśnie matka Naruto, tytułowego bohatera mangi autorstwa Masashiego Kishimoto. 

Choć sama Kushina zalicza występ zaledwie epizodyczny, podczas którego opowiada synowi o ostatnich godzinach swojego życia, to już w tak krótkim czasie pokazuje, jak wielką miłością darzy swoje dziecko. Piękny i tragiczny obraz matki, która dla zapewnienia przyszłości własnemu synowi poświęca wszystko inne. Wiele matek daje życie swojemu dziecku tylko raz; czerwonowłosa przedstawicielka klanu Uzumaki zrobiła to dwukrotnie.

Kajetan

Księżniczka Leia (Star Wars)

Ucieczka z Gwiazdy Śmierci, infiltracja pałacu Jabby, skopanie tyłka Luke’owi w walce na jarzeniówki czy okiełznanie temperamentu samego Hana Solo. Niezła liczba osiągnięć jak na jedną księżniczkę, nie sądzicie? Jak więc wyglądało macierzyństwo pierwszej damy Gwiezdnych Wojen?

Wiele kobiet po wydaniu na świat potomstwa stara się ustatkować i żyć spokojniej. Leia w żadnym wypadku nie była jedną z nich! Nie dość, że musiała wychowywać i pilnować dwójki małych chłopców, Bena i… Hana, to jeszcze ten pierwszy w okresie dorastania zaczął ubierać się na czarno, zakładać wiadro na głowę i trochę zbytnio interesować się naukami Sithów. Jakie uniwersum, taki nastoletni bunt.

Ostatecznie Leia przyczyniła się do nawrócenia i powrotu Kylo na jasną stronę, co niestety świadomie przypłaciła życiem. Warto wspomnieć także, iż w pewnym momencie nowej trylogii córka Vadera była nie tylko mamą Kylo, ale i zastępowała matkę Rey. Była dla niej zarówno skarbnicą wiedzy podczas treningów z mieczem świetlnym, jak i wsparciem emocjonalnym poza nimi. 

To wszystko tworzy nam obraz mamy idealnej, gotowej nie tylko wskoczyć w ogień za własnym dzieckiem, ale i stać się rodzicem dla praktycznie obcej sobie osoby. 

Rosie Betzler (Jojo Rabbit)

Gdy myślę o najbardziej ekscentrycznej i cieszącej się z życia mamie, od razu przychodzi mi do głowy postać Rosie Betzler, mamy Jojo z niedawno recenzowanego przeze mnie filmu Jojo Rabbit.

Pomimo własnych dziwactw, słabości czy braku męża u boku, stara się wychować chłopca jak najlepiej. Rosie to niesamowicie ciepła, kochająca, opiekuńcza i starająca się zrozumieć swojego synka kobieta. Próbuje nauczyć go też pewnych zasad i wbić do głowy, że życie to niesamowicie wyjątkowy dar, wojna to coś strasznego, a zabawa w fanklub nazistów nie jest cool. Najważniejsze jednak, co udało jej się wpoić Jojo, to dostrzeganie drugiego człowieka w innych oraz empatia. Empatia, przez którą mama chłopaka skończyła naprawdę tragicznie.

Dopiero po tej niewyobrażalnie gorzkiej nauczce mały Betzler zrozumiał, jak nieludzka i makabryczna jest ideologia, w którą wierzył oraz jak obłąkany jest wódz, którego tak idealizował.

Jaki z tego morał? Słuchajcie swoich mam, kochani, bo co by nie mówić i jakbyśmy tego nie chcieli, praktycznie zawsze mają rację. Doceniajmy je również za to, że w ogóle są.

Patryk

Lagertha (Wikingowie)

Choć akcja serialu od History rozgrywa się w średniowieczu, postać Lagerthy powinna być bliska wielu współczesnym kobietom. Partnerka Ragnara musiała bowiem godzić ze sobą wiele ról. Była nie tylko żoną i matką, ale też dzielną wojowniczką, politykiem, a nawet władczynią. Przyrządy kuchenne z powodzeniem wykorzystywała zarówno do gotowania, jak i do walki z niechcianymi gośćmi, a kiedy mąż wybierał się w delegację (tj. na wyprawę łupieżczą), często płynęła wraz z nim. Co więcej, mimo licznych obowiązków oraz trudnych doświadczeń niemal w ogóle się nie zestarzała! Nic dziwnego, że po rozstaniu z Ragnerem nadal cieszyła się zainteresowaniem mężczyzn (i kobiet).

Takiej wiecznie młodej, walecznej i rozchwytywanej mamy mógłby pozazdrościć Bjornowi niejeden z nas. Prawdziwie nowoczesna i wielozadaniowa kobieta, wyprzedzająca swoje czasy.

Hana | Wilcze dzieci

Wychowanie dzieci to niełatwe zadanie. Jeszcze trudniejsze staje się, gdy jest się samotną matką, której dzieciaki przypominają bardziej zwierzęta niż ludzi. I choć wiele młodych mam mówi tak o swoich pociechach trochę na wyrost, w przypadku Hany jest inaczej. Jej syn i córka naprawdę mają w sobie wilczą krew. Geny odziedziczone po tacie-wilkołaku przysparzają rodzinie dodatkowych problemów. No bo gdzie zabrać takiego malucha, kiedy choruje – do pediatry czy weterynarza? I jak wytłumaczyć sąsiadom, że nocne hałasy nie są sprawką nielegalnie przetrzymywanych zwierząt…?

Rozwiązaniem, które wybiera Hana, jest ucieczka na odludzie, gdzie może spokojnie zająć się dziećmi i dać im przestrzeń do rozwoju. Troskliwa, wyrozumiała i w pełni oddana swojej roli, stara się wychować Amego i Yuki najlepiej, jak potrafi. Choć wciąż musi mierzyć się z różnymi przeszkodami, Hana robi wszystko, żeby jej potomstwo miało względnie normalne i szczęśliwe dzieciństwo. Opanowuje też chyba najtrudniejszą dla rodzica sztukę: pozwala, by jedno z dzieci poszło własną drogą. To wszystko czyni z niej – przynajmniej w moich oczach – matkę zasługującą na miano prawdziwej bohaterki.

Ewa

Mama na medal!

Tak oto prezentuje się nasza leniwa lista najfajniejszych mam, jakie poznaliśmy w popkulturze. Chcielibyśmy jednak, abyście pamiętali, że powyższe mamy są super, ale… prawdziwą bohaterkę macie za ścianą! Więc doceniajcie matki przez cały rok, nie tylko w ich święto!

Kończąc, chcielibyśmy wszystkim mamom złożyć serdeczne życzenia, a Was zaprosić do lektury innych tekstów na stronie oraz śledzenia naszego profilu na Facebooku – Leniwa Popkultura!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments